211service.com
Samsung Galaxy Note 10.1 może być prawdziwym tabletem produktywnym
Samsung dokonał wczoraj oficjalnej premiery Samsunga Galaxy Note 10.1, wzbudzając emocje związane z długo oczekiwanym tabletem. Będzie dostępny pod koniec miesiąca. Szybka specyfikacja dla Ciebie: czterordzeniowy procesor 1,4 GHz, 2 GB pamięci RAM, kilka różnych opcji łączności (tylko Wi-Fi, Wi-Fi plus 21 Mbps HSPA+ 3G lub WiFi plus LTE, mówi pobocze). Waży około funta i ćwierć. I ma duży stary ekran, większy niż iPad - 10,1 w nazwie odnosi się do przekątnych cali.
Prawdziwym wydarzeniem jest ten film. Spójrz, a następnie porozmawiajmy.
To, że tablety są głównie urządzeniami do konsumpcji mediów, a nie urządzeniami zwiększającymi produktywność, było moim stanowiskiem na tym blogu. (Patrz: tutaj , tutaj , tutaj .) Coraz częściej jest to postawa, z której chcę się nieco wycofać. A z takim filmikiem prawie się sprzedałem.
Dla mnie po raz pierwszy widzę, jak tablet robi coś, czego naprawdę chcę, ale nie znalazłem gdzie indziej - tego momentu, w którym odręczny tekst jest konwertowany na czcionkę. Uwielbiam pisać odręcznie (głównie na papierze… ale chyba mógłbym nauczyć się nowego medium), ale stosy zeszytów, które zgromadziłem, są delikatnie mówiąc niepraktyczne. Który zeszyt pochodzi z mojej podróży do Paryża? A na której stronie nagrałem tę zabawną anegdotę, którą opowiedział mi znajomy? Pisma odręcznego po prostu nie można przeszukiwać - z wyjątkiem sytuacji, gdy tak jest, i to właśnie obiecuje Galaxy Note 10.1.
Inne funkcje, które uważam za szczególnie imponujące, to widoczna możliwość uruchamiania dwóch aplikacji obok siebie w tandemie. Ponadto pod koniec filmu moją wyobraźnię pobudza funkcja AllShare Play GroupCast — możliwość współpracy na wielu tabletach, mniej więcej w tym samym czasie. (Przywodzi mi to na myśl aplikację Idea Flight , tylko z naciskiem na kreatywność, a nie na prezentację.) I oczywiście wszystko to sprowadza się do zintegrowanego rysika, który jest kluczem do włączania niektórych funkcji, takich jak pisanie odręczne.
Jedyne, bez czego mógłbym się obejść, to muzyka z windy w tle. Ale prawdopodobnie sam tablet nie działa w sposób ciągły.
Trudno jest oczywiście wymówić na tablecie, który nie został jeszcze wydany, więc będziemy musieli być na bieżąco z tym, kiedy trafi w ręce prawdziwych użytkowników – a nie wyjątkowo zręcznego CGI przedstawionego w filmie. Ale w sumie imponująca oferta Samsunga i kolejne uderzenie w moją tezę, że produktywność jest zawsze lepsza na laptopie.