211service.com
Przewodnik, jak być etycznym śledczym online
Pani Tech | Unsplash, Getty
Gdy 6 stycznia uczestnicy zamieszek szturmowali Kapitol, Theo — podobnie jak wielu Amerykanów — obserwował, osłupiały i przerażony.
Wtedy wpadł na pomysł. Co by było, gdybyśmy weszli na portale społecznościowe i zaczęlibyśmy łączyć te zrzuty ekranu i próbować krążyć wokół i pozyskiwać tożsamości [buntowników]? pamięta myślenie.
Więc Theo kupił telefon z palnikiem, założył fałszywy adres e-mail i utworzył konto na Instagramie przez VPN: @homegrownterroryści . W ciągu kilku godzin, zanim FBI zwróciło się o pomoc w zidentyfikowaniu uczestników zamieszek, Theo (pseudonim właściciela konta, który prosił o zachowanie anonimowości z powodu groźby śmierci, którą otrzymał) zyskał setki tysięcy obserwujących, gdy wściekle pisał obrazy i wideo. Tysiące ludzi komentowało i udostępniało zdjęcia w celu zidentyfikowania sprawców.
O 15:43 Richard „Bigo”? Barnett został zidentyfikowany jako pierwszy.
— @HomegrownTerrorists (@MAGATerrorists) 10 stycznia 2021
6/x pic.twitter.com/B8th2GbUa6
Zobacz ten post na InstagramiePost udostępniony przez Homegrown Terrorists (@homegrownterrorists)
Atak na Kapitol, jego następstwa i perspektywa tego, co mają władze federalne… ostrzeżony może być drugą falą przemocy w dniach poprzedzających inaugurację Joe Bidena, które zainspirowały nową armię codziennych śledczych online. Ludzie przeczesują media społecznościowe i archiwizują posty, zdjęcia i filmy, zanim zostaną usunięte. Następnie porównują te ustalenia z informacjami z otwartego źródła, aby zidentyfikować sprawców i, jak mają nadzieję, postawić ich przed wymiarem sprawiedliwości. Podobnie jak Theo, są zainteresowani politycznie i zainwestowali, ale w normalnych okolicznościach nie uważaliby się za aktywistów; raczej szturm z 6 stycznia był ostatnia słoma dla wielu osób .
Teraz myślę o tych wszystkich ludziach, którzy dowiadują się, że ich współpracownik Scott, z księgowości, został aresztowany za pójście do stolicy i jak oni wszyscy są jak „Czy to nie jest ten facet, o którym mówiła ta jedna Murzynka, która tu pracuje. dyskryminując ją i wszyscy byliśmy tak, jakby się myliła?
— Ashley Nicole Black (@ashleyn1cole) 9 stycznia 2021
nie brać udziału w próbach obalenia rządu i ustanowienia faszystowskiego reżimu kierowanego przez despotę białej supremacji (2/2)
— Chad Hayes ☃ï¸??🌲â???? (@chadhayesmd) 9 stycznia 2021
Po raz pierwszy widzę taką ilość tagów na Twitterze, mówi Giancarlo Fiorella, starszy śledczy w agencji wywiadowczej open source Bellingcat. Ludzie wysyłali mi e-maile znikąd i mówili: „Zabierz mnie do pracy”. Nie sądzę, że można zrobić trend z jednego wydarzenia, ale nigdy wcześniej tego nie widziałem. Parzysty sławni ludzie jak Pedro Pascal i Jane Lynch.
ROY BALL Toyota z West Covina. https://t.co/uyRnCG0EeM
— Jane Lynch (@janemarielynch) 7 stycznia 2021
Ale ta działalność rodzi pewne złożone problemy etyczne i praktyczne. Jak możesz, przeciętny człowiek, być etycznym działaczem cyfrowym? Co liczy się jako posunięcie się za daleko? Jak możesz zachować bezpieczeństwo? Jak możesz uczestniczyć w sposób, który nie naraża nikogo na niebezpieczeństwo? Poniżej znajduje się kilka wskazówek, które mogą pomóc.
Pamiętaj, nie jesteś hakerem: Istnieje duża różnica między dostępem do publicznie dostępnych informacji, takich jak zdjęcie ze strony profilu na Facebooku, która dokumentuje nielegalną działalność, a włamaniem się na prywatne konto danej osoby w celu znalezienia tego zdjęcia. To przekracza granicę. W Stanach Zjednoczonych ustawa o oszustwach i nadużyciach komputerowych (CAFA) ogranicza dostęp osoby do informacji innej osoby bez autoryzacji, która jest nieokreślona; ten brak jasności irytuje prawników reprezentujących aktywistów. Ci, którzy [naruszają CFAA], łamią prawo i są przestępcami, mówi Max Aliapoulios, doktorant i badacz cyberbezpieczeństwa na New York University. Warto również pamiętać o przepisach regionalnych. W Unii Europejskiej publiczne identyfikowanie osoby fizycznej koniecznie oznacza przetwarzanie informacji umożliwiających identyfikację osoby; w związku z tym osoby wykonujące takie czynności potrzebują podstawy prawnej, aby to zrobić [pod Artykuł 6 RODO ], mówi Ulf Buermeyer, założyciel i dyrektor prawny Freiheitsrechte, niemieckiej organizacji praw obywatelskich.
