Robo-samochody i ludzie będą walczyć o współistnienie, przynajmniej na razie

Kategoria: Bez kategorii Opublikowany lis 09

Wczoraj pierwszego dnia pracy samojezdny wahadłowiec w Las Vegas uległ awarii.





Pojazd jest jednym z kilku wyprodukowanych przez francuski start-up Navya, które są częścią próby sponsorowanej przez AAA Northern California, Nevada i Utah. Każdy wahadłowiec przewozi osiem osób i wykorzystuje czujniki oraz sztuczną inteligencję do poruszania się po ulicach.

Wczoraj odbył się pierwszy publiczny test i jak Opiekun notatki , nie poszło idealnie. Podczas podróży jeden pojazd wyczuł zbliżającą się ciężarówkę dostawczą i zatrzymał się, aby uniknąć kolizji. Niestety, wygląda na to, że kierowca ciężarówki poświęcał mniej uwagi i otarł się o przedni błotnik wahadłowca.

W oświadczenie wydane przez władze miasta Las Vegas organizatorzy procesu twierdzą, że wina leży po stronie kierowcy ciężarówki (zgadza się również z lokalną policją), a autonomiczny pojazd działał zgodnie z założeniami. Wahadłowiec zrobił to, co powinien zrobić, tzn. jego czujniki zarejestrowały ciężarówkę i wahadłowiec zatrzymał się, aby uniknąć wypadku, piszą. W pewnym sensie może się to wydawać wystarczającym zabezpieczeniem. W końcu pojazdy obsługują tylko 0,6-milową pętlę wokół dzielnicy Las Vegas Fremont East i nigdy nie poruszają się szybciej niż 15 mil na godzinę.



Ale incydent podkreśla, że ​​kierowcy i zrobotyzowane samochody będą walczyć o bezpieczną integrację na naszych drogach, przynajmniej na początku. W tym przypadku, na przykład, lepiej byłoby, gdyby samochód trochę cofnął, bazując na wiedzy, że ludzie są omylnymi stworzeniami – ale nie został do tego zaprogramowany, więc tak nie było.

Do tego momentu Magazyn New York Times ma fajną funkcję , opublikowanym wczoraj, o momencie w przyszłości, kiedy tylko 20 procent samochodów na naszych drogach będzie zrobotyzowanych. Warto to przeczytać (i sprawi, że pomyślisz o przyszłości, w której seks w jadących samochodach też będzie rzeczywistością).

Ale artykuł porusza również pytania, przed którymi stoją pojazdy autonomiczne, które zadawaliśmy sobie wcześniej. Jeśli samochód-robot popełnia błąd, jak rozpoznać, co poszło nie tak, biorąc pod uwagę, że obecnie niemożliwe jest rozeznanie wewnętrznego działania systemów głębokiego uczenia? Czy spodziewamy się, że autonomiczne samochody będą całkowicie bezpieczne, czy może czasem mogą się zepsuć? A co autonomia zrobi z ubezpieczeniami, gdy wina jest trudniejsza do oceny? To duże problemy – na razie bez odpowiedzi.