Przeciw transcendencji

Science fiction jest dla technologii tym, czym romanse są dla małżeństwa: formą propagandy. Obydwa rekapitulują w formie narracyjnej najmilsze iluzje praktykujących zwyczajną, ale trudną działalność, i w ten sposób starają się sprawić, by zwyczajność wydawała się porywająca.





Technolodzy spędzają całe dnie na opracowywaniu nowatorskich rozwiązań dyskretnych problemów. Problemy, jeśli nie projekty, z którymi są związane, często są nudne. Ale w science fiction technolodzy są bohaterami. Przyszłość jest ciekawa ze względu na wpływ technologii. Ale przede wszystkim w science fiction technologia zawsze posiada pseudoreligijną jakość. Sugeruje się, że technologia pozwoli nam w jakiś sposób przekroczyć nasze zwykłe ludzkie ja.

Czy chcesz żyć wiecznie?

Ta historia była częścią naszego wydania z lutego 2005 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Kiedy pisarz i dziennikarz science fiction Bruce Sterling został zapytany, dlaczego tak wiele powieści science fiction kończy się, gdy ich bohaterowie przekraczają swoje okoliczności, zdolności lub ciała, zlekceważył. To tylko riff, odpowiedział Sterling. Element transcendencji jest po prostu cechą gatunku SF, podobnie jak sprzężenie zwrotne w muzyce rockowej. Ludzie, którzy traktują to poważnie, zamieniają się w trolle… H. P. Lovecraft był wielkim fanem tego typu kosmicznych rzeczy. To może być dla niego w porządku, ale z zewnątrz to, co widzisz, to ten gość z bladą twarzą, jedzący haszysz z puszki w ciemnym kącie restauracji, z drżącymi rękami i szarym filmem na oczach.



Większość technologów od czasu do czasu wierzy w transcendencję, a niektórzy technologowie wierzą w nią cały czas. W tych momentach, kiedy w to wierzą, są szaleni. Kiedy całkowicie w to wierzą, stają się trollami.

W ostatnich dwóch numerach Technology Review nasi badani odwoływali się do transcendencji w celu wyjaśnienia swoich projektów. W zeszłym miesiącu Jason Epstein, emerytowany dyrektor redakcyjny Random House, napisał o sytuacji, gdy po raz pierwszy zobaczył maszynę drukującą książkę na żądanie z pliku cyfrowego: To był moment transcendentny (The Future of Books, styczeń 2005). W tym miesiącu W. Kent Fuchs, dziekan uczelni inżynieryjnej Uniwersytetu Cornell i minister, zauważa w swoim profilu: Technologia jest jak religia, ponieważ obie mają podobne cele i mogą być podobnie nadużywane (Minister Technologii Cornell).

W przypadku Aubrey de Grey, tematu naszej opowieści o nauce przeciwstarzeniowej (Czy chcesz żyć wiecznie?) Sherwina Nulanda, głód transcendencji nie może być bardziej wyraźny ani pełniejszy: de Grey, informatyk na wydziale genetyki Uniwersytetu w Cambridge wierzy, że może pokonać śmierć, traktując starzenie się człowieka jako problem inżynieryjny. Kiedy napisałem, żeby zapytać, dlaczego tak bardzo nienawidzi starzenia się, odpisał: Starzenie się jest odpychająco stopniowe. Śmierć ze starości, powiedział, była barbarzyńska. De Gray myśli, że jest technologicznym mesjaszem.



Ale uderzyło mnie to, że jest trollem. Dla wszystkich drapieżnych ambicji de Greya to, co Sherwin Nuland widział z zewnątrz, było żałośnie ograniczone. Na jawie de Gray jest komputerowym wsparciem zespołu badawczego; ubiera się jak nędzny doktorant i dotyka brody Ripa Van Winkle'a; nie ma dzieci; ma niewiele zainteresowań poza nauką biogerontologiczną; pije za dużo piwa. Mimo, że ma dopiero 41 lat, oznaki rozkładu są mocno zaznaczone na jego twarzy. Jego pomysły też są trollowe. Bo nawet gdyby można było zakłócić ludzką biologię tak, jak chce tego de Gray, nie powinniśmy tego robić. Nieśmiertelność może być w porządku dla de Greya, ale cały świat tych samych supergenerańczyków myślących zawsze o tych samych rodzajach myśli byłby okropny.

Większość odpowiedzialnych biogerontologów jest bardziej ostrożna w stosowaniu nauki o przeciwdziałaniu starzeniu się. Mają nadzieję, że kiedy zrozumiemy, dlaczego i jak starzeją się ludzkie tkanki, będziemy mogli lepiej leczyć niektóre przewlekłe choroby wieku starczego, takie jak demencja, cukrzyca starcza czy choroby serca. (Aby dowiedzieć się, w jaki sposób mitochondria, których funkcja pogarsza się z wiekiem, mogą być zaangażowane w niektóre z tych chorób, zob. Problemy z elektrownią komórkową ). może być ograniczony do stosunkowo krótkiego czasu przed śmiercią. Ponieważ niektóre z tych przewlekłych chorób są ostatecznie śmiertelne lub mają śmiertelne komplikacje, niektórzy z nas też żyliby dłużej – przynajmniej trochę. Ale bardzo niewielu, którzy studiowali biogerontologię, sądzi, że kiedykolwiek przekroczymy naszą śmiertelność. Jak zauważył Nuland, starzenie się nie jest chorobą. Starzenie się jest warunkiem, w którym otrzymujemy życie.

Kiedy technologia przywłaszcza sobie transcendentalne, staje się science fiction. Transcendencja nie jest częścią tego świata ani żadnego świata, który znamy bezpośrednio. Jesteśmy sami ze sobą i nawet gdyby zastosowanie biotechnologii do ludzkiej natury uczyniło nas czymś innym, pozostalibyśmy istotami ograniczonymi w przestrzeni, czasie i wiedzy. Technologia jest najbardziej użyteczna, gdy jej zakres jest najbardziej ludzki. Następnie technologia oferuje coś bliskiego szczęściu (nawet jeśli ostateczne szczęście nam umyka), zapewniając nam bardziej ekspansywne życie.



Napisz do mnie na [email protected] .

ukryć