211service.com
Rozważenie transcendencji
Najczęściej czytane Przegląd technologii w tym roku była nasza lutowa okładka, Czy chcesz żyć wiecznie? , profil brytyjskiego biologa teoretycznego i informatyka Aubreya de Graya (na zdjęciu). Odkąd zacząłem blogować ponad dwa tygodnie temu, zdecydowanie najczęściej przemycanymi postami były te, które uważały za monomanię de Greya. Uważa, że teoretycznie możliwe jest pokonanie starzenia się w ciągu życia tych, którzy obecnie żyją. Najwyraźniej istnieje stałe zainteresowanie tym, jak uciec od zapomnienia - zawsze było.
W swoim lutowym liście redaktora napisałem Przeciw transcendencji: Powiedziałem: Kiedy technologia przywłaszcza sobie transcendentalne, staje się science fiction. Chodziło mi o to, że recepty de Geya były fantastyczne, ponieważ nauka nie może znieść starzenia się. Przypuszczam też, że sugerowałem, że de Gray był czymś w rodzaju pseudoreligijnego szarlatana - ponieważ przez wieki założyciele ruchów religijnych zawsze obiecywali swoim zwolennikom pewną ulgę od szaleńczego faktu naszego człowieczeństwa: jesteśmy zwierzętami, które nas znają muszę umrzeć.
Czytelnicy, których przyciągnęły pomysły de Greya, pisali na nasze fora, naprawdę bardzo rozgniewani. Wiele postów na tych forach zaatakowało mnie osobiście, ale były dwie skargi, które skłoniły mnie do zrewidowania mojej opinii o de Gray - przynajmniej trochę.
Niektórzy z obserwujących de Greya zwrócili uwagę, że autor lutowego profilu, dr Sherwin Nuland (który jest profesorem chirurgii klinicznej na Yale), nie krytykował bezpośrednio biologii stojącej za strategią de Grey’s for Engineered Negligible Senescence (lub SENS). Obiecałem czytelnikom, że znajdą pracującego biogerontologa, który to zrobi. Ale chociaż niektórzy biolodzy krytykowali SENS prywatnie, żaden nie chciał tego robić publicznie. Przypisuję to ich pragnieniu zachowania kariery: podczas gdy nauka o starzeniu się jest interesującą i rozwijającą się dziedziną badań naukowych, dziedzina przedłużania ludzkiego życia jest pełna szaleńców. Nie jest to – przynajmniej jeszcze nie – szanowany kierunek studiów. Być może jest też to, że biogerontolodzy mają swoje własne prace i nie mają czasu na studiowanie czegoś, co wydaje się być poza ich bezpośrednim obszarem specjalizacji. Mimo to coraz bardziej współczuję de Grayowi przynajmniej w tej kwestii: jeśli tak bardzo się myli, dlaczego żaden biogerontolog nie powie czemu on się myli? Skoro jest totalnie szalony, to chyba nie powinno być tak trudno wyjaśnić błędy w jego nauce?
Po drugie, chciałbym zmienić – a przynajmniej doprecyzować – moje uwagi dotyczące transcendencji. Jestem przekonany, że bez względu na to, jak bardzo ludzka natura zostanie zmieniona przez biotechnologię lub nanotechnologię, pozostaniemy stworzeniami ograniczonymi w przestrzeni, czasie i wiedzy. Jakakolwiek nauka, która udaje, że może przełamać te ograniczenia, wcale nie jest nauką, ale religią. Kiedy powiedziałem, że nie możemy przekroczyć naszej ludzkiej natury, mówiłem o transcendencji w tym wąskim, specyficznym sensie. Jednak wielu czytelników, którzy brali udział w naszych forach, zwracało uwagę, że w bardziej zwyczajnym, potocznym znaczeniu tego słowa, technologia od dawna pozwala nam wykraczać poza ludzką naturę. Jeden z czytelników ładnie napisał, że nie leży w naszej naturze biegać szybciej niż czternaście mil na godzinę, oddychać w próżni, latać lub widzieć więcej niż jeden luks światła – a jednak technologia pozwoliła nam robić wszystkie te rzeczy. Gdyby zapytać klasycznego Greka, mógłby odpowiedzieć, że takie moce są atrybutami istot transcendentalnych, takich jak Bogowie czy bohaterowie. Dlatego, uczciwie wobec de Greya, muszę przyznać, że nigdy nie powiedział, że możemy żyć wiecznie – coś transcendentalnego w ścisłym tego słowa znaczeniu – tylko że technologia może pewnego dnia pozwolić nam żyć w nieskończoność. I chociaż uważam, że to fantastycznie nieprawdopodobne, abyśmy kiedykolwiek pożyli tak długo, nie mogę udowodnić, że jest to coś negatywnego, ani nie mogę argumentować przeciwko tej możliwości przez ekstrapolację z przeszłości.