211service.com
Próbuję wymyślić zielone etykiety, które mają znaczenie
Nawet konwencjonalne sklepy spożywcze są pełne produktów, które twierdzą, że są ekologiczne, neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, przyjazne dla środowiska lub duże — naturalne. Jednak wraz z rozpowszechnianiem się etykiet przyjaznych dla środowiska znaczenie tych twierdzeń staje się coraz bardziej niejasne. Teraz niektóre duże firmy próbują lepiej zdefiniować takie terminy, aby stworzyć coś w rodzaju środowiskowego odpowiednika standardowych informacji żywieniowych. Nie ma jednak dowodów na to, że więcej informacji o środowisku skłoni konsumentów do zmiany nawyków zakupowych.

Teoria Jeana: Analiza śladu węglowego 501 dżinsów zainspirowała Levi Straussa do wprowadzenia nowej linii dżinsów, które zużywają średnio o 28% mniej wody podczas produkcji niż podobne dżinsy.
Walmart, DuPont i General Electric, między innymi, dołączyły do międzynarodowych konsorcjów, których celem jest opracowanie jednego miernika do pomiaru emisji dwutlenku węgla związanego z produktem. Mają nadzieję, że jeśli istnieje jedna metoda wstępna, łatwiej będzie odróżnić firmy, które robią znaczne postępy w zakresie ochrony środowiska od tych, które mają jedynie zielony spin. Jeśli mamy konkurenta wysuwającego roszczenia, a my je wysuwamy, naprawdę chcemy mieć pewność, że istnieje standard, mówi Robert ter Kuile, starszy menedżer ds. energii i zmian klimatycznych w PepsiCo International.
Greenhouse Gas Protocol Initiative oraz Sustainability Consortium mają na celu stworzenie międzynarodowych standardów w celu zestawienia śladu węglowego różnych produktów. Oba projekty twierdzą, że najlepszym podejściem jest tak zwana ocena cyklu życia od kołyski do grobu – przegląd gazów cieplarnianych emitowanych od pierwszego etapu produkcji surowców do degradacji produktu na składowisku.
Levi Strauss poddał swoje kultowe dżinsy 501 kilku analizom cyklu życia, w tym tej opracowanej dla inicjatywy Greenhouse Gas Protocol Initiative. Widzieliśmy, że większość naszego wpływu pochodziła z użytkowania konsumenckiego [pranie i suszenie] oraz z produkcji bawełny, mówi Barruch Ben-Zekry, specjalista ds. zrównoważonego rozwoju w firmie.
Tak zwana analiza od kołyski do grobu wykazała, że konsumpcja była największym czynnikiem przyczyniającym się do emisji dwutlenku węgla związanej z 501 dżinsami. Źródło: Levi Strauss
Levi Strauss nie mógł bezpośrednio kontrolować, w jaki sposób konsumenci prali dżinsy i kiedy. Jednak analiza cyklu życia zainspirowała nową markę w styczniu tego roku: linię Waterless Levi’s, które osiągają ten sam znoszony wygląd co inne dżinsy, ale wymagają od 28% do 96% mniej wody do produkcji, w zależności od stylu.
Badanie przeprowadzone przez Levi Straussa wykazało, że schnące na powietrzu dżinsy mogą obniżyć emisję dwutlenku węgla w całym cyklu życia o 90 procent. Źródło: Levi Strauss
Motorola to kolejna firma, która wprowadziła zmiany na podstawie oceny cyklu życia, która wykazała, że potrzeba nowych materiałów, aby znacznie zmniejszyć emisję dwutlenku węgla związaną z telefonami komórkowymi. Osiemdziesiąt osiem procent śladu węglowego telefonu pochodzi z produkcji materiałów – mówi Bill Olson, dyrektor biura ds. zrównoważonego rozwoju i zarządzania w Motoroli. Dlatego firma poświęciła cztery lata na opracowanie lekkiego, wytrzymałego tworzywa sztucznego na bazie materiałów pochodzących z recyklingu butelek na wodę. Olson twierdzi, że ślad węglowy materiału jest o 20 procent mniejszy niż w przypadku standardowego plastiku.
Motorola sprzedaje teraz pięć telefonów wykonanych z nowego materiału. Każdy z nich posiada certyfikat CarbonFree wydany przez organizację non-profit Carbonfund.org, która dokonuje przeglądu ocen cyklu życia, a następnie oferuje firmom kompensację emisji dwutlenku węgla, aby osiągnąć ten status. Motorola nie komentowałaby, ile redukcji emisji dwutlenku węgla jest kupowanych na telefon, ani jaki procent linii produktów stanowią telefony CarbonFree. Tylko jeden model telefonu CarbonFree jest obecnie sprzedawany w Stanach Zjednoczonych.
W przypadku całej tej aktywności nie jest jasne, czy etykiety zawierające tabele emisji dwutlenku węgla naprawdę motywują konsumentów do wydawania większych pieniędzy.
Kevin Dooley, współdyrektor Sustainability Consortium i profesor zarządzania łańcuchem dostaw na Arizona State University, mówi, że konsumenci twierdzą, że są zainteresowani zrównoważonym rozwojem, a liczba osób, które wyrażają takie opinie w ankietach, rośnie dosłownie z miesiąca na miesiąc. Ale podczas gdy badania wykazały, że firmy w niektórych ekologicznych niszach – takich jak żywność – mogą ujść na sucho z naliczeniem premii, innym nie. Podobnie badania rynku w Wielkiej Brytanii wykazały, że klienci byliby skłonni wydać nieco więcej na różnorodne produkty przyjazne dla środowiska, ale wyniki były mieszane w innych regionach, mówi ter Kuile z PepsiCo.
Sklep z artykułami biurowymi Staples opracował dwie własne ekologiczne etykiety: markę Eco-Easy i Sustainable Earth firmy Staples, która ma bardziej rygorystyczne wymagania. Produkty Sustainable Earth muszą być wykonane w 100% z materiałów pochodzących z recyklingu, certyfikowane przez Forest Stewardship Council i przetwarzane bez użycia chloru. Firma twierdzi jednak, że nie zaoferuje ekologicznego produktu, który kosztuje znacznie więcej niż alternatywa.
Ogólnie stwierdziliśmy, że klienci z głównego nurtu nie są skłonni płacić więcej za produkt, który nie zapewnia dodatkowych korzyści poza zrównoważonym rozwojem, mówi Andrew Schneider, wiceprezes ds. globalnego marketingu zarządzania produktami w firmie Staples. Jeśli jest to więcej niż pięciocentówka, ćwierć lub 3 procent kosztów, jest to pranie.
Nie oznacza to, że firmy prawdopodobnie nie skorzystają na przeprojektowaniu swoich łańcuchów dostaw w celu uzyskania korzystniejszych wyników środowiskowych. Kiedy PepsiCo poddał Walkers, brytyjską markę chipsów ziemniaczanych, ocenie cyklu życia, spostrzeżenia doprowadziły do zmian w łańcuchu dostaw, które według firmy zmniejszyły emisję dwutlenku węgla związaną z torbą chipsów o 7 procent i obniżyły koszty o 630 000 USD ponad dwuletni okres. Wśród zmian: firma ograniczyła zużycie gazu o 11 proc. i energii elektrycznej o 22 proc. poprzez zwiększenie wydajności linii produkcyjnych.
Innymi słowy, nawet jeśli etykiety węglowe nie prowadzą do znacznie wyższych przychodów, nadal mogą zwiększać zysk.