211service.com
Problem bezpieczeństwa RFID
Od tego lata Amerykanie będą potrzebować paszportów, aby podróżować do Kanady, Meksyku, Bermudów i Karaibów – chyba że mają karty paszportowe lub jedno z ulepszonych praw jazdy, które zaczęły wydawać stany Waszyngton i Nowy Jork.
Obowiązują tylko w przypadku podróży drogą lądową i morską, te nowe formy identyfikacji są wygodną i niedrogą opcją dla osób, które nie muszą podróżować samolotem. Amerykańskie karty paszportowe, które zostały wprowadzone w lipcu, kosztują około połowę tego, co pełny paszport, a dodatkowy koszt uzyskania ulepszonego prawa jazdy zamiast zwykłego jest jeszcze niższy. Rozszerzone licencje są dostępne w Waszyngtonie od stycznia 2008 roku iw Nowym Jorku od września; inne stany graniczne, w tym Michigan, Vermont i Arizona, również zamierzają je oferować.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2009
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Ale nie wszyscy są przekonani, że nowe identyfikatory to dobry pomysł. Karta paszportowa i rozszerzone licencje zawierają znaczniki identyfikacji radiowej (RFID), czyli mikroczipy wyposażone w anteny. Czytnik RFID może wysłać zapytanie do tagu przez radio, powodując zwrócenie zawartych w nim danych – w tym przypadku numeru identyfikacyjnego, który umożliwia agentom celnym uzyskanie informacji o posiadaczu karty z rządowej bazy danych. Pomysł polega na tym, że natychmiastowy dostęp do danych biograficznych, zdjęcia i wyników kontroli przeszłości terrorystycznej i kryminalnej pomoże agentom sprawnie przenosić ludzi przez granicę. Technologia RFID budzi jednak obawy dotyczące prywatności, odkąd została wprowadzona na etykietach produktów na początku 2000 roku.
Tymczasem, chociaż eksperci twierdzą, że niektóre technologie RFID są dość bezpieczne, analiza NXP Mifare Classic przeprowadzona przez badacza bezpieczeństwa z University of Virginia (patrz Hack , listopad/grudzień 2008) , chip RFID używany w kartach taryfowych w systemach transportu publicznego w Bostonie, Londynie i innych miastach, wykazał, że bezpieczeństwa kart inteligentnych nie można brać za pewnik. Myślę, że jesteśmy w fazie bólu wzrostu, mówi profesor informatyki z Johns Hopkins University, Avi Rubin, badacz bezpieczeństwa i prywatności. Dzieje się tak w przypadku wielu technologii, gdy są one opracowywane po raz pierwszy.
Rozszerzone prawo jazdy w Nowym Jorku
Opłata 30 USD, doliczana do kosztu prawa jazdy
www.nydmv.state.ny.us/edl-main.htm
Rozszerzone prawo jazdy w stanie Waszyngton
Opłata 15 USD, doliczana do kosztu prawa jazdy
www.dol.wa.gov/about/news/priorities/edl.html
Amerykańskie karty paszportowe
45 zł
travel.state.gov/passport/ppt_card/ppt_card_ 3926.html
Bezpieczeństwo na pograniczu
Pierwsza z nowych legitymacji, które mają zostać wprowadzone, federalne karty paszportowe i waszyngtońskie prawa jazdy wykorzystują podobną technologię, która została sprawdzona i zatwierdzona przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA. Urządzenia RFID kart, zwane znacznikami elektronicznego kodu produktu (EPC), są bardzo podobne do kodów kreskowych. Tagi są niedrogie i mogą, w idealnych warunkach, być odczytane z odległości około 50 stóp – niezwykle duży zasięg dla RFID, mówi Ari Juels, dyrektor i główny naukowiec w RSA Laboratories w Bedford, MA, które współpracowały z naukowcami z University of Waszyngton oceni obie karty.
