211service.com
Samoograniczająca się użyteczność Twittera
To się powtórzyło: ktoś, kogo lubię i szanuję, chce wiedzieć, dlaczego przestałem go śledzić na Twitterze. Niezręcznie!
Mimo całej swojej użyteczności Twitter ma jedną rażącą wadę: nie jest siecią społecznościową, odtwarza tylko jedną w telewizji, a to prowadzi do problemów, gdy dwie role Twittera są mylone.
Po pierwsze, źródłem informacji jest Twitter. Po drugie, i równie ważne, jest Twitter jako klubowe, wypełnione dymem zaplecze do swobodnej rozmowy, rozpowszechniania memów i egzekwowania norm grupowych.
Facebook to rozumie i rozwiązuje kwestię tego, od kogo chcesz się słyszeć, a z kim chcesz być powiązany za pośrednictwem pomysłowego Ukryj przycisk , który pozwala potajemnie wyciszać znajomych, nie będąc mądrzejszymi. Gdyby to istniało w prawdziwym życiu, wszyscy byliby nieznośnie narcystyczni i nikt by o tym nie wiedział – i tak jest na Facebooku!
Dla tych, którzy najczęściej korzystają z Twittera (a jestem całkowicie, całkowicie zależny od niego jako źródła wglądu i nowych pomysłów na fabułę) jest to surowo darwinistyczny świat, w którym przycisk Przestańcie staje się tym bardziej potrzebny, im częściej korzystam z usługi.
To niefortunne.
Moja sieć społecznościowa na Twitterze powinna się rozwijać, ale tak nie jest – przynajmniej nie pod względem tego, kogo śledzę. Bez możliwości ukrywania, nawet tymczasowo, osób, których tweety są mniej niż maksymalnie istotne dla mojego obecnego występu dziennikarskiego, tak właśnie musi być: po prostu nie mam przepustowości, aby śledzić więcej osób na Twitterze.
A im każdy staje się bardziej interesujący i pouczający, tym gorzej jest sytuacja – okazuje się, że użyteczność Twittera jest samoograniczająca.
To wszystko przychodzi do głowy, gdy nadchodzi czas, aby jeden z moich znajomych wysłał mi bezpośrednią wiadomość na Twitterze i – hej! – odkrywają, że są persona non grata.
To jest po prostu dziwne. Twitter jest efemeryczny; to jest kod. W przeciwieństwie do świata rzeczywistego, który ma trzy wymiary fizyczne, rządzi Zasada wykluczenia Pauliego , nie ma powodu, aby ta funkcja nie mogła zostać dodana do arsenału ulepszeń i gadżetów, które rozprzestrzeniły się na Twitterze od czasu jego ostatniego przeprojektowania.
Jak więc skontaktował się ze mną znajomy, którego nie obserwowałam, w epoce, w której prawdopodobnie znamy codzienne zmagania ludzi, których konwencjonalnych danych kontaktowych (e-mail, numer telefonu, adresy) prawdopodobnie nawet nie posiadamy ? Oczywiście wysłał mi wiadomość na Facebooku.
Twitter potrzebuje narzędzi do filtrowania. Innymi słowy, nadszedł czas, aby Twitter dorósł.
Śledź Mims na Twitterze lub skontaktuj się z nim przez e-mail .