211service.com
Reality Check w testach kondycji nanocząstek Google
W tym tygodniu Google opisało swój ambitny plan wykorzystania magnetycznych nanocząstek krążących we krwi do wykrywania i zgłaszania oznak raka lub zbliżającego się zawału serca. Jednak niektórzy eksperci nanotechnologii odpowiedzieli, pytając, czy projekt Google jest bardziej science fiction niż rzeczywistością medyczną.
To bardzo ekscytujące, że firma z finansową siłą ognia Google podejmuje to wielkie wyzwanie, mówi Czad Mirkin , który kieruje Międzynarodowym Instytutem Nanotechnologii na Northwestern University. Ale mówi, że to, co opisał Google, to zamiar zrobienia czegoś, a nie odkrycie lub droga do tego. W tym momencie, mówi, technologia jest spekulacyjna: to w zasadzie dobry odcinek Star Trek.
Podstawowa idea Google nie jest niczym nowym – naukowcy od lat opracowują diagnostykę i leczenie nanocząstkami magnetycznymi (patrz Nanomedycyna). W ogłoszeniu Andrew Conrad, szef zespołu Life Sciences w laboratorium badawczym Google X, powiedział, że zasadniczo pomysł jest prosty.
Koncepcja może być prosta, ale jej wykonanie nie jest. Wykorzystanie nanocząsteczek w organizmie jest bardzo trudne i jest mało prawdopodobne, że wizja Google zostanie zrealizowana w najbliższym czasie.
Głównym problemem stojącym przed gigantem wyszukiwania będzie biologia. Google zamierza wyprodukować nanocząsteczkową pigułkę, którą można połknąć. Stamtąd nanocząsteczki w jakiś sposób dostałyby się do krwioobiegu, co, jak mówi Mirkin, wymaga dużego skoku wiary. Po dostaniu się do krwiobiegu, mają krążyć, znajdować drogę do celów, takich jak komórki rakowe, a następnie być zbierane do pomiarów. Na przykład magnes trzymany w pobliżu powierzchownych naczyń krwionośnych na nadgarstku może skoncentrować nanocząsteczki w jednym miejscu. Google nie powiedział, jak zmierzy sygnał z nanocząstek.
Każdy z tych kroków jest trudny. Po pierwsze, naturalna obrona organizmu ma na celu eliminację ciał obcych, mówi Mirkin, więc Google będzie musiał znaleźć sposób na obejście tego.
Oprócz wyzwań związanych z dostarczeniem nanocząstek i odczytaniem z nich sygnału, kolejnym kluczowym pytaniem jest to, czy system będzie bezpieczny – mówi profesor MIT. Robert Langer . Rzeczywiście, mówi John McDonald , profesor Georgia Tech, jedną z największych przeszkód, jakie napotkaliśmy w przypadku nanocząstek magnetycznych, była ich toksyczność. McDonald mówi, że chociaż wszystko jest możliwe, myślę, że mogą istnieć skuteczniejsze sposoby wykrywania raka i innych chorób na wczesnym etapie niż podejście przewidywane przez Google.