211service.com
Pytania i odpowiedzi: Peter Norvig
Jako dyrektor ds. badań w Google, Peter Norvig jest ściśle zaangażowany w próbę zarządzania informacjami na świecie. Dobrze pasuje do tej pracy, ponieważ spędził większość swojego życia myśląc o tym, jak myślą komputery i sprawiając, że robią to wydajniej. Ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji, wykładał na uniwersytetach, zajmował się badaniami w świecie korporacji i NASA, był współautorem wpływowego podręcznika Sztuczna inteligencja: nowoczesne podejście .
Norvig trafił do Google w 2001 roku jako dyrektor ds. jakości wyszukiwania; swoje obecne stanowisko objął cztery lata później. W tej roli nadzoruje około 100 informatyków pracujących nad projektami tak różnymi, jak zarządzanie dokumentacją medyczną i tłumaczenie maszynowe. Niezliczona liczba serwerów Google zawierających przeszukiwalną sieć zapewnia im stanowisko testowe. Mówi, że Google jest tak skonstruowany, aby zapewnić, że badacze nie są oddzieleni od reszty firmy. „Główna lojalność, jaką mają, dotyczy produktu, nad którym pracują”, mówi.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2008
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Kiedy Norvig pojawił się w Mountain View, wyszukiwanie w sieci polegało po prostu na wyświetlaniu stron najbardziej odpowiadających danemu zapytaniu. Ale wraz z rozwojem sieci rośnie potrzeba szybkiego filtrowania informacji. Norvig ostatnio rozmawiał z Przegląd technologii redaktor działu technologii informatycznych, Kate Greene, o tym, co dalej z wyszukiwaniem w sieci.
DZIECI : Google ma wiele innowacyjnych produktów, ale wygląd i styl wyszukiwania w sieci nie zmienił się zbytnio od 10 lat. Czemu?
Peter Norvig: Trafiliśmy na coś, co ludzie najbardziej lubili. Nie byliśmy pierwszymi, którzy to zrobili. Wróć do Excite i wcześniejszych wyszukiwarek: masz pudełko i otrzymujesz listę 10 wyników, z odrobiną informacji towarzyszącą każdemu wynikowi. Po prostu z tym utknęliśmy.
DZIECI : Co się zmieniło?
PN: Skala. Jest prawdopodobnie tysiąc razy więcej informacji. Kiedyś były to tylko strony internetowe; teraz to wideo, zdjęcia, blogi i wszelkiego rodzaju media i formaty. Zmieniła się też bezpośredniość. Kiedy zaczynałem, aktualizowaliśmy indeks raz w miesiącu. Pomyśleliśmy o tym jako o katalogu bibliotecznym, rzecz długofalowa. Teraz postrzegamy to bardziej jako najnowsze media. Gdy pojawiają się wiadomości, chcesz je przeczytać w ciągu kilku minut, a nie dni, tygodni czy miesięcy.
DZIECI : Twierdzisz, że dokładność Google jest całkiem dobra. Skąd wiesz, jak dobry jest i jak go ulepszyć?
PN: Testujemy to na wiele sposobów. Na poziomie najbardziej brutto śledzimy, w co klikają użytkownicy. Jeśli klikną wynik numer jeden, a potem skończą, prawdopodobnie oznacza to, że dostali to, czego chcieli. Jeśli przewijają w dół, strona po stronie i przeformułują zapytanie, wiemy, że wyniki nie są zgodne z oczekiwaniami. Innym sposobem, w jaki to robimy, jest losowe wybieranie konkretnych zapytań i zatrudnianie ludzi, aby powiedzieli, jak dobre są nasze wyniki. To tylko wykonawcy, których zatrudniamy, którzy wydają swoje osądy. Szkolimy ich, jak identyfikować spam i inne złe strony, a następnie rejestrujemy ich oceny i śledzimy je. To raczej złoty standard, ponieważ jest to ktoś, kto wydaje prawdziwą opinię, ale oczywiście, ponieważ w pętli jest człowiek, nie możemy sobie pozwolić na robienie tego aż tyle. Zapraszamy również ludzi do laboratoriów, a czasami wchodzimy do domów i obserwujemy ich podczas przeszukiwania. Zapewnia wgląd w to, z czym ludzie mają trudności.
DZIECI : Firmy takie jak Ask i Powerset obstawiają, że przyszłość leży w wyszukiwaniu w języku naturalnym, które pozwala ludziom używać prawdziwych, użytecznych zdań zamiast potencjalnie niejednoznacznych słów kluczowych. Co Google robi z językiem naturalnym?
PN: Uważamy, że to, co jest ważne w języku naturalnym, to mapowanie słów na pojęcia, których szukają użytkownicy. Ale nie uważamy, że to duży postęp, aby móc wpisać coś jako pytanie, w przeciwieństwie do słów kluczowych. Pisanie Jaka jest stolica Francji? nie przyniesie Ci lepszych wyników niż pisanie stolicy Francji. Ale zrozumienie ważne jest, jak słowa idą w parze. Aby podać kilka przykładów, Nowy Jork różni się od Yorku, ale Vegas to to samo co Las Vegas, a Jersey może, ale nie musi, być tym samym co New Jersey. To jest aspekt języka naturalnego, na którym się skupiamy. Większość tego, co robimy, jest na poziomie słów i fraz; nie koncentrujemy się na zdaniu. Uważamy, że uzyskanie właściwych wyników jest ważne, a nie zmienianie interfejsu.
DZIECI : W jakim stopniu wyszukiwarka Google zostanie spersonalizowana dla poszczególnych użytkowników?
PN: Część z tego robimy w różnych miejscach. Dobrym przykładem jest personalizacja wiadomości, gdzie podajemy rekomendacje artykułów z wiadomościami. Tam jest to łatwiejsze niż w większych internetowych bazach danych, ponieważ liczba wiadomości jest ograniczona. Śledzimy, jakie wiadomości przeglądasz, i porównujemy je z innymi osobami. I wydaje się, że to działa dobrze. Trudniej jest zastosować go do czegoś tak rozległego jak cała sieć, ale zaczynamy od łatwych części.
DZIECI : Gdzie widzisz wyszukiwarkę Google za dwa do pięciu lat?
PN: Zobaczysz integrację różnych rodzajów treści. Zajmujemy się rozpoznawaniem mowy i wszelkiego rodzaju interfejsami w telefonach, gdzie masz mały ekran i niezręczną klawiaturę. Zobaczysz, że zyskuje na znaczeniu. Zobaczysz integrację naszych różnych właściwości. Kiedyś obarczaliśmy użytkownika odpowiedzialnością i pytaliśmy go, czy chce wyszukiwania w sieci, wyszukiwania grafiki lub wyszukiwania wideo. Teraz próbujemy to dla nich rozwiązać i podawać wyniki w sensowny sposób.
