Robo-sabotaż jest zaskakująco powszechny

Jak już zapewne wiesz, HitchBot – urządzenie wykonane z makaronu basenowego, gumowych rękawiczek, wiadra i mocy komputera potrzebnej do mówienia, uśmiechania się i tweetowania – zostało celowo ścięte i poćwiartowane w tym tygodniu, zaledwie 300 mil podczas swojej autostopowej podróży przez Stany Zjednoczone. HitchBot z powodzeniem wykonywał podobne podróże przez Holandię, Niemcy i Kanadę, polegając na zdezorientowanych nieznajomych do transportu. Ten geek-o-sfera jest w konflikcie, twierdząc, że ta przemoc ujawnia coś wyjątkowego i okropnego w Ameryce, a przynajmniej w Filadelfii.





HitchBot w Niagara Falls w szczęśliwszych czasach.

Myślę, że może tu działa coś jeszcze. Poza budowaniem robotów w celu zwiększenia produktywności i wykonywania niebezpiecznych, odczłowieczających zadań, uczyniliśmy tę technologię potężnym symbolem radykalnych zmian na rynku pracy, rosnących nierówności, a ostatnio przesiedleń pracowników (patrz Kto będzie właścicielem robotów? ). Jeśli zastąpimy słowo „robot” słowem „maszyna”, to działo się to w cyklach sięgających daleko wstecz w czasie rewolucji przemysłowej. Posiadacze kapitału inwestują w maszyny, aby zwiększyć produkcję, ponieważ uzyskują lepszy zwrot, a potem wiele osób, w tym niektórzy dziennikarze, naukowcy i pracownicy, płacze, wskazując, że maszyny niszczą miejsca pracy. Wśród zamieszania w końcu pojawiło się kilka doniesień o ludziach, którzy wściekle niszczą maszyny.

Dwa lata temu przeprowadziłem badanie obserwacyjne półautonomicznych mobilnych robotów dostarczających w trzech różnych szpitalach. Szukałem, w jaki sposób użycie robotów zmieniło sposób wykonywania pracy, ale dowiedziałem się, że poza zwiększaniem produktywności poprzez pracę porodową, roboty były używane jako symbol postępu w szpitalach i że ludzie, którzy wykonywali podobne prace dostawcze w szpitalach, ich stanowiska nie były obsadzone.



Większość początkujących pracowników nie lubiła tego ani trochę. Wkrótce po wdrożeniu menedżerowie we wszystkich moich zakładach zauważyli, że niektórzy z tych pracowników sabotowali roboty. Przybierało to bardziej brutalne formy – kopanie ich, uderzanie kijem bejsbolowym, dźganie ich w twarz długopisami, popychanie i uderzanie pięścią. Ale większość tego sabotażu była bardziej pasywna — ukrywanie robotów w piwnicy, przesuwanie ich poza wcześniej zaplanowane trasy, zasłanianie czujników, powolne chodzenie przed nimi, a przede wszystkim minimalizowanie użytkowania. Pracownicy i menedżerowie przypisywali te historie ciągłemu, sfrustrowanemu dialogowi w miejscu pracy na temat uczciwej pracy za godziwą płacę.

Ironia polega na tym, że ten opór jest źle ukierunkowany. Jeśli technologia jest odpowiedzialna za utratę miejsc pracy i wzrost nierówności w organizacjach i społeczeństwie, powinniśmy skoncentrować się na komputerach i oprogramowaniu połączonym w sieć. Robotyka nie jest nawet błędem w zaokrąglaniu w tym równaniu. Ale podczas gdy technologia informacyjna jest praktycznie niewidoczna i bezwładna, roboty poruszają się z wyraźnym zamiarem w przestrzeniach, w których żyjemy i pracujemy. Coraz więcej badań pokazuje, że mamy silne, wewnętrzne reakcje na technologię z tą kombinacją cech. Ja też widziałem jaśniejszą stronę tego w szpitalach: robotnicy nazywali te roboty, ubierali je i rozmawiali z nimi. Dzieci czekały cały dzień tylko na możliwość spaceru z nimi po oddziale onkologicznym. Jeden pracownik nawet upiekł robotowi bochenek chleba z cukinii na Święto Dziękczynienia.

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, co zainspirowało atak na HitchBota, ale podobnie jak krosna w erze Luddite, roboty będą prawdopodobnie sabotowane przez wściekłych ludzi, którzy widzą, jak ich źródła utrzymania i możliwości bledną, podczas gdy bogaci czerpią dywidendy. Co więcej, sabotowanie robotów prawdopodobnie niewiele zmieni, a może nawet odwrócić naszą uwagę od kwestii i technologii, które mają znaczenie.



Matt Beane jest doktorantem na ostatnim roku w Sloan School of Management na MIT. Zajmuje się badaniem wpływu robotyki na pracę zespołową.

ukryć