211service.com
Pułapka sprawdzania faktów
Po wyborach prezydenckich w USA w 2016 r. Facebook zaczął umieszczać tagi ostrzegawcze na wiadomościach, które weryfikują fakty, które uznano za fałszywe. Ale nowe badanie, którego współautorem jest profesor Sloan, David Rand, pokazuje, że jest pewien haczyk: to sprawia, że czytelnicy są bardziej skłonni wierzyć i dzielić się innymi historiami, które również są fałszywe.
Umieszczenie ostrzeżenia na niektórych treściach sprawi, że do pewnego stopnia pomyślisz, że wszystkie inne treści bez ostrzeżenia mogły zostać sprawdzone i zweryfikowane, mówi Rand. Na szczęście ten problem można rozwiązać poprzez etykietowanie historii uznanych za prawdziwe.
W badaniu 6739 mieszkańców USA otrzymało różne prawdziwe i fałszywe nagłówki i zapytano, czy udostępniliby każdą historię w mediach społecznościowych. Osoby z grupy kontrolnej nie miały oznaczonych historii; inni widzieli etykietę FALSE na niektórych fałszywych historiach; trzecia grupa widziała ostrzeżenia na niektórych fałszywych historiach i etykietki PRAWDZIWE na niektórych prawdziwych.
Uczestnicy rozważali udostępnienie tylko 16,1% oznaczonych fałszywych historii w porównaniu z 29,8% w grupie kontrolnej. Ale byli również gotowi podzielić się 36,2% nieoznakowanych fałszywych historii, w porównaniu z 29,8%. Ci, którzy widzieli zarówno etykiety ostrzegawcze, jak i weryfikacyjne, podzielili się tylko 13,7% nagłówków oznaczonych jako fałszywe i tylko 26,9% z nieoznakowanych fałszywych. Odkrycia te były prawdziwe niezależnie od tego, czy zdyskredytowane pozycje były zgodne z polityką deklarowaną przez uczestników.
Rand radzi, by oznaczać zarówno prawdziwe, jak i fałszywe historie. Następnie, mówi, jeśli widzisz historię bez etykiety, wiesz, że po prostu nie została ona sprawdzona.