Chociaż karty nie przechowują danych osobowych, naukowcy doszli do wniosku, że nawet przechowywanie unikalnego numeru budzi pewne obawy dotyczące prywatności. Jeśli pomyślisz o numerze ubezpieczenia społecznego, w pewnym momencie mógłby pojawić się argument, że to tylko numer, a nie dane osobowe, mówi Tadayoshi Kohno, adiunkt informatyki na Uniwersytecie Waszyngtońskim, który brał udział w badaniu. Ale liczby ewoluują w czasie, a zastosowania ewoluują w czasie i ostatecznie te rzeczy mogą ujawnić więcej informacji, niż początkowo się spodziewaliśmy. Co więcej, stosunkowo popularne czytniki RFID, np. używane do kontroli stanów magazynowych, potrafiły w pewnych okolicznościach odczytywać numery kart z dużej odległości. Badacze stwierdzili, że istnieje ryzyko, że karty mogą być używane do śledzenia ludzi, podobnie jak kilka centrów handlowych w Wielkiej Brytanii wykorzystuje sygnały z telefonów komórkowych do śledzenia nawyków zakupowych klientów i monitorowania, jak długo przebywają w sklepach. Chociaż ludzie noszą inne karty i urządzenia, które mogą być również używane do śledzenia, naukowcy zauważają, że karty identyfikacyjne można odczytać z większej odległości niż wiele innych tagów RFID i że ludzie prawdopodobnie będą je nosić przez cały czas, gdy mogą wyjść. powiedzmy, ich telefony komórkowe w domu. A zwykłe paszporty amerykańskie, które zawierają również chipy RFID, wykorzystują technologię, która zmniejsza prawdopodobieństwo problemów z prywatnością. Paszporty, w przeciwieństwie do kart paszportowych, muszą być odczytywane z bliska i mają system bezpieczeństwa, który wymaga od urzędnika optycznego zeskanowania znaków z dokumentu w celu uzyskania dostępu do danych osobowych przechowywanych na chipie.
Gigi Zenk, rzecznik Departamentu Licencjonowania Stanu Waszyngton, mówi, że Waszyngton zabronił osobom trzecim wykorzystywania danych z tagów RFID bez zgody właścicieli tagów. Ona i inni urzędnicy dodają, że każdy, kto troszczy się o prywatność, może skorzystać z osłonek prywatności dostarczonych z kartami, które są zaprojektowane do blokowania sygnałów radiowych, dzięki czemu karty są trudniejsze do ukradkowego odczytania. Ale badanie waszyngtońskie wykazało, że rękawy nie zawsze działały: na przykład nie blokowały sygnałów radiowych, gdy były pogniecione. Naukowcy argumentowali również, że większość ludzi i tak raczej nie użyje rękawów. Nawet niektórzy badacze prywatności, z którymi Juels się konsultował, przyznali się do ich zgubienia, mówi.
A prywatność to nie jedyny problem: naukowcy twierdzą, że nieautoryzowane czytanie zagrażałoby również bezpieczeństwu granic. Jeśli łatwo jest wydobyć numer identyfikacyjny z kart, to stosunkowo łatwo je podrobić, po prostu umieszczając skradziony numer identyfikacyjny na czystym, gotowym chipie. Gdyby każdy chip RFID miał również unikalny, przewodowy numer seryjny, który musiałby odpowiadać zapisanemu numerowi ID, byłoby trudniej podrobić. Ale ani licencje waszyngtońskie, ani karty paszportowe nie mają tej dodatkowej funkcji bezpieczeństwa.
Karty Washington są otwarte na jeden dodatkowy typ ataku: tagi EPC mogą zostać wyłączone, gdy czytnik wyda polecenie kill. Chociaż każdy tag jest zaprojektowany tak, aby był chroniony kodem PIN, który pozwala tylko upoważnionym użytkownikom wydawać polecenie, państwo nigdy nie ustawia kodu PIN na dystrybuowanych kartach, co pozwala każdemu, kto ma czytnik RFID, ustawić go samodzielnie i rozpocząć zabijanie kart. Jeśli na przejściu granicznym zgromadzi się duża liczba Waszyngtonów z rozszerzonymi licencjami, ktoś mógłby spowodować zamieszanie, zabijając dużą liczbę kart. Atakujący może również użyć tej taktyki do nękania określonych osób, ponieważ zabita karta może wzbudzić podejrzenia.
