Przetrwanie w biznesie baterii

Wsparcie ze strony różnych inwestorów, takich jak General Motors i producent próżni, nadało startupowi Sakti3 niezwykły rozmach. 23 czerwca 2015





Na rynku zaawansowanych baterii w ostatnich latach wiele firm się potknęło. Startupy z obiecującymi technologiami magazynowania energii odnawialnej lub zasilania samochodów elektrycznych nie znalazły klientów wystarczająco szybko (zobacz Dlaczego nie mamy przełomów w akumulatorach). Ale Sakti3, producent nowatorskiej baterii półprzewodnikowej, zyskał w tym roku duży impuls, gdy brytyjski gigant AGD Dyson powiedział, że zainwestuje w firmę 15 milionów dolarów i włączy baterie Sakti3 do swoich produktów. Akumulator półprzewodnikowy nie wymaga dużych systemów chłodzenia, ponieważ nie zawiera płynnych elektrolitów stosowanych w większości akumulatorów, które mogą powodować reakcje chemiczne prowadzące do przegrzania, dzięki czemu może dostarczać taką samą ilość energii w znacznie mniejszej obudowie. Biorąc pod uwagę, że może to prowadzić do samochodów elektrycznych o większym zasięgu niż te dostępne obecnie, Sakti3 jedna z tegorocznych 50 najmądrzejszych firm zalicza również General Motors jako inwestora. Założycielka Ann Marie Sastry rozmawiała z Przegląd technologii MIT starszy redaktor ds. energii, Richard Martin.

Dlaczego firma zajmująca się odkurzaczami miałaby zainwestować w producenta baterii?

50 najmądrzejszych firm 2015

Ta historia była częścią naszego wydania z lipca 2015 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Ponieważ potrzebują lepszych baterii. To, co robimy, to budowanie akumulatorów w zupełnie inny sposób, dzięki czemu jesteśmy w stanie wygenerować bardzo interesujące właściwości. Nasze prototypowe systemy zapewniają dziś dwukrotnie większą gęstość energii niż to, co jest na rynku. Jeszcze ważniejsze jest to, że nasza technologia oferuje platformę do ciągłego doskonalenia.

Dlaczego nie mogło tak się stać w przypadku dzisiejszej dominującej technologii akumulatorów?

Wybrane dotychczas przez producentów i rynek systemy cieczowo-elektrolitowe były realizowane z jednego głównego powodu: wysokiej gęstości energii. Ale mają wyraźne ograniczenia pod względem wagi, kosztów, bezpieczeństwa i tak dalej. Ciągłe ulepszanie akumulatorów litowych umożliwiło bezpieczną eksploatację [na przykład samochodu elektrycznego], ale przy wysokich kosztach i zapewniło gęstość energii odpowiednią dla niektórych zakresów, ale nie odpowiadającą silnikowi spalinowemu. Kontynuacja rozwoju na tej platformie, podobnie jak w przypadku każdego procesu produkcyjnego, przyniesie co najwyżej marginalne zyski.



W pewnym momencie każdego procesu przemysłowego musisz zapytać: czy jesteśmy na właściwej platformie? Musieliśmy wyeliminować system płynno-elektrolitowy, a jednocześnie nadal produkować [przy] niskich kosztach i zapewniając bezpieczeństwo poza bramą. Naszym celem jest nie mniej niż zmiana sposobu wytwarzania ogniw baterii na całym świecie.

Jaką więc rolę mogą odegrać Twoje baterie w samochodach elektrycznych w ciągu najbliższych, powiedzmy, trzech lat?

Rynek motoryzacyjny jest dla nas niezwykle ważny. Wiedzieliśmy, że prawdopodobnie będziemy musieli najpierw skomercjalizować się na rynkach z mniejszą liczbą barier wejścia i mniejszymi [baterie]. W ciągu najbliższych trzech lat praca, którą wykonujemy na innych rynkach, zbuduje naszą technologię, aby sprostać rygorystycznym wymaganiom rynków motoryzacyjnych — dlatego właśnie założyliśmy firmę w pierwszej kolejności.



Dlaczego półprzewodnikowy w przeciwieństwie do innych chemikaliów baterii?

Powodem jest to, że widzimy, że wszystkie branże związane z aplikacjami akumulatorowymi coraz bardziej zbiegają się wokół tych samych potrzeb: systemów przenośnych o niskim wpływie na środowisko, wysokiej gęstości energii oraz bezpiecznej i stabilnej pracy. Stan półprzewodnikowy, jeśli zostanie opanowany, umożliwia przenoszenie nawet systemów w skali sieciowej, co naszym zdaniem stanie się coraz ważniejsze, ponieważ odnawialne źródła energii będą w większym stopniu wpływać na energię z sieci.

Przenośne systemy zasilania w skali sieciowej? To prawie wydaje się oksymoronem.



Ja wiem! Ale pomyśl na przykład o Japonii. Domy ludzi w Japonii są naprawdę małe. Jeśli próbowałeś wziąć garaż i napełnić go bateriami, nie jest to zbyt praktyczne. Potrzebujesz systemu magazynowania, który może obsługiwać różne źródła odnawialne, a wyzwaniem jest stworzenie systemu, który [może być] dokładnie zoptymalizowany pod kątem odpowiedniej technologii wytwarzania energii. Uważaliśmy, że powinien być mały, zwinny i konfigurowalny.

Staramy się śledzić ogólnie sukcesy technologiczne: nie ma już komputerów typu mainframe — każdy ma sprawne, wydajne laptopy. Magazynowanie energii podziela wiele z tych samych zasad.

Jak udało ci się utrzymać na powierzchni, podczas gdy inne start-upy bateryjne spadły na dalszy plan?

Z wielką intensywnością skupiliśmy się na tym, aby technologia działała na niskobudżetowej platformie. Istnieje kilka firm, które zmieniają się i zmieniają w odpowiedzi na zmiany na rynku, i bardzo często jest to świetna strategia. Byliśmy niezwykle uparci – co też czasami może się przydać.

ukryć