211service.com
Ron Kurtz '54, '59, SM '60
Ron Kurtz miał dwie bardzo różne kariery: prowadził odnoszącą sukcesy korporację zajmującą się materiałami high-tech przez 35 lat, a teraz reprezentuje majątki dwóch wybitnych amerykańskich fotografów. Jego druga kariera rozpoczęła się w połowie lat 80., kiedy Kurtz kupił archiwum Berenice Abbott, amerykańskiej fotografki znanej z czarno-białych zdjęć Nowego Jorku z lat 30. XX wieku.

Ron Kurtz z wnuczką Alisą w Paryżu na 50. rocznicę ślubu.
Kiedy masz więcej niż mieści się na ścianie, jesteś kolekcjonerem. Jeśli masz więcej niż mieści się w szufladzie, jesteś dilerem, mówi Kurtz, który zatrzymał kilka zdjęć, podarował niektóre i ostatecznie zaczął je sprzedawać.
Dziś jego firma fotograficzna, Commerce Graphics, zajmuje się pracą Abbotta i Arnolda Newmana, znanego fotografa portretowego, którego Kurtz poznał przez Abbotta. Kurtz krótko spotkał się z Abbottem kilka lat przed zakupem archiwum, ale po jego zakupie stali się całkiem bliscy. Każdego roku w jej urodziny w lipcu my, wraz z innymi, którzy byli blisko, zbieraliśmy się w jej domu nad jeziorem w Maine, aby świętować z nią, mówi Kurtz.
Kurtz przyniósł prace Abbotta i Newmana do MIT poprzez pokazy w MIT Museum i poprzez darowizny tysięcy rzadkich fotografii. Jego silne więzi z Instytutem ukształtowały się, gdy najpierw uzyskał tytuł licencjata zarządzania, a następnie powrócił do studiów licencjackich i magisterskich w zakresie inżynierii materiałowej. Dziś jest emerytowanym członkiem dożywotnim korporacji MIT i członkiem kilku komitetów wizytujących. Wszystko, co kiedykolwiek dostałem na tym świecie, jest wynikiem tego, co dostałem w MIT, mówi Kurtz, który w 2002 roku zdobył nagrodę Bronze Beaver Award. Obecnie mieszka w New Jersey ze swoją żoną Carol.
Kurtz zaczął kolekcjonować fotografie wkrótce po ukończeniu studiów. Zacząłem od portfolio Ansela Adamsa, mówi. Wtedy zakup był ekstrawagancją, wspomina. Nie miałem pieniędzy, a żonę w ciąży – 150 dolarów było czynszem za półtora miesiąca.
Sytuacja zmieniła się dla niego w 1997 roku, kiedy sprzedał swoją firmę Kulite Tungsten, która wytwarzała produkty wolframowe do użytku między innymi w lotnictwie i medycynie. To pozwoliło Kurtzowi skupić się na grafice handlowej, której przez kilka lat wybiegał na tyły swojej fabryki.
W miarę jak fotografia staje się coraz bardziej cyfrowa, Kurtz widzi zarówno pozytywy, jak i negatywy. Technologia cyfrowa zwiększa możliwości, ale dogłębnie zmieniła także formę sztuki. Coś się gubi, gdy nie można przejść przez proces od aparatu do filmu, negatywu do druku, mówi.