211service.com
Przyszłość telewizji naziemnej czy wideo na żądanie w sieciach komórkowych?
Jednym z czynników ograniczających przyszłość komunikacji jest przepustowość. W szczególności operatorzy komórkowi zachłannie spoglądają na częstotliwości 470-790 MHz używane obecnie w konwencjonalnych transmisjach telewizyjnych.
Obecny model polega na wysyłaniu tych samych danych do wszystkich miejsc docelowych w procesie zwanym rozgłaszaniem. Więc wszyscy oglądają te same treści w tym samym czasie. Zaletą tego systemu jest to, że gwarantuje on wszystkim ten sam wysoki poziom usług, ponieważ wszyscy są skąpani w tym samym sygnale. Kontynuacja jest również stosunkowo tania, ponieważ większość ludzi ma już niezbędny sprzęt odbiorczy.
W przeciwieństwie do tego, rośnie zainteresowanie wysyłaniem różnych strumieni danych do każdego użytkownika przez sieć komórkową, co jest procesem znanym jako unicasting. Dużą zaletą jest to, że użytkownicy otrzymują wideo na żądanie, dzięki czemu mogą oglądać, co chcą i kiedy chcą.
Ale są też wady. Znacznie trudniej jest zagwarantować wszystkim użytkownikom ten sam wysoki poziom wydajności, zwłaszcza na obszarach wiejskich na obrzeżach sieci. Co więcej, infrastruktura niezbędna do świadczenia tej usługi komórkowej jest droga zarówno dla dostawców, jak i dla użytkowników, którzy będą musieli uaktualnić swój własny zestaw.
Pytanie brzmi, jak te różne czynniki równoważą się przy rozsądnych założeniach dotyczących przyszłego popytu.
Dziś odpowiedź udziela Lei Shi z Królewskiego Instytutu Technologicznego KTH w Szwecji i kilku kumpli. Ci faceci mają nazwę dla opcji zdominowanej przez unicast w sieci komórkowej - nazywają to CellTV. Ich trzeźwiący wniosek jest taki, że chociaż CellTV przynosi korzyści, wcale nie jest jasne, czy zmiana w najbliższej przyszłości ma sens.
Ci goście podchodzą do problemu, modelując przyszłą ewolucję sieci komórkowych i telewizji naziemnej w Szwecji. Twierdzą, że Szwecja jest doskonałym przykładem, ponieważ ma dobrą kombinację odizolowanych obszarów wiejskich i gęsto zaludnionych miast. Posiada również wysoko rozwiniętą sieć komórkową oraz zasięg telewizji naziemnej, który dorównuje najlepszym w Europie.
Lei i spółka zaczynają od statystyk pokazujących, w jaki sposób te dwa systemy są teraz używane. Następnie przyjmują rozsądne założenia dotyczące postępów, jakie będą możliwe w sieciach komórkowych do 2020 roku, a następnie badają, czy do tego czasu ma sens przejście na system telewizji komórkowej.
Kluczowym czynnikiem w tym wszystkim jest sposób, w jaki ludzie oglądają telewizję. Obecnie duża liczba widzów ogląda niewielką liczbę kanałów. Jest to idealne rozwiązanie dla konwencjonalnego naziemnego systemu nadawania. Jednak wideo na żądanie umożliwia oglądanie dużej liczby kanałów przez niewielką liczbę widzów, co jest systemem idealnym do emisji pojedynczej w sieci komórkowej.
Tak więc kluczowe pytanie brzmi, jak prawdopodobnie zmienią się nawyki oglądania do 2020 roku. Niestety, Lei i spółka nie mają na to odpowiedzi. Nasza analiza pokazuje, że CellTV może być korzystna, jeśli obecny trend w kierunku bardziej wyspecjalizowanego programowania, większej ilości lokalnych treści i większej liczby zapytań na żądanie utrzyma się.
Ale mówią też: Nasza praca pokazuje również, że CellTV nie jest skuteczny w zastępowaniu telewizji naziemnej w obecnych wzorcach oglądania telewizji. Jeśli zmiana usługi telewizyjnej jest skromniejsza, a treści linearne nadal stanowią główną część oferty, zysk byłby ograniczony.
W takim przypadku decydującym czynnikiem będzie koszt zmiany systemu. Po zsumowaniu wszystkich kosztów ich przewidywania są zdecydowanie konserwatywne. Wątpliwe jest, aby oczekiwane oszczędności widma mogły motywować inwestycje zarówno w strony komórkowe, jak i odbiorniki telewizyjne, mówią Lei i spółka.
Tak więc dzięki tej analizie będziemy mieć konwencjonalne transmisje telewizji naziemnej w dającej się przewidzieć przyszłości.
Problem polega oczywiście na tym, że jest to sytuacja z kurczakiem i jajkiem. Trudno generować popyt, gdy system CellTV nie istnieje, a bez popytu trudno uzasadnić inwestycję.
Istnieją jednak inne możliwości. Jednym z nich jest to, że ewolucja usług krótkiego zasięgu, takich jak Wi-Fi nowej generacji, zwiększy popyt na usługi emisji pojedynczej, a tym samym ukształtuje przyszłość telewizji. Innym jest to, że telewizja przez szerokopasmowe łącze stacjonarne zdominuje, czyniąc nadawanie naziemne przestarzałym. Tylko czas powie.
Nr ref.: arxiv.org/abs/1303.4924 : CellTV — o korzyściach płynących z dystrybucji telewizji w sieciach komórkowych: studium przypadku