211service.com
Przyszłość wyszukiwania
Peter Norvig, dyrektor ds. badań w Google, jest ekspertem w dziedzinie budowy maszyn, które odpowiadają na trudne pytania. Jest autorytetem w dziedzinie języków programowania i sztucznej inteligencji, napisał często cytowaną książkę o sztucznej inteligencji ( Sztuczna inteligencja: nowoczesne podejście ), wykładał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i Uniwersytecie Południowej Kalifornii oraz był szefem nauk obliczeniowych w NASA. W 2001 roku Norvig został dyrektorem ds. jakości wyszukiwania w Google. Cztery lata później został dyrektorem ds. badań w Google, nadzorując około 100 badaczy, którzy badają różne tematy, od sieci po tłumaczenie maszynowe. Przegląd technologii rozmawialiśmy z Norvig, aby uzyskać wskazówkę, czego możemy oczekiwać od technologii wyszukiwania w nadchodzących latach.

Lider wyszukiwania: Peter Norvig, dyrektor Google Research.
Przegląd technologii : Co robi Badania Google robić?
Peter Norvig : Rdzeniem tego, co robimy, jest nadal wyszukiwanie i reklama. Pracuje nad tym wielu badaczy. Pracują nad zapewnieniem lepszej jakości wyników wyszukiwania i lepszego dopasowania reklam. Innym obszarem badań jest gromadzenie większej liczby źródeł informacji, takich jak tekst w książkach, nieruchome obrazy, wideo, a teraz także dźwięk pod kątem rozpoznawania mowy. Myślę, że kolejnym celem jest zrozumienie, w jaki sposób ludzie wchodzą w interakcję z Google i ogólnie wchodzą ze sobą w interakcję w sieci. Jak ludzie działają w tych sieciach społecznościowych? Zrozumienie tego pytania może pomóc nam lepiej im służyć.
DZIECI : Które badania mają najwięcej ludzi i funduszy?
PN : Dwa największe projekty to tłumaczenie maszynowe i projekt mowy. Tłumaczenie i mowa przeszły całą drogę od jednej lub dwóch osób pracujących nad nimi do obecnych systemów.
DZIECI : Jak projekt Google Labs o nazwie GOOG-411 [bezpłatna usługa, która umożliwia głosowe wyszukiwanie lokalnych firm przez telefon]. Powiedz mi więcej o tym.
PN : Myślę, że jest to jedyna duża usługa [wyszukiwarka biznesowa oparta na telefonie] tego rodzaju, która nie ma żadnego rozwiązania dla człowieka. Jest w 100 procentach zautomatyzowany i wydaje się, że jest na to dobra odpowiedź. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda na to, że sprawy zmierzają bardziej w kierunku rynku mobilnego i uznaliśmy, że ważne jest, aby poradzić sobie z rynkiem, na którym możesz nie mieć dostępu do klawiatury lub nie chcieć wpisywać wyszukiwanych haseł.
DZIECI : A rozpoznawanie mowy może być również ważne dla wyszukiwania wideo, prawda? Mrugnięciex oraz Każdy to dwa przykłady startupów, które wykorzystują tę technologię do wyszukiwania treści wideo. Czy Google pracuje nad czymś podobnym?
PN : Obecnie ludzie rzadko szukają filmów. Jeśli tak, to mają na myśli bardzo konkretną rzecz, taką jak Coca-Cola i Mentos. Ludzie nie szukają takich rzeczy, jak Pokaż mi przemówienie, w którym taki a taki mówi o tym aspekcie historii Bliskiego Wschodu. Ale wszystkie te informacje są dostępne, a dzięki rozpoznawaniu mowy możemy uzyskać do nich dostęp.
Chcieliśmy technologii mowy, która mogłaby służyć jako interfejs dla telefonów, a także indeksować tekst audio. Po przyjrzeniu się istniejącej technologii postanowiliśmy zbudować własną. Pomyśleliśmy, że mając dane i zasoby obliczeniowe, które posiadamy, możemy pomóc w rozwoju tej dziedziny. Obecnie jesteśmy na najwyższym poziomie dzięki temu, co zbudowaliśmy sami, i mamy infrastrukturę obliczeniową do dalszego ulepszania. W miarę uzyskiwania większej ilości danych z większej interakcji z użytkownikami i z przesłanych filmów, nasze systemy ulegną poprawie, ponieważ dane z czasem szkolą algorytmy.
DZIECI : Chociaż za kulisami jest wiele badań, na powierzchni, wygląda na to, że technologia wyszukiwania nie zmieniła się zbytnio od ponad 10 lat. Jak zmienia się interfejs użytkownika Google?
