Rzeczywistość rozszerzona na Twoim biurku — wszystko, czego potrzebujesz, to gniazdo żarówki

Prototypowe urządzenie wykorzystuje mały projektor, czujnik głębokości i komputer do wyświetlania ekranów wielodotykowych na dowolnej powierzchni. 4 lipca 2017 r.





Czy masz lampę ze standardowym gniazdem żarówki? Jeśli tak, masz już jeden element wymaganego sprzętu do przekształcenia swojego biurka — lub lodówki, ściany lub praktycznie dowolnej innej powierzchni — w wyświetlacz rzeczywistości rozszerzonej, z którym możesz wchodzić w interakcje tak samo, jak z ekranem smartfon.

To jest założenie projektu od naukowców w Grupa interfejsów przyszłości na Uniwersytecie Carnegie Mellon. Nazywa Desktopografia , wykorzystuje mały projektor, czujnik głębi i komputer do wyświetlania obrazów na powierzchniach; projekcje mogą się poruszać, aby nie przeszkadzać obiektom, które również znajdują się na powierzchni. Wkręca się w gniazdo żarówki, a najnowszy prototyp wykorzystuje lampę do zasilania, mówi Robert Xiao , doktorant prowadzący projekt.

Desktopografia może wyświetlać na biurku rzeczy, takie jak kalkulator lub mapa, a następnie możesz z nimi wchodzić w interakcje lub przesuwać je wieloma palcami. Jeśli umieścisz przedmiot — powiedzmy kubek — na obszarze, na którym wyświetlany jest jeden z obrazów, oprogramowanie pomoże mu szybko przenieść się w otwarte miejsce. Projekcje mogą być również powiązane z obiektami fizycznymi, więc jeśli przesuniesz książkę po stole, wyświetlany na niej kalendarz może się przemieszczać.



Chociaż nadal ogranicza się do laboratorium, Xiao twierdzi, że Desktopografia to próba wprowadzenia rozszerzonej rzeczywistości do codziennego życia bez dodawania jakichkolwiek czujników lub elektroniki do powierzchni, na których chcesz oglądać obrazy. W przeciwieństwie do HoloLens firmy Microsoft i Meta 2 firmy Meta (patrz: Nadchodzi pulpit przyszłości), nie wymaga zestawu słuchawkowego do tworzenia dobrze wyglądających obrazów, a w przeciwieństwie do aplikacji, takich jak Pokémon Go, nie używa do tego smartfona. wirtualne obrazy pojawiają się przed tobą.

Chodzi o próbę wyrwania interakcji z naszych ekranów i naszych urządzeń, gdzie są one oddzielone od rzeczywistości, a tak naprawdę z oddzielnego świata… i spróbować połączyć je z naszym środowiskiem, mówi Xiao.

Istnieje wiele przeszkód do pokonania, zanim Desktopografia będzie mogła zostać skomercjalizowana. Na przykład używanie kamery do precyzyjnego śledzenia wielodotykowego jest trudne, zwłaszcza gdy kamera znajduje się nad ręką i próbujesz oszacować, kiedy palec dotyka powierzchni, ponieważ nie widzi dolnej części palca. A także trudno zapakować wszystko do małej paczki, jednocześnie odpowiednio odprowadzając ciepło generowane podczas pracy urządzenia.



Xiao stara się być realistą, mówiąc, że przekształcenie jego projektu w prawdziwy produkt może zająć około pięciu lat.

ukryć