Pusta obietnica Trumpa dla kraju węglowego





Podczas postojów kampanii w całym kraju węglowym Donald Trump wielokrotnie obiecywał, że zwróci górników do pracy, przysięgając, że odwróci cztery dekady historii gospodarczej.

Na początku maja, przemawiając przed wiwatującym tłumem z Wirginii Zachodniej, wypełnionym górnikami w twardych kapeluszach lub trzymającymi znaki Trump Digs Coal, ówczesny kandydat republikanów zastawione : Przygotuj się, bo będziesz odpracowywać swoje tyłki.

Po swoim niepokojącym zwycięstwie w zeszłym tygodniu, prezydent elekt musi teraz wypełnić to, co wielu ekspertów ds. energii zawsze uważało za pustą obietnicę – lub, co bardziej prawdopodobne, wyjaśnić za cztery lata, dlaczego nie mógł.



Niewielu wątpi, że administracja Trumpa szybko rozwiąże przepisy dotyczące ochrony środowiska, które są szalenie niepopularne w branży paliw kopalnych, co pozwala na niebezpieczny wzrost emisji gazów cieplarnianych. Jednak obserwatorzy twierdzą, że żadne wycofanie przepisów nie może w tym momencie przywrócić ryku sektorowi węglowemu.

Dzieje się tak, ponieważ przepisy nie są prawdziwym problemem branży — są nimi siły rynkowe. Prawdziwym rywalem węgla jest tani gaz ziemny, który został uwolniony w gwałtownie rosnących ilościach w ciągu ostatniej dekady przez szczelinowanie . Ekonomia węgla oznaczała, że ​​po prostu nie mógł konkurować.

Tymczasem liczba miejsc pracy w górnictwie spada od boomu w latach 70. , spadając nawet podczas wzrostu produkcji, głównie z powodu przejścia na wysoce zmechanizowane i mniej pracochłonne metody, takie jak usuwanie szczytów górskich i wydobycie odkrywkowe. Było więcej niż ćwierć miliona miejsc pracy w górnictwie węgla kamiennego w USA w 1979 roku mniej niż 54 000 , według Biura Statystyki Pracy.



Oczywiście nic z tego nie pasuje do preferowanej narracji przemysłu węglowego, czyli tak: poobijany firmy i górnicy są ofiarami toczonej przez administrację Obamy obsesji na punkcie środowiska wojny z węglem.

Gdyby branża poświęciła więcej czasu na wprowadzanie innowacji i rozwiązywanie swoich problemów, zamiast zadzierać pięść na EPA, mogłaby mieć lepszą pozycję do konkurowania, mówi James Van Nostrand, dyrektor Centrum Energii i Zrównoważonego Rozwoju przy Kolegium Prawa Uniwersytetu Zachodniej Wirginii.

Pomimo rosnącego globalnego zapotrzebowania na czystsze źródła energii, sektor węglowy poczynił jak dotąd niewiele cennych inwestycji badawczych w technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, które są niezbędne do uczynienia czystego węgla czymś więcej niż tylko pustym sloganem.



Nic z tego nie oznacza, że ​​administracja Trumpa nie zrobi pokazu, próbując pomóc przemysłowi węglowemu w ramach szerszego ideologicznego dążenia do deregulacji energetyki. Trump powiedział, że zmiany klimatyczne to mistyfikacja utrwalony przez Chiny , obiecał wycofać się z przełomowego paryskiego porozumienia klimatycznego, argumentował za eliminując Agencję Ochrony Środowiska i obiecał zabić Clean Power Plan. Jego pozycje energetyczne kampanii wzywają do zakończenia moratorium prezydenta Obamy na nowe dzierżawy węgla i uwolnienia setek lat czystych zasobów węgla, prawdopodobnie poprzez rozluźnienie ograniczeń na potencjalnych terenach wydobywczych.

Oczywiście niektóre z tych zmian w polityce mogą pomóc w utrzymaniu poziomu wydobycia węgla i produkcji energii, a nawet chronić ograniczoną liczbę miejsc pracy. W szczególności zagrożony obecnie plan czystej energii, który wymagałby od państw ograniczenia emisji w sektorze energetycznym, miał znacznie zmniejszyć produkcję węgla i przyspieszyć zamykanie elektrowni węglowych, według Energy Information Administration analiza .

Ale wszystkie potencjalne zmiany Trumpa nadal nie przyczynią się do pobudzenia nowego popytu na węgiel, biorąc pod uwagę, że oczekuje się, że gaz ziemny pozostanie tani i obfity w przewidywalnej przyszłości. W końcu Trump obiecał również złagodzenie przepisów dotyczących frackingu.



W najlepszym razie polityka prezydenta elekta może pomóc spowolnić upadek sektora węglowego, ale na tym etapie nie przywróci go do wzrostu, mówi Chiza Vitta, analityk ds. górnictwa w agencji ratingowej Standard & Poor's.

Co ważne, nawet jeśli wszystkie te wysiłki nie zdołają ożywić przemysłu węglowego, i tak pociągną za sobą ogromne żniwo. Polityka energetyczna Trumpa może pozwolić miliardy ton dodatkowych emisji, zmniejszając już i tak niskie szanse, że świat będzie unikać krytycznych progów ocieplenia które mogą zamknąć kaskadową serię katastrof ekologicznych.

ukryć