211service.com
Samochody napędzane powietrzem
Guy Negre, inżynier z małego miasteczka Carros we Francji, odkrył powiew świeżego powietrza, dosłownie iw przenośni. Podczas swojej kariery przy projektowaniu silników Formuły 1 zapoznał się z dynamiką izoterm, procesem, który wytwarza moc poprzez rozprężanie powietrza w niemal stałej temperaturze. Negre wysunął teorię, że podgrzewając i rozprężając superschłodzone sprężone powietrze, mógłby zasilać samochód, który nie zanieczyszcza środowiska. Sześć lat i cztery prototypy później wydaje się, że to zrobił.
Firma Negre, Motor Development International (MDI), stworzyła samochód z technologią sprężonego powietrza (CAT), łącząc lekką karoserię z nowym typem małego silnika montowanego z tyłu. 1500-funtowa rama wykonana jest z aluminium i włókna szklanego z czterema bardzo lekkimi, wzmocnionymi stalą termoplastycznymi zbiornikami powietrza przymocowanymi do podwozia samochodu. Silnik ma tylko jedną stopę kwadratową i waży zaledwie 70 funtów, ale ponieważ napędza stosunkowo lekki pojazd, może pracować z prędkością 55 mil na godzinę.
Negre, z którym rozmawiano przez tłumacza, wyjaśnia, że w zbiornikach powietrze jest schładzane do minus 100 stopni Celsjusza i sprężane do 4500 funtów na cal kwadratowy. Następnie jest wtryskiwany do małej komory pomiędzy zbiornikami a tłokami, gdzie jest podgrzewany przez otaczające powietrze zewnętrzne, które zmusza go do rozszerzenia się do większej komory znajdującej się pomiędzy małą komorą a tłokami. Ta wymiana ciepła między dwiema komorami, kontynuuje, tworzy napęd, który napędza ruchy czterech tłoków silnika w górę iw dół. Wreszcie powietrze jest przepuszczane przez filtry węglowe, takie jak te w butlach do nurkowania, i wydalane jako wolne od zanieczyszczeń spaliny. Dynamika nie różni się od sprężyny, która pobiera energię, gdy jest ściśnięta i oddaje ją, gdy się rozszerza.
Wielkimi plusami samochodu napędzanego powietrzem, zdaniem Negre, są super wydajne zużycie energii, a także minimalne zanieczyszczenie i maksymalna przystępność cenowa. Chociaż samochód ma pięć miejsc, rozpędza się od zera do 50 mil na godzinę w ciągu siedmiu sekund – z pewnością odpowiednie przyspieszenie dla pojazdu miejskiego, takiego jak taksówka. Co więcej, z w pełni załadowanymi zbiornikami powietrza, zabierze pasażerów około 120 mil ze średnią prędkością 30 mil na godzinę, co jest odpowiednią pojemnością dla kierowców miejskich, którzy nie chcą zbyt często tankować.
Naładowanie samochodu powietrzem jest dość łatwe – zajmuje cztery godziny przy użyciu domowego gniazdka elektrycznego lub trzy minuty przy użyciu specjalnych stacji sprężonego powietrza, które MDI sprzedaje za około 100 000 USD. Oczywiście pojazd drastycznie redukuje również zanieczyszczenia – pochłania zanieczyszczone powietrze z zewnątrz, filtruje je i wyrzuca czystsze powietrze jako spaliny. Wszystko to za cenę od 10 000 do 14 000 USD.
Według Michaela Baltierry, reportera ABC News, przetestowaliśmy samochód i sprawował się całkiem dobrze. Jedynym poważnym problemem, który zauważyliśmy, kontynuuje, było to, że było dość głośno – [ale Negre] powiedział, że to coś, co zostanie naprawione w późniejszych modelach. Według Shivy Vencat, wiceprezesa amerykańskiej spółki zależnej MDI, Baltierra przetestowała samochód w czerwcu 2000 roku. skorupa ciała dookoła niego, aby stłumić hałas. Od tego czasu mówi, że zamknęli silnik, aby działał ciszej.
