211service.com
Redaktorzy genów farmland chcą krów bez rogów, świń bez ogonów i biznesu bez regulacji
Hannah Walker Smith | Cornell Alliance for Science
Strona główna firmy biotechnologicznej Recombinetics z Minnesoty krzyczy „The Gene Editing Revolution Is Here”.
Albo byłoby, gdyby tylko ci nieznośni regulatorzy usunęli się z drogi.
Firma wykorzystuje edycję genów, nowy rodzaj precyzyjnych nożyczek molekularnych, do tworzenia zwierząt gospodarskich o przydatnych właściwościach. Edycja genów, w przeciwieństwie do swojego kontrowersyjnego kuzyna, modyfikacji transgenicznej, modyfikuje DNA organizmu, ale nie wprowadza żadnych z innych gatunków.
Firma Recombinetics i jej partnerzy wykorzystali już edycję genów, aby uzyskać czarno-białe holsztyńskie bydło mleczne bez rogów i samce świń, które nigdy nie osiągają dojrzałości płciowej, unikając smrodu knura, który może sprawić, że kotlety wieprzowe będą nieprzyjemne.
Problem polega na tym, że w tej chwili amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków twierdzi, że reguluje takie zmiany w DNA zwierząt tak, jakby były narkotykami, i będzie wymagać znacznych testów bezpieczeństwa. Rekombinetyka mówi, że to nie ma sensu; Twierdzi, że bydło bez rogów powstałe za pomocą edycji genów jest identyczne z tym, co można uzyskać przez krzyżowanie krów mlecznych z naturalnie bezrogim bydłem.
Ale już Przegląd technologii MIT dowiedział się, że przedstawiciele branży próbują skłonić administrację prezydenta Donalda Trumpa do rozwiązania ich problemu za jednym zamachem, przenosząc odpowiedzialność za zwierzęta z FDA na Departament Rolnictwa USA. Agencja ta już zdecydowała, że rośliny z redakcją genów (w przeciwieństwie do roślin transgenicznych) mogą być sadzone i sprzedawane w sposób nieuregulowany. Firmy biotechnologiczne chcą, aby ich podrasowane krowy i świnie otrzymały takie samo leczenie.
Zapewne mają rację. Jeśli możesz sprzedawać soję z edycją genów, która nie przeszła serii testów bezpieczeństwa, dlaczego nie wołowina z edycją genów?
Powodem, dla którego nie możesz, jest to, że amerykańskie przepisy dotyczące żywności są sieć anachronicznych rozróżnień . USDA, utworzona specjalnie w celu rozpowszechniania ulepszeń w przemyśle rolnym, kontroluje większość mięsa, surowych (ale nie przetworzonych) owoców i warzyw oraz przetworzonych (ale nie surowych) jaj. FDA, część Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, nadzoruje ryby (z wyjątkiem sumów), dziczyznę i genetycznie zmodyfikowane zwierzęta – obecnie kość niezgody. Aby wdrożyć przepisy, agencje często opierają się na prawach sprzed dziesięcioleci, których autorzy nigdy nie wyobrażali sobie technologii genetycznego wyszukiwania i zastępowania.
Co dziwne, nawet 40 lat w erze biotechnologii wciąż nie ma zgody co do tego, jaki byłby lepszy system regulacyjny. BIO, grupa handlowa z Waszyngtonu, zleca opracowanie białej księgi, aby przyjrzeć się temu problemowi, mówią ludzie, którzy zostali poinformowani o planach.
Firmy twierdzą, że chcą, aby każde zwierzę oceniane było na podstawie nieodłącznego ryzyka, a nie tego, jak zostało zrobione. Reguluj produkt, a nie proces idzie w przemyśle refren. W szczególności nie wierzą, że manipulacja genetyczna zwierząt powinna automatycznie uruchamiać przepisy bezpieczeństwa, tak jak ma to miejsce teraz.
Znowu mają rację. Niektóre bydło mleczne naturalnie nie ma rogów i trudno byłoby je odróżnić od genetycznie dostosowanych zwierząt Recombinetics – których jak dotąd jest tylko garstka, żyjących w ośrodku badawczym.
Rekombinetyka od jakiegoś czasu naciska na złagodzenie zasad edycji genów. W 2016 r. zwrócił się do FDA, aby uznała zwierzęta bez rogów za GRAS – to znaczy złożone ze znanych składników ogólnie uznanych za bezpieczne, takich jak sól, wapń lub sam DNA. Ponieważ edytowane przez nią bydło zawiera tylko nieznacznie zmienione geny bydła, argumentowała firma, istnieje bez naukowego lub innego logicznego powodu nałożyć specjalne przepisy bezpieczeństwa.
FDA zdecydowała jednak inaczej. Agencja na dwa dni przed odejściem prezydenta Baracka Obamy powiedział planowano traktować zmiany dokonane na zwierzętach jako nowe leki. Według agencji majsterkowanie genetyczne ma na celu wpłynięcie na strukturę [lub] funkcję zwierzęcia. Dlatego edycja genów, podobnie jak każdy lek weterynaryjny, podlega ustawie o żywności, lekach i kosmetykach z 1938 r., prawu, z którego pochodzi to zdanie.
Licząc na Trumpa
Dla przedsiębiorców podwórkowych decyzja FDA była: obłąkany i złe dla biznesu. Recombinetics ma nadzieję stworzyć biznes, dzięki któremu każdy, kto ma wołu z niebieską wstążką, mógłby wysłać firmie trochę komórek skóry, a rok później otrzymać sklonowaną kopię z dodanymi instrukcjami dotyczącymi genu bez rogów lub z inną cenną zmianą w jej genomie.
