Program wojskowy produkuje gadżet, który wykrywa maszyny zza betonowej ściany

Brytyjskie Laboratorium Nauki i Technologii Obronnych ma siedzibę w ograniczonej bazie wojskowej w Porton Down, niedaleko starożytnego pomnika Stonehenge w południowo-zachodniej Anglii. DSTL jest ramieniem badawczo-rozwojowym Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, a jego zadaniem jest znajdowanie innowacyjnych sposobów wykorzystania nauki i technologii w obronie i bezpieczeństwie kraju.





Podobnie jak wiele wojskowych organizacji badawczo-rozwojowych, jego praca zmieniła się w ostatnich latach wraz z ewolucją zagrożeń, przed którymi stoją kraje rozwinięte. Dlatego w 2015 roku uruchomił niezwykły projekt badawczy pod tytułem: Co jest w tym budynku?

Celem tego projektu było opracowanie nowatorskich technik zdalnego dostarczania informacji o układzie i sytuacji wewnątrz budynku. Na przykład ujawnienie wewnętrznej struktury budynku w ramach przygotowań do wejścia (w tym ścian, mebli i sprzętu elektrycznego), ustalenie liczby osób w środku i tego, co robią, wykrycie ukrytej działalności produkcyjnej i tak dalej.

Teraz, po dwóch latach, jakie nowatorskie technologie stworzył ten projekt?



Dziś otrzymujemy swego rodzaju odpowiedź dzięki pracy Luca Marmugi i kilku kumpli z University College London. Ufundowane przez Co jest w tym budynku? projekt, ci faceci opracowali przenośny gadżet, który może wykrywać silniki elektryczne, silniki spalinowe, turbiny, klimatyzatory, wentylatory (w tym te wewnątrz komputerów) i tak dalej. A wszystko to dyskretnie zza betonowej ściany. Rzeczywiście, urządzenie może wykryć z daleka dowolny element obracającej się maszynerii.

Zasada działania nowego gadżetu jest prosta. Każdy obracający się metal generuje okresowo zmieniające się pole magnetyczne, choć niewielkie. Potrzebne jest więc tylko urządzenie, które potrafi wykryć to zmieniające się pole.

Marmugi i spółka pokazują, że magnetometr atomowy dokładnie spełnia swoje zadanie. Urządzenie składa się z chmury atomów rubidu uderzonych laserem w celu wyrównania ich spinów atomowych ze stałym polem magnetycznym generowanym przez urządzenie.



Każde zewnętrzne pole magnetyczne, które się zmienia, spowoduje, że spiny atomów zaczną nucić lub kiwać się jak bączek. Można to wykryć po świetle emitowanym przez atomy.

Cała konfiguracja działa w temperaturze pokojowej, nie wymaga ekranowania i jest wielkości walizki, z możliwością znacznego zmniejszenia.

Marmugi i spółka przetestowali go, używając go do wykrywania obracających się stalowych dysków o różnych rozmiarach, niektórych tak małych jak monety, a także do wykrywania małych silników elektrycznych AC i DC, takich jak te, które włączają wentylatory komputerów. Zrobili to w zakresie częstotliwości i twierdzą, że ich urządzenie jest szczególnie dobre przy niskich częstotliwościach poniżej 15 Hz, których inne podejścia nie mogą osiągnąć. I pokazali, że mogą to wszystko zrobić zza grubej betonowej ściany zawierającej rury, przewody i tak dalej.



Zespół jest wyraźnie pod wrażeniem tej wydajności i twierdzi, że łatwo będzie wprowadzić znaczące ulepszenia. Biorąc pod uwagę dowód słuszności niniejszej pracy i biorąc pod uwagę dane publikowane w literaturze na temat magnetometrów atomowych, można przewidywać ogromny potencjał dalszego wzrostu zdolności wykrywania i zasięgu, jak twierdzą.

To ciekawa praca z wieloma aplikacjami. Podejście [jest] odpowiednie do nieszkodliwego, nieinwazyjnego i niezakłócającego działania teledetekcji na potrzeby bezpieczeństwa i nadzoru, ale także do ciągłej kontroli cywilnych procesów przemysłowych oraz monitorowania stanu zdrowia i użytkowania, mówią Marmugi i spółka.

Więc co jest w tym budynku? projekt zaczął przynosić rezultaty. Będziemy obserwować przyszłe zmiany — jeśli kiedykolwiek zostaną upublicznione.



Nr ref.: arxiv.org/abs/1701.05385 : Zdalne wykrywanie maszyn wirujących za pomocą przenośnego magnetometru atomowego

ukryć