Reklamy w Google Glass nigdy nie będą działać

Kilka ciekawych informacji podejdź do światła w tym tygodniu o Google Glass. W przypadku firmy, która swoją wypłacalność zawdzięcza reklamie – 95% jej przychodów pochodzi właśnie z niej – co niezwykłe, Google planuje w swoim eksperymencie z komputerami typu „on-eye” doświadczenie bez reklam. Przynajmniej na razie.





To mądre posunięcie z kilku powodów. Po pierwsze, choćby w pewnym sensie rozsławiony filmem Social Network: Google Glass narodziło się w duchu eksperymentowania i przez jakiś czas powinno pozostać w tej fazie. Nie wiemy, co to jest, co to może być, co to będzie, poszedł powiedział z tego filmu: Wiemy tylko, że jest fajny. I jak zaintonował Justin Timberlake (Sean Parker): Reklamy nie są fajne .

Reklamy nie są fajny. A jednak tolerujemy je na szczycie naszych wyszukiwań w Google. Tolerujemy je na skrzydłach naszych stron na Facebooku i na banerach naszych ulubionych publikacji. Tolerujemy je na Hulu – a nawet na Hulu Plus!

Ale czy będziemy tolerować je w Google Glass – wkrótce czy kiedykolwiek? Czy będziemy tolerować je w Google Glass, nawet jeśli lub kiedy urządzenie jakoś wniknie w nasze życie w kanoniczny i trwały sposób, jaki ma smartfon?



Nie miałem jeszcze przywileju samplowania Google Glass, więc nie wiem zbyt wiele o wrażeniach użytkownika z pierwszej ręki (pierwsze oko?). Ale mogę powiedzieć, że jestem sceptyczny, aby reklamy kiedykolwiek znalazły wygodny dom na urządzeniu, z dwóch powodów.

Po pierwsze, rozumiem, że Google Glass jest wyświetlaczem heads-up, a jego misją jest dodanie warstwy danych do Twojego doświadczenia życiowego, przy jednoczesnym maksymalizacji ilości wizualnej nieruchomości pozostawionej do rzeczywistości. Każdy z nas jest teraz przyzwyczajony do pełnego i nieskrępowanego wizualnego doświadczania świata przed nami; chodzimy dookoła i chociaż czasami możemy rozpraszać się spojrzeniem na naszego smartfona, nie jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłej nakładki danych uzupełniających w stylu Terminatora do przetworzenia.

Jeśli Google ma nauczyć nas tolerować tę dodatkową nakładkę, będzie musiał zrobić to bardzo delikatnie. Google zasadniczo stara się uczynić z nas wszystkich pilotów myśliwców, tworząc masowe wrażenia z wyświetlaczy heads-up. To jest pole, które jest tylko zaczyna się studiować , ale jedno jest jasne: przeciętny człowiek na początku uzna to za dezorientujące. Świat w swoim rozkwitającym zamieszaniu jest wystarczająco trudny do przetworzenia takim, jakim jest, i chociaż Google przyzwyczaja nas do nowej warstwy, nie będzie miał żadnej wizualnej nieruchomości do zmarnowania na reklamy. Nie da się nauczyć ludzi nowego doświadczania rzeczywistości i jednocześnie sprzedawać im środki czystości.

Drugim powodem, dla którego sceptycznie podchodzę do projektu reklam, który kiedykolwiek odniósł sukces w Google Glass, jest to, że po prostu wydaje się zbyt blisko do wiadomości handlowych. Tolerujemy reklamy we wszystkich miejscach, o których wspomniałem i nie tylko, ale nie nosimy laptopów przed oczami. Istnieje dosłowny i metaforyczny dystans, który odczuwamy, gdy widzimy reklamę na Facebooku, w Google, a nawet na TechnologyReview.com. Tolerujemy reklamy, gdy są niedostępne tam , w odmiennej od nas przestrzeni. Potrzebujemy, aby reklamy były na wyciągnięcie ręki.

Ale komputery do noszenia to nowa granica. Google Glass to coś w rodzaju protezy, przywołującej obrazy cyborgów. Czy będziemy tolerować reklamy, które dosłownie nosimy? Jak blisko jest zbyt blisko, jeśli chodzi o przekaz reklamowy? Kiedy narzut jest naruszeniem, a nie uciążliwością? Myślę, że dzień, w którym Google lub ktokolwiek inny mnie poczuje, jakbym ma na sobie reklamą będzie dzień, w którym przestanę korzystać z ich urządzenia.

Mogę być w tym wyjątkowy; Zawsze miałam awersję do noszenia ubrań, które eksponują markę, podczas gdy inni to lubią. Co sądzisz o pomyśle dostarczenia reklamy pewnego dnia, najdalej od gałki ocznej?

ukryć