Ekonomia nie ma sensu, jeśli każdy byk projektanta musi przejść przez lata testów bezpieczeństwa. Najcenniejszy Angus wszech czasów sprzedany koszt około 800 000 $ . To ułamek tego, co kosztowałaby pięcioletnia podróż regulacyjna, a większość byków jest oczywiście warta znacznie mniej.
Powiązana historia
Powiązana historia Nowa fala upraw edytowanych genami unika regulatorów i niedługo trafią do sklepów.Wydaje się, że istnieje niewielka szansa, że Kongres USA zrewiduje mozaikę przepisów dotyczących biotechnologii za pomocą ustawodawstwa. Właśnie dlatego Recombinetics, z pomocą lobbystów z branży, ma teraz nadzieję, że administracja Trumpa odbierze FDA nadzór nad zwierzętami.
Administracja pokazała już swoją przyjazną biznesowi stronę: zamierza uchylić plan czystej energii, wyjść z paryskiego porozumienia klimatycznego i zlikwidować neutralność sieci. Za Trumpa jest to jedyna migocząca szansa na zmianę. To jedyna szansa na wywarcie szerokiego wpływu, mówi Cassie Edgar, prawniczka ds. regulacji biotechnologii w McKee, Voorhees & Sease, która przewodniczy komisji ds. polityki biotechnologicznej zwierząt w BIO. Tammy Lee Stanoch, która została dyrektorem generalnym Recombinetics w sierpniu 2017 roku, mówi, że często komunikuje się z Białym Domem.
Jak dotąd administracja nie ogłosiła żadnych nowych zasad dotyczących zwierząt z edycją genów. Ale wydaje dźwięki, które brzmią jak muzyka w uszach przemysłu biotechnologicznego. W przemówieniu wygłoszonym w Nashville w stanie Tennessee w styczniu Trump przedstawił organy regulacyjne jako bezwzględnego wroga rolników i powiedział, że administracja usprawnia przepisy, które zablokowały najnowocześniejszą biotechnologię, umożliwiając naszym rolnikom wprowadzanie innowacji, prosperowanie i rozwój.
Miesiąc później, podczas przesłuchania w Kongresie, przedstawiciele BIO zasypali szefa USDA Sonny'ego Perdue'a pytaniami o to, czy może nastąpić przekazanie regulacyjne. Chcielibyśmy mieć tę odpowiedzialność, Purdue odpowiedział . (Rzecznik FDA powiedział, że agencja nadal przegląda publiczne komentarze do swoich proponowane wytyczne .)
Co dalej
Cokolwiek USA postanowią zrobić ze zwierzętami biotechnologicznymi, będzie miało globalne reperkusje. Dzieje się tak, ponieważ wołowina i inne produkty rolne są przedmiotem handlu międzynarodowego. I chociaż konsumenci mają wiele do powiedzenia na temat kukurydzy GM, jak dotąd nie musieli decydować, co myślą o stekach lub piersiach kurczaka GM. FDA zatwierdziła tylko cztery zwierzęta biotechnologiczne, w tym tylko jedno, które ludzie jedzą, a szybko rosnący łosoś z AquaBounty.

Te prosięta poddane edycji genetycznej są odporne na zakażenie PRRS, powszechnym i nieuleczalnym wirusem układu oddechowego świń. Uniwersytet w Missouri
Niektóre firmy twierdzą, że bardziej rygorystyczny proces FDA nie jest taki zły. Jedna brytyjska firma, Genus, stara się o zatwierdzenie przez FDA świń z usuniętym jednym genem, aby uczynić je odpornymi na wirusa PRRSV, który kosztuje amerykańskich hodowców świń ponad milion dolarów dziennie. Jonathan Lightner, szef działu badań i rozwoju w Genus, mówi, że chociaż nie jest intuicyjne, dlaczego zwierzęta powinny być traktowane jako narkotyki, ciężko wywalczona pieczęć aprobaty agencji może w rzeczywistości pomóc w publicznym zatwierdzeniu i akceptacji, gdy nadejdzie czas na rozpoczęcie sprzedaży świń.
Grupy konsumentów i ci, którzy sprzeciwiają się GMO, twierdzą jednak, że będą walczyć ze słabszymi przepisami dotyczącymi zwierząt. Jaydee Hanson, analityk polityki w Centre for Food Safety, grupie nadzorczej, powiedział już Recombinetics, że jest gotowy zorganizować protesty w gospodarstwach mlecznych.
Rzeczywiście, chociaż trudno jest sprzeciwić się bezrogim krowom mlecznym (odcinanie rogów, powszechnie wykonywane, aby zapobiec krzywdzeniu ludzi lub siebie nawzajem, jest bolesnym i krwawym procesem), przyszłe zmiany mogą nie wydawać się tak łagodne. Jeden naukowiec z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis próbuje stworzyć byki, które dadzą tylko męskie potomstwo. Ze swojej strony Recombinetics ma nadzieję, że pewnego dnia będzie w stanie produkować świnie bez ogonów, aby nie trzeba było ich odcinać. (W bliskiej odległości gryzą je inne świnie.) Łatwo jest przewidzieć narastający niepokój społeczny, ponieważ cechy dodawane zwierzętom stają się coraz mniej znajome.
Dla przemysłu to tylko kolejny powód, by regulować zwierzęta, a nie sposób, w jaki zostały wyprodukowane. Trzeba na to patrzeć z osobna. Nie można po prostu powiedzieć „edycja genów”, ponieważ wtedy ktoś wstawia się w gen toksyny skorpiona lub wytwarza wyłącznie samce bydła, mówi Edgar, prawnik biotechnologiczny. To skomplikowane.