Kwestie etyczne obfitują: Przyszli śledczy-amatorzy muszą być świadomi nie tylko kwestii prawnych. Wiele działań internetowych prowadzonych po zamieszkach na Kapitolu rodzi również pytania etyczne. Czy osoba, która nie szturmowała Kapitolu, ale uczestniczyła w wiecach prowadzących do zamieszek, powinna zostać zidentyfikowana i ryzykować kara w pracy? Czy ci, którzy 6 stycznia byli w Kapitolu i wokół niego, automatycznie tracą prawo do prywatności, nawet jeśli nie brali udziału w zamieszkach? Zanim przejdziesz dalej, warto przemyśleć, co myślisz o niektórych z tych pytań. Niewiele jest jednoznacznych.
Skąd więc pochodzą informacje? Nasz chleb i masło to open source, mówi Fiorella. Media o otwartym kodzie źródłowym odnoszą się do informacji, które są publicznie dostępne do użytku. Archiwiści danych lub ci, którzy zbierają i przechowują informacje online w celach historycznych, uzyskiwali dostęp do takich danych z otwartego źródła, aby zapisywać posty, zanim zniknęły, gdy firmy mediów społecznościowych wypchnęły prezydenta Donalda Trumpa i wielu jego zwolenników ze swoich platform. Jeśli byłeś na Kapitolu, szturmując i nagrywając filmy i robiłeś selfie, do których każdy może uzyskać dostęp, i jest to otwarcie dostępne w Internecie, to uczciwa gra, mówi Fiorella.
To Twoje pierwsze prawo do uzyskania dostępu do informacji o otwartym kodzie źródłowym. Haktywiści i aktywiści cyfrowi przemierzający media społecznościowe zgodzą się co do tego: twierdzą, że to najważniejszy aspekt ich pracy. Wykorzystywanie informacji o otwartym kodzie źródłowym nie jest przestępstwem, mówi Daly Barnett, aktywista i technolog personelu w Electronic Frontier Foundation, organizacji non-profit zajmującej się prawami cyfrowymi. Archiwizacja nie jest przestępstwem. Wolność informacji jest dobra.
Błędna identyfikacja to prawdziwe niebezpieczeństwo. Fiorella mówi, że każdy, kto ma połączenie z internetem, czas wolny i chęć robienia tych rzeczy, może być częścią wysiłków crowdsourcingowych, aby wyjaśnić, co się stało. Jednak wysiłki crowdsourcingowe mogą być problematyczne, ponieważ ludzie mogą skupić się na niewłaściwej osobie . Jest tu fundamentalne napięcie, mówi Emmi Bevensee, badaczka i założycielka Zestaw narzędzi do analizy mediów społecznościowych , narzędzie o otwartym kodzie źródłowym, które śledzi trendy na popularnych i marginalnych platformach mediów społecznościowych. Im więcej osób pracuje nad problemem, tym większe prawdopodobieństwo znalezienia igły w stogu siana. Istnieje jednak ryzyko, że robisz takie rzeczy. Nie każdy ma takie same umiejętności badawcze lub odpowiedzialność metodologiczną — a błędy mogą być druzgocące dla osoby błędnie zidentyfikowanej . Błędna identyfikacja niesie ze sobą również potencjalne ryzyko prawne.
Możesz dołączyć do bardziej uznanych badaczy, zamiast iść w pojedynkę. Jest oczywiście FBI, które zebrało zdjęcia i jest… szukanie pomocy społecznej w identyfikacji terrorystów krajowych. Bellingcat, jedna z najbardziej szanowanych, dokładnych stron śledczych poświęconych temu celowi, stworzyła Arkusz kalkulacyjny Google zdjęć podejrzanych, które wymagają identyfikacji. Organizacje również często stosują standardy etyczne, aby kierować nowymi detektywami, takie jak ten Bellingcat stworzony w świetle protestów Black Lives Matters.
Nie rób tego. Doxxing — lub wykopywanie danych osobowych i udostępnianie ich publicznie — jest nielegalne. Barnett mówi, że większość doxxingów pochodzi z wywiadu typu open source, a higiena danych jest nadal czymś, z czym zmaga się wiele osób w Internecie. Jeśli natrafisz na hasła, adresy, numery telefonów lub inne podobne identyfikatory, nie udostępniaj ich — jest to przestępstwo. r/Datahoarder, grupa zajmująca się archiwizacją Reddit, zauważa, że jej członkowie NIE wspierają polowanie na czarownice .
Jeśli znajdziesz w Internecie coś, co może być obciążające, zapytaj: Czy narażam tę osobę na niebezpieczeństwo? Fiorella mówi, że konsekwentnie zadaje sobie to pytanie, szczególnie w przypadkach, gdy dana osoba może mieć niewielu obserwujących i korzysta z mediów społecznościowych tylko po to, by udostępniać zdjęcia znajomym.
