211service.com
Przygotuj się na apokalipsę pojazdów samochodowych
W przypadku samochodów autonomicznych droga do komercjalizacji może zawierać kilka wybojów.
W zeszłym tygodniu japoński producent samochodów Subaru ogłosił, że będzie przywołaj 50 000 samochodów zombie ponieważ kilka modeli (Imprezy, Outbacki i Crosstours) zaczęło działać bez interwencji człowieka (być może przed wyruszeniem w poszukiwaniu świeżych ludzkich mózgów, raport nie mówi).
Historia wpadła mi w oko, ponieważ pracowałem nad artykułem o autonomicznej jeździe. Chociaż te samochody nie jeżdżą samoczynnie, a problem nie jest szczególnie poważny (chyba że pojazd, którego dotyczy problem, pozostaje w zamkniętej przestrzeni), incydent pokazuje, w jaki sposób nowe formy automatyzacji mogą przynieść im zaskakujące – i potencjalnie alarmujące – nowe sposoby na zepsucie samochodów. Problem z tymi Subarami podobno dotyczy ich systemu zdalnego uruchamiania. Jeśli właściciel upuści brelok do samochodu, najwyraźniej może to wysłać wiadomość do zdalnego rozrusznika pojazdu, która spowoduje włączenie i wyłączenie silnika na maksymalnie 15 minut.
Sprawa jest ważna, ponieważ w niezwykłym tempie opracowywana jest jeszcze bardziej zaawansowana technologia autonomiczna, a zaawansowane funkcje pojawiają się już w wielu pojazdach użytkowych: tempomat śledzący prędkość innych samochodów, zautomatyzowane parkowanie równoległe i tak dalej. Chociaż producenci samochodów wprowadzają tę technologię w sposób ostrożny i odpowiedzialny, taka technologia może teoretycznie działać nieprawidłowo w nowatorski sposób.
Nawet jeśli technologia działa idealnie, niepewność publiczna co do większej automatyzacji może stanowić problem. Być może pamiętasz przypadki nagłego niezamierzonego przyspieszenia, które doprowadziło do masowego wycofania kilku modeli Toyoty w latach 2009-2011. Chociaż wiele incydentów okazało się spowodowanych problemami z dywanikami podłogowymi kolidującymi z pedałami przyspieszenia, fakt, że system przyspieszania samochodu był sterowany elektronicznie, co wywołało utrzymujące się spekulacje, że elektronika samochodu w jakiś sposób wariowała.
Innymi słowy, w miarę jak samochody stają się coraz bardziej zdolne do samodzielnego prowadzenia, producenci samochodów będą musieli znaleźć sposoby, aby uspokoić kierowców, że nie muszą się martwić inwazją zombie.