Juels szybko zauważa, że karty nie będą jedyną ochroną granicy. Jeśli funkcjonariusze straży granicznej zrobią wszystko, co powinni [w tym np. porównują zdjęcia zapisane w bazie danych z tymi wydrukowanymi na dowodzie osobistym], powinni być w stanie wykryć podróbki – mówi. Dodaje jednak, że ludzka natura jest mniej czujna, gdy istnieje technologia, na której można się oprzeć.
Kiedy zapytałem Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego o te obawy, sekretarz prasowy Laura Keehner odpowiedziała oświadczeniem, które po części mówiło: Chociaż zagrożenia opisane w artykule Uniwersytetu Waszyngtońskiego/RSA mogą być technicznie możliwe, uważamy, że wiele z nich jest nieprawdopodobnych, a nawet gdyby się zdał, miałby niewielki wpływ, poza spowodowaniem drobnych niedogodności dla indywidualnego podróżnego na granicy. … W miarę określania dodatkowych strategii łagodzących będziemy nadal zaostrzać wymogi dotyczące … transgranicznych dokumentów podróży, aby zarówno zwiększyć bezpieczeństwo granic, jak i prywatność posiadacza dokumentu.
Licencja nowojorska i nie tylko
Żaden niezależny badacz nie opublikował jeszcze oceny ulepszonego prawa jazdy w Nowym Jorku, ale karta pozwala uniknąć niektórych obaw związanych z kartami federalnymi i waszyngtońskimi. Chipy w licencjach nowojorskich mają numery seryjne, które chronią je przed fałszowaniem, a ich banki pamięci zostały zablokowane, aby chronić je przed nieautoryzowanym użyciem poleceń. To godne podziwu, że Homeland Security i stany, z którymi współpracuje, są skłonne korzystać z lepszych technologii, niż początkowo wybrali. Ale nie jest jasne, czy te wysiłki pójdą wystarczająco daleko.
Licencje nowojorskie stwarzają te same problemy z prywatnością, co inne karty, a jak sugerują komentarze Keehnera, urzędnicy mają tendencję do odrzucania takich obaw – co może bardzo dobrze oznaczać, że nic nie zostanie z nimi zrobione. Jednak z pewnością można chronić prywatność posiadaczy kart bez konieczności śledzenia osłon prywatności. Na przykład, mówi Avi Rubin, każda karta może być wyposażona w przycisk, który pozwala użytkownikowi kontrolować, kiedy wysyłać informacje. Dopóki przycisk nie został wciśnięty, identyfikator nie odpowiadałby na zapytania. Takie karty kosztowałyby nieco więcej, ale mogłyby oferować większe bezpieczeństwo, a także większą prywatność.
Jednak dopóki pozostałe problemy będą ignorowane, jest mało prawdopodobne, że technologia stanie się wystarczająco dobra, aby chronić granice międzynarodowe bez narażania prywatności tysięcy lub milionów ludzi. Na przykład Tadayoshi Kohno mówi, że w tej chwili nie jest przekonany, czy RFID oferuje nawet przewagę w zakresie bezpieczeństwa nad starymi identyfikatorami. Technologia wykorzystywana na taką skalę i w tak ważnych celach powinna być wyraźnie lepsza niż to, co zastępuje: doświadczenia USA z elektronicznymi systemami głosowania pokazują, co może się zdarzyć, gdy tak nie jest. Jeśli urzędnicy nadal będą opowiadać się za bandażami, takimi jak osłony prywatności, zamiast pracować nad rozwianiem wszystkich obaw krytyków, ostatecznie podważą samą technologię, którą mają nadzieję promować. Chociaż wydaje się, że nowa technologia identyfikacji pozostanie, może okazać się fiaskiem, jeśli urzędnicy nie zwrócą uwagi na pracę hakerów i badaczy bezpieczeństwa. Ci ludzie próbują ujawnić słabości, zanim zostaną złośliwie wykorzystane. Połknięcie wiadomości od nich jest znacznie mniej bolesne niż czekanie, aż problem stanie się krępujący – lub druzgocący.
Erica Naone jest Przegląd technologii asystent redaktora.
