Przyszłość czystego węgla

Kiedy po raz pierwszy ogłoszono go w 2003 roku, FutureGen została zadeklarowana jako prototyp o wartości 1 miliarda dolarów dla elektrowni przyszłości opalanej węglem, łączącej produkcję energii elektrycznej i wodoru z niemal eliminacją szkodliwych emisji. Tak więc decyzja Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (DOE) pod koniec zeszłego miesiąca o wycofaniu się z projektu, który miał na celu budowę zaawansowanej instalacji zgazowania węgla, zaprojektowanej w celu sekwestracji emisji dwutlenku węgla pod ziemią, po raz kolejny podsyciła debatę na temat przyszłości czystego -technologia węglowa w Stanach Zjednoczonych.





Czysty sen: FutureGen był sztandarowym projektem administracji Busha, którego celem było wyprodukowanie bezemisyjnej energii i wodoru z węgla. Zakład miał spalać wodór wytworzony z węgla w wysokotemperaturowych naczyniach do zgazowania, podczas gdy dwutlenek węgla z węgla był sekwestrowany głęboko pod ziemią.

Niektórzy analitycy polityki energetycznej twierdzą, że rozwój technologii i zmieniające się priorytety po prostu sprawiły, że FutureGen stał się przestarzały. W rzeczywistości mówią, że plany DOE, aby zamiast tego finansować sprzęt do wychwytywania dwutlenku węgla w elektrowniach komercyjnych, mogą faktycznie przyspieszyć realizację wizji czystego węgla, którą kiedyś reprezentował FutureGen. Fakt, że projekt [FutureGen] został anulowany, odzwierciedla bardziej problemy budżetowe niż brak zaufania do technologii, mówi Alex Klein, starszy analityk śledzący rozwój produkcji energii dla firmy konsultingowej. Badania wschodzącej energii , z siedzibą w Cambridge, MA. Jeśli rząd faktycznie skoncentruje swoje wysiłki na przechwytywaniu i sekwestracji, będzie to tak samo znaczący postęp dla branży, jak gdyby FutureGen poszedł do przodu.

W oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu amerykański sekretarz ds. energii Samuel Bodman wyjaśnił, że FutureGen stał się zbyt drogi. Rzeczywiście, przewidywana cena FutureGen wzrosła z 950 milionów dolarów w 2003 roku do 1,5 do 1,8 miliarda dolarów dzisiaj. Departament Energii zgodził się pokryć 74 procent rachunku, pozostawiając nieco ponad jedną czwartą do Sojusz FutureGen , konsorcjum składające się głównie z przedsiębiorstw użyteczności publicznej opalanych węglem.



FutureGen został również wyprzedzony przez publiczne zaniepokojenie rosnącą emisją gazów cieplarnianych i pojawieniem się konkurencyjnych projektów komercyjnych. Zakłady energetyczne zaproponowały ponad 50 elektrowni ze zintegrowanym cyklem zgazowania (IGCC), które są podobne w konstrukcji do FutureGen. Obie technologie przekształcają węgiel w mieszaninę wodoru i tlenku węgla. Komercyjne elektrownie IGCC spalają mieszane gazy, wytwarzając bardziej skoncentrowany (a tym samym łatwiejszy do wychwycenia) strumień dwutlenku węgla niż konwencjonalne elektrownie. W przeciwieństwie do tego, projekt FutureGen usuwałby węgiel przed spalaniem czystego wodoru w bardziej wydajnych, ale jeszcze niesprawdzonych turbinach ultrawysokotemperaturowych, dodatkowo zmniejszając karę za energię spowodowaną wychwytywaniem węgla.

Ponieważ komercyjne zakłady są oparte na istniejącym sprzęcie, są znacznie tańsze w budowie niż byłby FutureGen. Na przykład gigant użytkowy Amerykańska energia elektryczna szacuje, że 629-megawatowe elektrownie IGCC, które chce zbudować w Ohio i Zachodniej Wirginii, kosztowałyby około 2,5 miliarda dolarów każda, wliczając w to wychwytywanie dwutlenku węgla, co jest co najmniej 27 procent tańsze na megawat wyprodukowanej energii niż przewidywane koszty FutureGen.

W swoim oświadczeniu Bodman powiedział, że restrukturyzacja działań FutureGen pozostawi elektrownie IGCC sektorowi prywatnemu, ale zapewni finansowanie elektrowni węglowych, aby pomóc im wychwytywać i sekwestrować dwutlenek węgla. Po restrukturyzacji dostępne będą fundusze na wyposażenie wielu nowych elektrowni węglowych w zaawansowaną technologię [wychwytywania i składowania dwutlenku węgla] – zamiast tylko jednej elektrowni demonstracyjnej, powiedział. Te komercyjne zakłady… powinny pochłaniać co najmniej milion ton dwutlenku węgla rocznie.



Jednak zwolennicy FutureGen kwestionują motywy DOE i przyrzekają walczyć dalej. Gubernator stanu Illinois Rod Blagojevich wydał oświadczenie, w którym nazwał decyzję DOE motywacją polityczną: Dopiero po tym, jak stało się jasne, że miejsce w Illinois zostanie wybrane zamiast w Teksasie, Departament zasugerował opóźnienie projektu, a teraz jego demontaż.

Dyrektor wykonawczy FutureGen Alliance, Michael Mudd, mówi, że jego grupa będzie szukać wsparcia Kongresu, aby zmienić decyzję DOE. Uważa, że ​​FutureGen jest potrzebny, aby następna generacja elektrowni IGCC była bardziej energooszczędna i opłacalna. W tej chwili [kara energetyczna] za dodanie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla w elektrowni węglowej, niezależnie od tego, czy jest to węgiel IGCC, czy [konwencjonalny], jest ogromna, mówi. FutureGen ma na celu znalezienie sposobu na zmniejszenie tego.

ukryć