211service.com
Przechwytywanie piratów wideo online
youtube odwiedzający przesyłają codziennie 65 000 filmów i pobierają ich 100 milionów. Ponieważ wszystkie te filmy muszą skądś pochodzić, nie jest niespodzianką, że wiele z nich jest pirackich – to znaczy kopiowanych z komercyjnych programów telewizyjnych i filmów oraz publikowanych bez zgody właścicieli praw autorskich.

Ludzie, którzy próbują opublikować skradzione treści wideo online, muszą teraz walczyć z Johnnym — automatycznym systemem pobierania odcisków palców przez usługę udostępniania wideo Guba, która blokuje przesyłanie materiałów chronionych prawem autorskim. (Źródło: Istockphoto.com/caracterdesign)
YouTube i podobne serwisy do udostępniania filmów radzą sobie z tymi naruszeniami praw autorskich po ich wystąpieniu: usuwając materiał, jeśli otrzymają skargę od prawowitego właściciela praw autorskich. Ale biorąc pod uwagę samą liczbę filmów przesyłanych codziennie do Internetu, jest to przegrana bitwa.
Zdaniem badaczy zajmujących się zarządzaniem prawami cyfrowymi potrzebne są sposoby automatycznego odsiewania pirackich filmów przed ich przesłaniem oraz śledzenia osób, które wykonują pirackie kopie.
I, jak się okazuje, taka technologia zbliża się do punktu powszechnej adopcji. Jedna witryna do udostępniania wideo, Guba , zaczął już filtrować filmy chronione prawem autorskim za pomocą własnego systemu o nazwie Johnny. System redukuje plik wideo do matematycznej reprezentacji, a następnie wyklucza go z serwisu, jeśli jego odcisk palca pasuje do tego w bazie danych komercyjnych filmów wideo.
Firmy zajmujące się technologiami medialnymi, takie jak Philips i Thomson, również pracują nad sposobami obalania piratów wideo. Thomson wprowadził system, który osadza niewidoczne znaki wodne w filmach, umożliwiając studiom prześledzenie online kopii filmów nagranych przez użytkowników kamer do konkretnego kina i filmu pokazującego, gdzie zostały one pirackie.
Te nowe technologie mają jednak swoje ograniczenia. Po pierwsze, nie jest jasne, czy technologia odcisków palców może nadążyć za tysiącami godzin programów telewizyjnych nadawanych każdego dnia. A znak wodny filmu nie pomaga złapać samych piratów. Ale te nowe mechanizmy ochrony praw autorskich mogą przynajmniej pomóc witrynom udostępniającym filmy wideo uniknąć losu niesławnych witryn handlujących muzyką Napster i MP3.com, które zostały zamknięte po atakach prawnych ze strony właścicieli treści.
Według Toma McInerneya, założyciela i dyrektora generalnego firmy Guba z siedzibą w San Francisco, pirackie wideo stanowi około jednej piątej zawartości ruchomych obrazów przesyłanych do witryn do udostępniania wideo. I chociaż strony udostępniające czerpią pośrednie korzyści z pirackich filmów, które generują ruch w sieci i wyświetlenia reklam, hosting tych materiałów często sprawia więcej kłopotów niż jest to warte.
Na przykład w dobrze nagłośnionej sprawie z lutego NBC zagroziło podjęciem działań prawnych przeciwko YouTube, jeśli witryna odmówi usunięcia filmu z popularnego skeczu Saturday Night Live (skecz, który nie stałby się popularny, jak na ironię, gdyby nie została opublikowana w serwisie YouTube). YouTube zastosował się do tego, ale został zauważony przez setki użytkowników za rzekome poddanie się gigantycznej firmie zajmującej się starymi mediami. A w lipcu pilot helikoptera, który sfilmował pobicie kierowcy ciężarówki Reginalda Denny'ego podczas zamieszek w Los Angeles w 1992 roku, pozwał YouTube za udostępnienie pirackiej kopii jego filmu. Domaga się 150.000 dolarów odszkodowania za każde obejrzenie filmu.