PN : W głównej wyszukiwarce znajdujemy się w sytuacji, w której występuje prawdziwy brak równowagi. Użytkownicy podają nam trzy słowa na raz, a my jesteśmy w stanie przekazać wiele informacji: 10 linków z tytułami, fragment tekstu i inne informacje o stronie. Dzięki temu jesteśmy w stanie zaprezentować wiele na raz. Jeśli użytkownik ma duży ekran, może szybko konsumować to, co mu dajemy. Jest to więc szybka interakcja, ale bardzo niezrównoważona. Jedną z rzeczy, którym się przyglądamy, jest znalezienie sposobów na większe zaangażowanie użytkownika, aby powiedział nam więcej o tym, czego chce. Ludzie wpisują mapę zapytań, a potem denerwują się, jeśli nie jest to mapa, o której myśleli. Tak więc ludzie mogą chcieć więcej mówić niż pisać. A może są skłonni skorzystać z sugestii, jeśli zaoferujemy coś, czego nie wpisali, ale jest powiązane.
Ale istnieją interakcje z wyszukiwaniem inne niż główne wyszukiwanie w sieci. Kiedy korzystasz z telefonów komórkowych, możesz zobaczyć tylko jeden link naraz. To naprawdę zmienia grę. Jest o wiele więcej bodźców, aby mieć rację, więc myślimy o tego rodzaju interakcji i o tym, jak można wykorzystać dźwięk do prezentowania informacji.
DZIECI : Jakie są nierozstrzygnięte problemy w wyszukiwaniu?
PN : Ogólnie uważamy, że ma to dwa aspekty. Jednym z nich jest lepsze zrozumienie potrzeb użytkowników. Drugim jest zrozumienie zawartości dokumentów, niezależnie od tego, czy są to strony internetowe, czy wideo. Przeważnie patrzymy na to, co użytkownik wpisuje, traktujemy dane wejściowe jako pojedyncze słowa, liczymy je na stronach i ważymy je różnymi rodzajami dowodów. Ale nie patrzymy tylko na słowa, które wpisują. Sprawdzamy również warianty pisowni, a jeśli użytkownik wpisze długie zapytanie, dzielimy je na kawałki. Może użytkownik miał na myśli kilka słów, ale tak naprawdę nie miał na myśli innych.
DZIECI : Wydaje się, że zawiera elementy wyszukiwania w języku naturalnym, w których ludzie po prostu wpisują na przykład pytanie zamiast kilku słów kluczowych. W jaki sposób Google rozwija wyszukiwanie w języku naturalnym?
PN : Myślę, że istnieje cała gama tego, co możesz rozumieć jako wyszukiwanie w języku naturalnym. Pierwszą część tego zakresu robimy już od jakiegoś czasu. Na przykład rozumiemy synonimy i że te dwa słowa w San Francisco powinny iść w parze. Ale jest też Las Vegas i Vegas, które oznaczają to samo, a Nowy Jork i Jork nie oznaczają tego samego. To są rzeczy, o których myślimy. Innym elementem wyszukiwania w języku naturalnym jest przetworzenie dłuższego zapytania na składniki. A najdalsze jest wpisanie pełnego zdania po angielsku i otrzymanie pełnego zdania jako odpowiedzi. Tego rodzaju rzeczy jeszcze nie robimy. Odpowiadamy na niektóre pytania. Możesz zapytać o populację Japonii, a my to wyciągniemy. Ale w przypadku większości pytań ludzie nie tego chcą. Nie chcą ciężaru wyrażenia tego jako pełnego zdania.
DZIECI : Twoja wiedza dotyczy sztucznej inteligencji. Czy Google nie jest w swej istocie firmą zajmującą się sztuczną inteligencją, wykorzystującą algorytmy uczenia maszynowego do przeszukiwania sieci, rozpoznawania mowy i dopasowywania reklam do słów kluczowych?
PN : Myślę, że wiele AI stara się wykonać lepszą pracę w zadaniu, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jakie są najlepsze wyniki dla danego zapytania? Nie ma absolutnie poprawnej odpowiedzi, jest subiektywna i to jest pytanie, na które odpowiada Google. Myślę więc, że można powiedzieć, że jest to problem AI. Ale sposób, w jaki rozwiązujemy ten problem, opiera się na wielu różnych podejściach. W grę wchodzi algorytm sztucznej inteligencji, inżynieria oprogramowania, sprzęt i sieć, aby była szybka i wydajna. Nie chciałbym powiedzieć, że sztuczna inteligencja to wszystko, ale to duża część tego.