211service.com
Rzut oka za „wielką zaporę sieciową” w Chinach
DO badanie badaczy z Uniwersytetu Harvarda oferuje intrygujące spojrzenie za zasłonę szeroko zakrojonych chińskich działań cenzury Internetu i sugeruje, że zachowanie cenzury wokół określonych tematów może służyć jako predyktor działań rządu. Grupa odkryła na przykład, że cenzorzy zaczęli usuwać wyższy niż zwykle odsetek komentarzy odnoszących się do otwartego artysty i działacza politycznego Ai Weiwei na kilka dni przed jego niespodziewanym aresztowaniem w 2011 roku.
Badania, które autorzy nazywają pierwszą wielkoskalową, wieloźródłową analizą cenzury mediów społecznościowych w Chinach, są z pewnością kompleksowe. A jego publikacja ma miejsce w czasie, gdy wysiłki chińskiego rządu mające na celu kontrolowanie dyskursu internetowego przykuły uwagę całego świata.
Naukowcy konkludują, że w przeciwieństwie do wielu badań i komentarzy, celem programu cenzury jest: nie stłumić krytykę państwa lub partii. Innymi słowy, cenzorzy są zadziwiająco tolerancyjni wobec ludzi, którzy obrażają rząd lub jego przedstawicieli. Policja internetowa w Chinach jest znacznie bardziej skoncentrowana na wyciszaniu komentarzy, które mogą pobudzić lub wzmocnić zbiorowe działania w prawdziwym świecie, takie jak protesty przeciwko aresztowaniu aktywisty.
Korzystając ze zautomatyzowanego procesu, realizowanego w wielu lokalizacjach na całym świecie, w tym w samych Chinach, naukowcy zebrali miliony postów z 1382 różnych chińskich serwisów społecznościowych w ciągu sześciu miesięcy ubiegłego roku. Następnie uszeregowali posty według ich wrażliwości politycznej i śledzili, które z nich zostały usunięte. Prawie 60 procent zebranych postów zostało opublikowanych na Sina Weibo, najpopularniejszej platformie mikroblogowej w kraju.
Bill Bishop, niezależny analityk z Pekinu, który monitoruje chińskie media internetowe, mówi, że dla większości użytkowników Weibo oczywisty jest prawdopodobnie fakt, że cenzorzy są bardziej zainteresowani zbiorowymi działaniami niż osobami używającymi mediów społecznościowych do krytykowania rządu. To, co jest interesujące w Weibo, to nie to, co jest cenzurowane, ale to, co nie jest, powiedział Bishop w e-mailu do Przegląd technologii . Jest pełen ludzi krytykujących rząd.