Pokaż swoją metodologię. Tak jak na lekcji matematyki w gimnazjum, pokaż swoją pracę i uzyskaj wyniki. Badacze danych, którzy wykonują tę pracę, są znani z sumiennych i wyczerpujących sposobów rejestrowania swojej pracy i potrójnego sprawdzania informacji. Tego rodzaju sprawdzanie jest szczególnie ważne, aby upewnić się, że ludzie są właściwie identyfikowani i że inni mogą się z nich uczyć i prześledzić twoje kroki do późniejszego wniesienia oskarżenia. (W niektórych przypadkach metodologia może wymagać pewnej wiedzy technicznej, a organizacje zajmujące się badaniem danych często prowadzą warsztaty i sesje szkoleniowe, aby pomóc ludziom nauczyć się, jak to zrobić.)
Nie udostępniaj nazwisk w Internecie. Załóżmy, że widzisz w Internecie zdjęcie potencjalnego podejrzanego i rozpoznajesz, kto to jest. Chociaż możesz ulec pokusie, aby oznaczyć osobę lub zrobić zrzut ekranu i umieścić komentarz na swoim Instagramie, aby uzyskać uzależniający strumień polubień, nie rób tego. Ta praca musi być celowa i powolna, mówi Fiorella: Istnieje ryzyko błędnej identyfikacji osoby i spowodowania szkody. Nawet jeśli nie ma wątpliwości, że odkryłeś, kim jest dana osoba, wstrzymaj się i co najwyżej prześlij swoje informacje do organizacji takiej jak Bellingcat lub FBI, aby sprawdzić swoją pracę i upewnić się, że jest ona poprawna.
Wpadniesz w sytuacje, w których sprawy nie będą jasne. Theo podzielił się historią wirusowe wideo w którym czarna kobieta z Los Angeles jest fizycznie atakowana przez zwolenników Trumpa, nazywając ją słowem na „n”. Na filmie widać mężczyznę, który obejmuje kobietę pośród gwałtownego, szydzącego tłumu. We wstępnych doniesieniach mężczyzna był opisywany jako członek motłochu i krzywdzący kobietę. Nagranie wideo wydawało się, na przykład, pokazywać, jak naraża ją na gaz pieprzowy. Następnie policja powiedziała, że mężczyzna rzeczywiście próbował chronić kobietę i że potwierdziła tę wersję wydarzeń, chociaż później zasugerowała: Kanał Buzz że może skończył wyrządzając tyle samo krzywdy co dobrego. Theo podzielił się obrazem mężczyzny bezpośrednio po incydencie, a potem zobaczył relację sugerującą, że był dobrym Samarytaninem. Czułem się okropnie, mówi. Theo zwraca uwagę, że mężczyzna został również nagrany przy użyciu języka ksenofobicznego i rasistowskiego, ale to sprawiło, że zatrzymałem się na chwilę i zastanowiłem, co robię, co może wpłynąć na ludzi, mówi. To niewyraźna linia. Nie zaszkodzi powtórzyć to jeszcze raz: nie udostępniaj nazwisk w Internecie.
Twoje bezpieczeństwo może być zagrożone. Theo mówi, że w ciągu ostatniego tygodnia grożono mu śmiercią i nie czuł się bezpiecznie, stale spoglądając przez ramię, jeśli wyjdzie. Bevensee otrzymał wiele gróźb śmierci. Wielu aktywistów cyfrowych ma telefony i komputery zapasowe i pracuje z dala od swoich rodzin, aby je chronić.
Miej na uwadze swoje zdrowie psychiczne. Ta praca może obejmować oglądanie brutalnych obrazów. Theo mówi, że boryka się z migrenowymi bólami głowy, problemami ze snem, paranoją i niepokojem, który towarzyszy próbie nadążania za codzienną pracą podczas obsługi kont na Instagramie i siostrzanego konta na Twitterze. @TerroryściOut . Jestem tylko jedną osobą i muszę zajmować się DM i aktualizować wszystko, mówi, zauważając, że aktualizuje również posty ze zweryfikowanymi identyfikatorami z FBI, przegląda komentarze i sam przekazuje informacje do FBI. Poświęć trochę czasu na przetworzenie i uświadom sobie, że możesz się zdenerwować. Używanie tego jako motywacji do naprawienia krzywd świata to jedno, ale prawie każdy ekspert i aktywista powiedział mi, że ważne jest posiadanie sposobu na radzenie sobie z niepokojącymi obrazami.
Udostępnij swoje informacje organom ścigania — jeśli jest to właściwe. Bevensee i Aliapoulios powiedzieli, że ruch aktywizmu cyfrowego był bezpośrednią odpowiedzią na postrzegany brak oficjalnych działań. Wielu aktywistów ma silną nieufność do amerykańskich organów ścigania, wskazując na różnicę między sposobem traktowania uczestników zamieszek w Kapitolu a protestujących Black Lives Matter. Ale w przypadku powstania, które niesie za sobą zarzuty federalne, eksperci i działacze są zgodni, że słuszne jest przekazanie informacji władzom.