Przywitaj się z Voiceprinting

Oprogramowanie do rozpoznawania mowy jest dziś używane przez banki i inne instytucje do przeprowadzania transakcji klientów przez telefon bez konieczności obecności przedstawiciela obsługi klienta na żywo. Ale takie systemy rozpoznają głównie liczby i słowa, a nie pojedyncze głosy. Jeśli wypowiesz prawidłowy kod PIN i numer konta, uzyskasz połączenie.





Teraz gotowy do komercjalizacji w Europie system traktuje głos jednostki jako otwieracz. Ta funkcja dodałaby kolejną warstwę bezpieczeństwa: podczas gdy Twój kod PIN może zostać złamany, Twój głos nie jest tak łatwo skradziony. Może również wyeliminować potrzebę zapamiętywania i recytowania numerów kont i PIN-ów.

System, którego właścicielem jest firma Surrey, brytyjska firma Biometric Security, nazywa się Voice Vault, wymaga od użytkowników podania imienia, daty urodzenia i hasła, mówi dyrektor ds. technologii Vance Harris. Firma, podobnie jak inne firmy w branży, ma już jako klientów garstkę banków, które wykorzystują druk głosowy do celów bezpieczeństwa wewnętrznego. Ale system Voice Vault zostanie udostępniony posiadaczom kont ogólnych w nieujawnionym europejskim banku do grudnia, mówi Harris.

System będzie wymagał od użytkownika zapamiętania minimalnej ilości informacji, a zamiast tego będzie polegał na głosie tej osoby w celu uwierzytelnienia. Po pierwsze, klienci rejestrują swoje głosy podczas sesji szkoleniowej, która polega na wypowiadaniu słów zaprojektowanych w celu uchwycenia częstotliwości związanych z ich głosem. Następnie system konstruuje model statystyczny, który przewiduje, jak będzie wyglądała fala mowy, gdy osoba wypowiada całkowicie nowe zdanie.



Następnie, gdy dostęp do konta tej osoby jest uzyskiwany przez telefon, system nie tylko potwierdza, że ​​wyartykułowane imię i nazwisko, data urodzenia i hasło są prawidłowe, ale także sprawdza, czy przebiegi tych wypowiedzi pasują do szablonu zapisanego na koncie.

Takie modelowanie traktu głosowego jest obecnie popularnym podejściem do weryfikacji głosu, mówi Aladdin Ariyaeeinia, badacz głosu z University of Hertfordshire w Anglii. Rzeczywiście, wiele firm opracowuje podobne systemy.

Znacznie dalej w przyszłości jest tak zwana identyfikacja niezależna od tekstu, która byłaby tak dobra w rozpoznawaniu poszczególnych głosów, że wystarczyłoby zadzwonić do banku i powiedzieć „Jakie jest moje saldo?”. bez konieczności podawania jakichkolwiek innych informacji.



Odciski głosowe mają również kilka innych danych biometrycznych. Ariyaeeinia zauważa, że ​​podczas gdy niektóre banki szukają obecnie bardziej ugruntowanych form biometrii w bankowości internetowej – odcisków palców i skanów tęczówki – wymagają one dodatkowego sprzętu do wykonywania skanów.

Wielką zaletą głosu jest to, że wszystkie komputery i telefony mają wbudowany czujnik, podczas gdy inne biometrie wymagają dodatkowych czujników, mówi Mike Brookes, badacz przetwarzania sygnałów w Imperial College of Science, Technology and Medicine w Londynie, który specjalizuje się w rozpoznawanie głosu. I dodaje, rozpoznawanie głosu pozwala również zachować wolne ręce.

Voice od kilku lat jest na skraju przebicia się, mówi Brookes. Uważa, że ​​technologia weryfikacji głosowej w końcu zacznie się rozwijać, szczególnie w przypadku firm telekomunikacyjnych i telefonii komórkowej, które chcą promować usługi e-commerce za pośrednictwem telefonów komórkowych z dostępem do Internetu.



Innym powodem przyjęcia druku głosowego jest niedawne wprowadzenie tak zwanych inteligentnych kart kredytowych i debetowych. Karty te wyeliminowały stosowanie odręcznych podpisów do uwierzytelniania płatności, a zamiast tego wymagają od klientów wpisania czterocyfrowego kodu PIN, który jest następnie weryfikowany z numerem zapisanym na chipie na karcie.

Na przykład od czasu niedawnego masowego wprowadzenia tych kart z weryfikacją PIN w Wielkiej Brytanii, większość rodzajów oszustw związanych z kartami kredytowymi gwałtownie spadła. Według danych opublikowanych w lutym przez brytyjskie stowarzyszenie Association for Payment Clearing Services (APACS), oszustwa związane z kartami kredytowymi spadły o 13 procent w 2005 roku.

Jednak jeden rodzaj oszustw nadal rósł w ubiegłym roku, o 21 procent: problem tkwi w transakcjach dokonywanych przez Internet, telefon lub wysyłkowo. W tego rodzaju transakcjach dane karty mogą być odczytywane lub wpisywane bez dodatkowego uwierzytelnienia. Dziedzina biometrii w ogóle, a w szczególności drukowania głosu, może znacznie przyczynić się do rozwiązania tego problemu, mówi Harris.



ukryć