Rosyjskie plany bezpieczeństwa cybernetycznego

Na Kapitolu w czwartek dyrektor Narodowej Agencji Bezpieczeństwa, generał porucznik Keith Alexander, powiedział, że zagrożenie dla amerykańskich sieci komputerowych rośnie, z setkami tysięcy sond dziennie. Alexander, który ma stanąć na czele nowego dowództwa cybernetycznego, aby sobie z tym poradzić, określił jako niezbadane terytorium perspektywę podjęcia przez Stany Zjednoczone cyberodwetu na przyszłe ataki komputerowe.





Dzień wcześniej miałem okazję przeprowadzić wywiad z czołowym rosyjskim urzędnikiem ds. cyberbezpieczeństwa, aby poznać jego punkt widzenia. Zapytałem Władysława Szerstuyuka, emerytowanego generała, który kieruje Instytutem Problemów Bezpieczeństwa Informacyjnego na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym i zasiada w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa, czy Rosja rozwija ofensywną cyberbroń. Za pośrednictwem tłumacza udzielił mi odpowiedzi: To nie tylko Rosja. To dopiero XXI wiek. Wynika to z wysokiej technologii. Nie wynaleźliśmy internetu. To nie Rosja wynalazła Internet. Bez Internetu nie byłoby cyberbroni, cyberataków.

Raport pod koniec zeszłego roku autorstwa firmy McAfee zajmującej się bezpieczeństwem komputerowym – raport oparty na wywiadach z ekspertami zewnętrznymi – mówi, że Rosja, Stany Zjednoczone, Chiny, Francja i Izrael rozwijają zdolność do atakowania i uszkadzania sieci komputerowych, w tym tych, które zarządzaj infrastrukturą krytyczną, taką jak sieci energetyczne.

Sherstuyuk zorganizował cyberbezpieczeństwo konferencja w tym tygodniu w Garmisch-Partenkirchen w Niemczech, który reprezentował starania jego kraju o ustalenie zasad zaangażowania. Spotkanie było godne uwagi, ponieważ było to pierwsze takie sponsorowane przez Rosję wydarzenie, w którym uczestniczyli urzędnicy Białego Domu i Departamentu Stanu. Rosja chce zawrzeć rodzaj porozumienia o cyberprzestępczości, ale Stany Zjednoczone są przede wszystkim zainteresowane zawarciem formalnych porozumień w celu zwalczania cyberprzestępczości.



Sherstuyuk wyjaśnił mi swoje stanowisko. Dziś mówimy o broni informacyjnej, o cyberbroni, a między bronią jądrową a cyberbronią jest wiele wspólnego, ponieważ cyberbroń może mieć wpływ na ogromną liczbę ludzi, a także broń jądrową – powiedział. Ale jest między nimi jedna wielka różnica. Cyberbroń jest bardzo tania, prawie bezpłatna.

Nawet gdy taka broń jest opracowywana, narody coraz częściej starają się współpracować w celu zwalczania przestępczości i odpierania takich ataków. Stąd scena w środę wieczorem w hotelu Nessen w Partenkirchen, gdzie półmiski wieprzowiny i szynki oraz kieliszki sznapsa – sponsorowane przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – zostały przekazane 140 uczestnikom, w tym naukowcom lub urzędnikom rządowym z Indii, Chin, Izraela i inne narody, poza Stanami Zjednoczonymi.

Ale różne narody podchodzą do tego problemu z różnych perspektyw. Biały Dom nadał cyberprzestępczości najwyższy priorytet. Starszy dyrektor Białego Domu ds. cyberbezpieczeństwa, Christopher Painter, udał się na konferencję, aby we wtorek powiedzieć rosyjskim gospodarzom, że głównym zagrożeniem, z jakim mamy do czynienia, jest zagrożenie przestępcze – zagrożenie cyberprzestępczością we wszystkich jego różnorodnych aspektach. Oszustwa bankowe online i inne tego typu przestępstwa, które były niezwykle kosztowne dla firm amerykańskich. (Rosja jest jednym z głównych źródeł takiej przestępczości, ale kraj ten odmówił podpisania konwencji o współpracy przestępczej, sprzeciwiając się postanowieniu, które umożliwiłoby organom ścigania dostęp do jej sieci).



Rosja ma inne priorytety. Sherstuyk powiedział mi, że sama Rosja jest bardziej zaniepokojona wykorzystywaniem Internetu przez terrorystów do rekrutacji, organizowania, planowania i przeprowadzania konwencjonalnych ataków w Rosji. Zaledwie dwa tygodnie temu w moskiewskim metrze zdetonowały dwie kobiety-samobójcy, zabijając 39 osób. Nie mamy jeszcze przykładów cyberterroryzmu, powiedział generał, odnosząc się do ataków na sieci komputerowe. Więc [problem] dotyczy bardziej informacji, które można uzyskać z Internetu, informacji o nadchodzących atakach terrorystycznych, abyśmy mogli obserwować lotniska i dworce kolejowe, aby obserwować, czy są ataki, czy nie.

Jeśli istnieje jedna obawa, co do której zgadzają się wszystkie strony, jest to potrzeba lepszego określenia, kto atakuje – problem znany jako atrybucja. Ustalenie, czy za atakiem stoją nieuczciwi hakerzy lub ministerstwo obrony narodowej, takie jak te wymierzone w sieci komputerowe Estonii w 2007 r., może być trudne lub niemożliwe. Poprawę atrybucji można osiągnąć poprzez zmniejszenie prywatności w Internecie, ale można to również osiągnąć dzięki lepszej współpracy między narodami w celu dzielenia się istniejącymi informacjami. Chcemy wzbudzić zaufanie i pomóc ustalić zasady w sferze informacyjnej – powiedział mi emerytowany generał. I założę się, że jest wiele rzeczy, które możemy razem zrobić.

W pisemnych odpowiedziach dla Senackiej Komisji Sił Zbrojnych przed czwartkowym zeznaniem Alexander powiedział, że uzasadnione jest założenie, że oddawanie ognia w cyberprzestrzeni jest zgodne z prawem. Jego pisemne odpowiedzi zostały wysłane przez Washington Post tutaj .



Podczas wtorkowej kolacji wzniesiono różne tosty, ale nie bardziej pożądliwe niż ten, który zrobił rosyjski uczestnik honorujący samego Szerstuyuka. Hurra, Szerstuyuk! płakał. Painter, który jest doświadczonym prokuratorem federalnym ds. przestępstw komputerowych, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby przyczynić się do wesołości. Poproszony o wzniesienie toastu, przedstawił kilka ostrożnych komentarzy. Potem dzielnie opowiedział dowcip o hakerze, któremu dżin spełnił trzy życzenia, pod warunkiem, że inni hakerzy dostaną dwa razy tyle, ile sobie życzy. Pierwsze życzenie dotyczyło miliona numerów kart kredytowych. Drugi polegał na złamaniu kluczy kryptograficznych przez superkomputer. Po trzecie, mógł oddać jedną ze swoich nerek.

ukryć