Do tej pory MDI wyprodukowało prototypy czterech różnych modeli: taksówki, furgonetki, samochodu rodzinnego i pickupa. Piąty model, kompaktowa wersja samochodu o nazwie mini, zostanie zaprezentowana na targach motoryzacyjnych w Paryżu tej jesieni. Wersje komercyjne wszystkich modeli rozpoczną produkcję w pierwszej połowie 2003 roku.
Według Vencat firma jest prywatna i ma ponad 300 inwestorów. Niemniej jednak, dodaje, kapitalizacja jest w dużej mierze zablokowana – sam Negre sfinansował około 75% firmy.
Zamiast budować duży scentralizowany zakład do produkcji setek tysięcy samochodów, franczyzy MDI zbudują setki mniejszych zakładów, które będą produkować tysiące samochodów i sprzedawać je lokalnie.
Zakłady są wzorowane na pierwszym zakładzie budowanym obecnie w Carros. Za inwestycję w wysokości 10 milionów dolarów licencjobiorcy otrzymują pakiet instalacji pod klucz. Wszystko jest zawarte w ramach franczyzy, mówi Vencat. To trochę jak prowadzenie McDonalda. Dostajesz cały swój sprzęt, wszystkie surowce, robisz swoje i sprzedajesz. Negre szacuje, że każda fabryka może wyprodukować od 2500 do 5000 samochodów rocznie.
Koncepcja okazała się dość atrakcyjna, zwłaszcza w krajach poza Stanami Zjednoczonymi. Jak dotąd Negre mówi, że MDI wydało 32 licencje w 12 krajach, takich jak RPA, Meksyk, Hiszpania i Australia. Mówi, że 28 kolejnych licencji jest w toku; licencjobiorcy zostały podpisane i mają teraz 30 dni na uregulowanie płatności.
Enrique Koppel, właściciel sieci sklepów odzieżowych w Meksyku, zakupił licencje na produkcję samochodu dla całego kraju. Perspektywa sprzedaży samochodu napędzanego powietrzem przemawia do niego, mówi, ponieważ ma być bardzo tani, łatwy w budowie i można go naładować w trzy minuty. Koppel mówi, że otworzy jak najwięcej fabryk, jeśli będzie popyt, i planuje sprzedawać samochody jako taksówki i pojazdy dostawcze.
Jeśli chodzi o dystrybucję w Stanach Zjednoczonych, Baltierra zauważa, że samochód wydaje się idealny do środowisk miejskich – jest mały i nie jeździ zbyt szybko. Dodaje jednak, że nie jest jasne, czy byłoby to atrakcyjne dla głównych rynków, takich jak USA. Vencat prowadzi jednak negocjacje z zainteresowanymi stronami zarówno na Florydzie, jak i w Kalifornii.
Chociaż niektóre modele CAT są przeznaczone dla indywidualnych konsumentów, nie oczekuj, że od razu zobaczysz ich wiele na podjazdach sąsiadów. Vencat twierdzi, że większość pierwszych użytkowników to firmy, takie jak usługi taksówkarskie, które chcą zastąpić swoje floty samochodów spalinowych tanimi, nie zanieczyszczającymi środowiska pojazdami. Dzięki stacji sprężonego powietrza, wyjaśnia Vencat, właściciele flot mogą szybko zatankować samochody. Może obsługiwać od 8 do 10 samochodów na godzinę.
Chociaż można bezpiecznie założyć, że samochody z linii CAT nie będą ustanawiać żadnych rekordów prędkości na lądzie, mogą obiecać, że będą opłacalnym i poprawnym dla środowiska środkiem transportu masowego, zwłaszcza na obszarach miejskich o dużym zanieczyszczeniu. To, co pozostaje do sprawdzenia, to czy mogą one konkurować z pojazdami na gaz na rynku konsumenckim. Aby tak się stało, uważa Baltierra, przemysł motoryzacyjny musi stać za tym samochodem, a teraz wydaje się, że tak nie jest. Jeśli jednak tradycyjni producenci samochodów zdecydują się na dystrybucję samochodu, to naprawdę pomogłoby to, aby ten obecnie w powijakach ruch motoryzacyjny mógł szybko nabrać tempa.