211service.com
Rozwiązanie skurczowe
W 1966 roku biolog, laureat Nagrody Nobla, Joshua Lederberg, zasugerował w eseju w Biuletyn Naukowców Atomowych , że ponieważ ewolucja człowieka może być teraz kierowana środkami naukowymi, powinniśmy poważnie rozważyć, jakiego rodzaju zmiany chcielibyśmy widzieć. Rok później, w prowokacyjnym – i dziwacznym – eseju do numeru Przegląd technologii , para profesorów inżynierii lądowej z MIT, Robert Hansen i Myle Holley, rozważała jedną z takich zmian: zmniejszenie liczby ludzi.
Chcielibyśmy tutaj skomentować jeden rodzaj ludzkiej zmiany – zmianę wielkości fizycznej – która najwyraźniej byłaby znacznie mniej trudna do osiągnięcia niż modyfikacje, które uważamy za potencjalnie możliwe dzięki alchemii genetycznej. Rzeczywiście, rozumiemy, że kontrolowana, istotna modyfikacja rozmiaru może wymagać jedynie rozsądnego zastosowania wyników z dziedziny endokrynologii.
Ta historia była częścią naszego wydania z września 2011 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Autorzy nigdy nie wdali się w konkrety w jaki sposób ludzie mogą być zmniejszeni lub o ile powinni być mniejsi. Przyznali, że pomysł ten prawdopodobnie wywołałby powszechny antagonizm, ale argumentowali, że biorąc pod uwagę naszą rodzącą się zdolność do inżynierii genetycznej, byłoby lekkomyślne ignorowanie możliwości: Czy możemy sobie pozwolić nie rozważyć, we wszystkich jego aspektach, kwestię wielkości człowieka?
Jeśli, jak uważają autorzy, kwestia wielkości człowieka zasługuje na przemyślenie, bardziej rozsądne wydaje się rozważenie zmniejszenia, a nie zwiększenia rozmiaru. Po pierwsze, wzrost wielkości wyraźnie pogorszyłby problemy, które już kojarzymy z naszym nadmiernym tempem wzrostu populacji. Po drugie, zalety dużego rozmiaru i siły fizycznej (przy wykonywaniu użytecznej pracy, rozwiązywaniu indywidualnych i grupowych konfliktów itp.) zostały prawie całkowicie wyeliminowane przez technologię.
Pisali, że mniejsi ludzie będą potrzebować mniej jedzenia i mniejszych domów. Stworzyliby mniej odpadów. A im mniejszy jesteś, tym większy wydaje się świat. Autorzy zauważyli, że zmniejszenie rozmiaru człowieka można porównać do wzrostu rozmiaru Ziemi.
Rozważmy, jako jeden przykład, stosunek wielkości człowieka do udogodnień, jakie zapewniono dla jego transportu. Mniejszy człowiek może oznaczać mniejsze pojazdy, mniejsze prawa drogi na autostradzie lub większą przepustowość istniejących autostrad, łatwiejszą obsługę parkingów poza ulicami ... . Podobne korzyści wynikające z mniejszych rozmiarów człowieka uwidaczniają się w budownictwie s.
W sekcji zatytułowanej Skurcz za jaką cenę? zajęli się problemami transformacji. Na przykład: Jak ludzie zareagowaliby emocjonalnie na taką propozycję? Czy byliby mniej w stanie znieść zimną pogodę? A w jakim tempie powinien następować skurcz? Pięć procent na dekadę? Dwadzieścia pięć procent?
Uwzględniając nieunikniony okres przejściowy, czy mniejszy człowiek naprawdę będzie czuł się komfortowo w mniejszej przestrzeni (lub objętości), niż spodziewali się jego więksi poprzednicy? … Jeśli zmiana wielkości wydaje się pożądana, jakie bodźce, jeśli w ogóle, doprowadzą do jej osiągnięcia poprzez wolny, indywidualny wybór?
Choć ten argument brzmi dziwnie, odbił się on dopiero w 1995 roku, kiedy esej w Futurysta pokrótce przytoczył pracę Hansena i Holleya w: DZIECI przed wskazaniem, że Pigmeje są fizycznie zdrowi przy wzroście czterech i pół stopy. Hansen i Holley podkreślili, że niekoniecznie opowiadali się za zmniejszaniem ludzi – po prostu (jak radził Lederberg) nadawali temu pomysłowi staranne przemyślenie, na które uważali, że zasługuje.
Nie trzeba dodawać, że skuteczne rozważenie tej kwestii będzie wymagało nie tylko wysiłku w ramach społeczności naukowej i humanistycznej, ale także szczerych i życzliwych interakcji między nimi. Produkt końcowy takich dociekań i debat jest nieprzewidywalny. Możliwe wnioski wahają się od wykonalności, celowości i moralnej akceptacji do niemożliwości z przyczyn technicznych, społecznych lub innych. Ale czy musimy przesądzać problem? A może powinniśmy poważnie przestudiować to pytanie?
Timothy Maher jest DZIECI asystent redaktora zarządzającego.