Oczywiście życie właścicieli witryn do udostępniania wideo byłoby łatwiejsze, gdyby treści chronione prawem autorskim mogły zostać zablokowane przed ich opublikowaniem. I to właśnie Guba twierdzi, że Johnny może zrobić. Firma została założona w 1998 roku w celu zbudowania narzędzia do wyszukiwania zdjęć i filmów publikowanych na grupach dyskusyjnych Usenetu. Ale gdy tylko firma zaczęła gromadzić takie treści, zaczęła otrzymywać skargi i żądania usunięcia od właścicieli praw autorskich. Chcieliśmy ułatwić znajdowanie rzeczy, ale ostatecznie wykazaliśmy, jak wiele treści chronionych prawem autorskim jest naprawdę dostępnych, mówi McInerney.
To zainspirowało ich do zmiany biegów i rozpoczęcia rozwoju Johnny'ego (nazwanego na cześć postaci Keanu Reevesa w Johnny Mnemonic). Potrzebowaliśmy systemu, który mógłby identyfikować i klasyfikować [prawa autorskie] wideo bez pomocy człowieka, mówi McInerney.
Centralnym elementem systemu jest ogromna baza danych cyfrowych odcisków palców do wideo chronionego prawem autorskim. Każdy odcisk palca jest tworzony przy użyciu technologii kompresji falkowej, która destyluje sygnał wideo w kilka kompaktowych reprezentacji matematycznych. To samo robi ze ścieżką dźwiękową i wykorzystuje technologię wizji komputerowej do pomiaru częstotliwości zmian scen, zapewniając rodzaj sygnatury czasowej. Skompresowane sygnały wideo i audio oraz sygnatura czasowa tworzą razem odcisk palca pliku.
Johnny pobiera odcisk palca z każdego filmu przesłanego na Gubę, a jeśli pasuje do odcisku palca znajdującego się już w bazie danych, plik zostaje poddany kwarantannie i oznaczony do sprawdzenia przez człowieka. System jest tak skuteczny, mówi McInerney, że tylko jeden procent zgłoszonych plików wideo okazuje się nie być objęty prawami autorskimi.
Guba może ostatecznie licencjonować Johnny'ego na inne strony do udostępniania wideo; ale na razie technologia – i zaangażowanie firmy w ochronę praw autorskich – daje jej przewagę w negocjacjach z sieciami i studiami filmowymi w sprawie praw do sprzedaży plików do pobrania. Już teraz Guba obsługuje pobieranie filmów pełnometrażowych Warner i Sony.
Niemniej jednak eksperci ds. zarządzania prawami cyfrowymi nie są przekonani, że technologia pobierania odcisków palców będzie srebrną kulą w walce z piractwem wideo, mimo że jest z powodzeniem wykorzystywana przez branżę muzyczną. Jednym z problemów jest po prostu rosnąca ilość treści chronionych prawem autorskim, które wymagają pobierania odcisków palców. Wszechświat utworów muzycznych, na które można pobierać odciski palców, jest stosunkowo łatwy do opanowania w porównaniu z klipami wideo chronionymi prawem autorskim, takimi jak codzienne wiadomości w sieciach telewizyjnych i stacjach na całym świecie, pisze Bill Rosenblatt, wydawca magazynu Jupitermedia. Zegarek DRM . Aktualizacja tak dużej i szybko rozwijającej się bazy danych o odciskach palców i uczynienie jej wystarczająco wydajną, aby mogła być wykorzystywana do filtrowania materiałów chronionych prawem autorskim ze strony takiej jak Guba, wydaje się całkowicie niepraktyczna.
Ale aby przetrwać, mówi McInerney z Guby, usługi pobierania wideo będą musiały dołożyć starań, aby usunąć treści chronione prawem autorskim ze swoich witryn – a naszym zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest rozwiązanie technologiczne.