Próba biotechnologiczna stulecia może określić, kto jest właścicielem CRISPR

Nastrój przed Urzędem Patentowym USA w Aleksandrii w stanie Wirginia był wczoraj elektryzujący. Przynajmniej około 100 członków adwokatury, mediów, społeczności inwestorów i laików, którzy godzinami ustawiali się w kolejce, aby zdobyć miejsce w 69-osobowej sali przesłuchań w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych USA, aby wysłuchać kłótni prawników największy przypadek patentu biotechnologicznego w pamięci.





Okazją były ustne argumenty przed panelem trzech sędziów w sprawie o ingerencję patentową, która prawdopodobnie zadecyduje, kto kontroluje fundamentalne i lukratywne patenty obejmujące metodę edycji genów o nazwie CRISPR-Cas9.

CRISPR to nowy rodzaj nożyczek molekularnych przydatny do modyfikowania genetycznego wszystkiego, od myszy laboratoryjnych po rośliny pszenicy. Ale prawie od samego początku CRISPR był przedmiotem sporu o wynalazki między University of California w Berkeley a Broad Institute of MIT i Harvard.

Fakty są takie, że Berkeley jako pierwszy złożył wniosek patentowy opisujący system CRISPR w jego fundamentalnej postaci i jego funkcji w bakteriach, na podstawie pracy Jennifer Doudny i Emmanuela Charpentiera. Ale to Broad Institute zdołał zdobyć ponad tuzin patentów obejmujących zastosowanie CRISPR do edycji DNA organizmów wyższych, takich jak ludzie, rośliny i zwierzęta – znanych jako eukarionty – gdzie edycja genów jest najcenniejsza.



Rozprawa była pierwszą i potencjalnie ostatnią sesją publiczną w procesie ingerencji. Pomimo szerokiego zakresu i setek stron już złożonych wniosków prawnych, argumenty trwały szybkie 45 minut i składały się głównie z naukowych i prawnych arkana dotyczących tego, czy opracowanie przez Doudnę edycji CRISPR w bakteriach powinno dać Berkeleyowi prawa do jego stosowania we wszystkich komórkach czy też demonstracja technologii w ludzkich komórkach przez Broada była nieoczywistym postępem i jego własnym wynalazkiem.

Adwokat Todd Walters, reprezentujący Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley, skupił się na widocznej łatwości, z jaką kilka laboratoriów badawczych rozszerzyło wynalazek Doudny na ludzkie komórki. W rzeczywistości, po jej przełomie Nauka W lecie 2012 roku sześciu zespołom, w tym Feng Zhangowi z Broad Institute, udało się w ciągu kilku miesięcy wykorzystać tę technologię w ludzkich komórkach. Nie ma tu specjalnego sosu, powiedział Walters sędziemu.

Adwokat Steven Trybus, reprezentujący Broad, przekonywał, że praca Zhanga w ludzkich komórkach, opublikowana na początku 2013 roku, była znaczącym postępem. Zauważył, że przenoszenie systemów biotechnologicznych z komórek bakteryjnych na ludzkie jest konsekwentnie napięte, a zwykły biolog molekularny nie spodziewałby się sukcesu. Aby podkreślić ten punkt, Trybus pokazała wypowiedzi sędziów, które Doudna wygłosiła w wywiadach medialnych w 2012 roku, mówiąc, że jej zdaniem próby wykorzystania CRISPR w ludzkich komórkach będą trudne.



Odgadywanie wyników sprawy na podstawie pytań zadawanych przez sędziów jest bardzo trudne. Ale sędzia Deborah Katz, doktorantka biolog molekularny, spytał adwokata Berkeley, czy ktokolwiek mógł naprawdę oczekiwać, że CRISPR zadziała w ludzkich komórkach, czy też eksperymenty naukowców wykazały jedynie nadzieję na sukces.

Od czasu jego wprowadzenia w styczniu ingerencja patentowa miała charakter konkursu typu zwycięzca bierze wszystko, a strony nie wykazały chęci do rozstrzygnięcia. Oznacza to, że wpływ decyzji sędziów – spodziewany na początku 2017 roku – może być ogromny. Broad Institute może stracić dużą część lub całość swojego ogromnego majątku patentowego na rzecz Berkeley. Albo Berkeley mógł odejść z pustymi rękami. Obie strony zawarły już szerokie umowy handlowe ze start-upami biomedycznymi i firmami rolniczymi, takimi jak DuPont i Monsanto. Wszystkie te umowy wiszą na włosku.

Jacob S. Sherkow jest profesorem nadzwyczajnym w Centrum Innowacji Prawa i Technologii, New York Law School.



ukryć