211service.com
Pytania i odpowiedzi: Lawrence Lessig
Koncepcja neutralności sieci miała już być wpleciona w przepisy dotyczące Internetu. Oto pomysł: sieci, które dostarczają Internet konsumentom, muszą być jednakowo otwarte na wszystkie pakiety danych, bez względu na to, czy są one częścią e-maila od mamy, czy wideo z Hulu. Oznacza to, że dostawcy usług internetowych nie mogą faworyzować ruchu do iz niektórych firm, jednocześnie osłabiając ruch konkurencji. Prezydent Obama popiera tę zasadę i nabrała ona rozmachu jeszcze przed objęciem urzędu: w 2008 roku Federalna Komisja Łączności usankcjonowała Comcast za zakłócanie korzystania przez abonentów internetowych z BitTorrenta, aplikacji do udostępniania plików.
Jednak neutralność sieci słabnie. W tym roku Comcast przekonał amerykański sąd apelacyjny, że FCC przekroczył swoje uprawnienia, gdy egzekwował neutralność sieci, jakby to było prawo. Tymczasem jeden z najsilniejszych zwolenników neutralności, Google, przestał nalegać, aby zasada miała zastosowanie w sieciach bezprzewodowych, które mogą wymagać manipulowania ruchem, aby poradzić sobie z ograniczeniami przepustowości ( s ee Odprawa ) .
Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2010 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
To niepokoi Lawrence'a Lessiga, adwokata neutralności sieci, który kieruje Centrum Etyki im. Edmonda J. Safra na Harvardzie. Przegląd technologii Zastępca redaktora, Brian Bergstein, zapytał Lessiga, dlaczego uważa, że innowacyjność w Internecie jest zagrożona.
TR: Jaka jest korzyść z neutralności sieci dla zwykłych użytkowników sieci?
Lawrence Lessig: To naprawdę ważne, aby rozpoznać wypadek w Internecie. Grupa geeków, w celu, który nie ma nic wspólnego z Google ani Microsoftem, postanowiła zrobić to tak, aby różne platformy mogły się komunikować. Chcieli znaleźć neutralną platformę. Nie mogli tego kontrolować; rozwijałby się tak, jak chcieli tego użytkownicy. Niewiele wiedzieli, ale stworzyli idealne środowisko dla innowacji. Ponieważ innowatorzy wiedzą, że jeśli opracują kolejny świetny widżet, mogą go dostarczyć i nie muszą uzyskiwać pozwolenia.
TR: Jak rząd powinien to egzekwować?
LL: Posiadaj regulacje mające na celu blokowanie niektórych rodzajów modeli biznesowych. Właściwy rodzaj właściciela infrastruktury [Internetu] jest zainteresowany wysyłaniem jak największej liczby bitów tak szybko i jak najtaniej. Nie interesuje go Jakie specjalne oferty mogę zawrzeć z Hollywood, abym mógł wykorzystać swoją moc do wielkiego zysku poza tym, za co sprzedam swoje kawałki? Jest jak firma elektryczna: po prostu interesuje go najtańszy sposób dostarczenia towaru do klientów. Problem polega na tym, że kiedy dajesz właścicielom sieci quasi-monopolową władzę, myślą, że nie chcę być w branży surowcowej. Chcę być w branży, w której mogę stworzyć sztuczną kontrolę lub niedobór i zarobić dużo więcej pieniędzy.
TR: Ale gdyby dostawcy usług internetowych byli tylko firmami towarowymi, czy mieliby wystarczającą motywację do rozwijania swoich sieci?
LL: To, co widzieliśmy na arenie międzynarodowej, to eksplozja firm konkurujących o dostarczanie towaru, podobnie jak widzieliśmy w Stanach Zjednoczonych, kiedy zasady otwartego dostępu [które kiedyś zmuszały operatorów sieciowych do dzierżawienia swoich kabli konkurentom] zachęcały do świata 6000 dostawców usług internetowych. Jeśli jednak prywatne zachęty do zapewnienia infrastruktury publicznej nie są wystarczające, musimy pomyśleć o większej liczbie zachęt. Mogą to być dotacje, które wspierały infrastrukturę od niepamiętnych czasów. Autostrady międzystanowe i sieci internetowe to w zasadzie to samo.
TR: Czy mój dostawca usług internetowych powinien mieć możliwość obciążania mnie wyższymi opłatami, jeśli korzystam z dużej przepustowości?
LL: Tak.
TR: To pasuje do analogii firmy elektrycznej.
LL: Dokładnie tak. Mam problem, jeśli operator mówi: OK, YouTube lub Blip.tv, będziesz musiał zapłacić pewną kwotę, aby mieć dostęp do [klientów] naszej sieci. Widzieliśmy to wielokrotnie w historii. Nowa technologia wstrząsa rynkiem. Potem jest okres niesamowitej, generatywnej rywalizacji. A potem konsoliduje się i przejmuje, często poprzez spisek z rządem, który produkuje skoncentrowany przemysł monopolistyczny. Radio to najlepsza analogia.
TR: Czy byłoby to aż tak złowrogie, gdyby AT&T od czasu do czasu opóźniało przesyłanie filmów na iPhone'y w ruchliwym obszarze, aby zapewnić abonentom możliwość wykonywania połączeń głosowych?
LL: Interwencje neutralne pod względem treści lub firmy nie stanowią problemu. Nie są idealne, ale jeśli powiesz: „Jesteśmy w trybie szczytowej przepustowości i zamierzamy dławić wszystkie rzeczy o dużej przepustowości w tym okresie, nie jest to kłopotliwe z mojej perspektywy dotyczy. Ponieważ nie zawierasz z nikim żadnych specjalnych umów. Ale fakt, że masz problemy z [pojemnością], nie powinien oznaczać, że po prostu mówisz: Dlatego po prostu nie będziemy się martwić o nic, co dzieje się w tej przestrzeni. W rzeczywistości przyszłość jest bezprzewodowa.
TR: Amerykańskie organy regulacyjne ponownie rozważają swoje podejście do zasad neutralności sieci. Czy masz nadzieję, że zasada przetrwa?
LL: Nie jestem. Myślę, że zgubili okno. Opóźniając, właśnie pozwolili [operatorom sieci] zapewnić wsparcie polityczne, którego potrzebują do zablokowania tego typu reguł. Demokratom i Republikanom przypomniano o gotówce z kampanii, którą otrzymują od tych podmiotów.
