211service.com
Sekretarz ds. Energii Obamy zajmuje się atakami Trumpa na jego dziedzictwo
Ernest Moniz z MIT przyjął nowe role, zapobiegając wojnie nuklearnej, opowiadając się za czystą energią i krytykując politykę Trumpa. 11 lipca 2017 r.
Barry Blitt
Przez prawie cztery lata jako sekretarz ds. Energii USA Ernest Moniz zyskał reputację sprytnej politycznej ręki, zwłaszcza jeśli chodzi o fizyków jądrowych, podczas gdy jego zamki w stylu Ojców Założycieli uczyniły go najbardziej godnym zapamiętania członkiem gabinetu prezydenta Baracka Obamy (patrz Nominacja Moniza jako Sekretarz ds. Energii).
Ale kiedy Donald Trump objął urząd, Moniz wrócił do swojego domu akademickiego w MIT, służąc jako emerytowany profesor i specjalny doradca prezydenta L. Rafaela Reifa. Wstrzymał swój ogień we wczesnych tygodniach nowej administracji, gdy Biały Dom wycelował w Plan Działania na rzecz Klimatu Obamy, wyznaczył osoby, które zaprzeczają zmianom klimatu, na krytyczne stanowiska i dążył do głębokich cięć finansowych w Departamencie Energii. Jednak w ostatnich tygodniach Moniz ma zwrócony na scenę publiczną, potępiając w artykułach i wywiadach medialnych wycofanie się Trumpa z paryskiego porozumienia klimatycznego. Trollował również swojego następcę na Twitterze, odpowiadając na historię, w której sekretarz ds. Energii Rick Perry opowiedział się za całą powyższą strategią z ripostą: Brzmi znajomo .
'Wszystkie powyższe.' Brzmi znajomo. https://t.co/UaMjCHTxlN
— Ernest Moniz (@ErnestMoniz) 27 czerwca 2017 r.
W zeszłym miesiącu wziął na siebie Nowa rola jako dyrektor naczelny Nuclear Threat Initiative, wnosząc swoje doświadczenie pomoc w negocjacjach porozumienie nuklearne z Iranem i dokonanie przeglądu światowych zapasów broni organizacji zajmującej się zapobieganiem atakom bronią masowego rażenia. Niedawno dołączył również do zarządu spółki fuzyjnej Tri Alpha Energy i pomógł założyć Inicjatywa Energy Futures , organizacja non-profit promująca innowacje i politykę w zakresie czystej energii.
W niedawnym wywiadzie z Przegląd technologii MIT Moniz omówił wpływ polityki administracji na przywództwo USA, jak to jest, gdy jego dziedzictwo jest atakowane i co dalej z energią jądrową.
Poniżej zredagowany fragment wywiadu. Premia Przegląd technologii MIT abonenci mogą wysłuchać pełnego wywiadu.
P: Zareagowałeś dość ostro na decyzję prezydenta Trumpa o wycofaniu się z paryskiego porozumienia klimatycznego. Jakie są według Ciebie największe lub najbardziej bezpośrednie zagrożenia związane z tą decyzją?
- Przede wszystkim, wycofanie się z porozumienia paryskiego jest wzorem wielu oświadczeń i działań, które stawiają pod znakiem zapytania nasze przywództwo, a szczerze mówiąc naszą wiarygodność w realizacji różnych zobowiązań. Wzorzec polegał na tym, że od czasu do czasu zawracano i próbowano naprawiać ogrodzenia. Ale rzeczywistość jest taka, że niepewność naszej wiarygodności jest bardzo poważnym problemem dla naszego przywództwa geopolitycznego.
Na kolejnym poziomie, wycofanie się z porozumienia paryskiego w oczywisty sposób podkopuje przywództwo w tej konkretnej kwestii, która jest kwestią ogromnie światowego niepokoju.
Stany Zjednoczone demonstrowały przywództwo na wiele sposobów, ale w szczególności na dwa sposoby, o których wspomnę. Jednym z nich był prezydent Obama współpracujący z Chińczykami, aby wspólne ogłoszenie z prezydentem Xi Jinpingiem w listopadzie 2014 r., co było przełomem na drodze do Paryża. Wiodąca była również innowacja w dziedzinie czystej energii. Departament Energii Stanów Zjednoczonych był oczywiście w środku tego, pozyskując w tym czasie 20 krajów – plus 28 głównych inwestorów międzynarodowych – do wystąpienia Misja Innowacja , mówiąc, że musimy przyspieszyć tempo innowacji, aby osiągnąć nasze długoterminowe cele (patrz Paryż nie jest jedynym paktem na rzecz czystej energii, przed którym uciekają USA ).
Na to przywództwo i jego wyniki ciężko zapracowano, a zapowiedź wycofania się z porozumienia paryskiego oczywiście to osłabia. Zobaczymy wzmocnienie przywództwa z Chin, Europy, Indii, ale nie sądzę, aby przywództwo amerykańskie było bardzo łatwe do zastąpienia.
Zobaczymy również przywództwo ze Stanów Zjednoczonych na szczeblu niższym niż krajowy, z burmistrzami i gubernatorami, uniwersytetami i przedsiębiorstwami, które wystąpią do przodu. Myślę, że to jest niesamowite i bardzo, bardzo ważne. Ale nie możesz być w tym Pollyannaish. Nie ma mowy, abyśmy nie byli skompromitowani, gdy rząd federalny Stanów Zjednoczonych nie sprawuje przywództwa.
Ponadto wniosek o budżet prezydenta podciąłby również same programy wspierające amerykańską innowacyjność, jeśli Kongres się na to zgodzi – a mam nadzieję, że nie, i podejrzewam, że nie. Ale gdyby zgodzili się na to, zagroziłoby to naszym własnym możliwościom gospodarczym angażowania się w ten rynek społeczności międzynarodowej w przyszłości. Tak więc, oczywiście, trudno mi wydobyć zbawcze cechy ogłoszenia o wycofaniu się z porozumienia paryskiego.
P: Jak reagujesz widząc, jak duża część spuścizny klimatycznej i czystej energii twojego i prezydenta Obamy jest celowo atakowana?
O: Rzeczywistość jest taka, że praktycznie nikt nie wierzy, że [wycofanie inicjatyw na rzecz czystej energii] doprowadzi do odrodzenia się, powiedzmy, węgla. Jest mało prawdopodobne, aby doprowadziło to do budowy nowych elektrowni węglowych, ponieważ – znowu – firmy w pełni przewidują, że ostatecznie nie wrócimy z trajektorii niskoemisyjnej. A wszelkie inwestycje w nowe zakłady to 40-, 50-letnie inwestycje, które miałyby bardzo duże szanse na upadek za kilka lat.
Ale znowu nie chcę być Pollyannaish. Nie ma wątpliwości, że jeśli rząd federalny nie będzie wiosłować w tym samym kierunku, co gubernatorzy i burmistrzowie itp., oczywiście utrudni to postęp, a powrót na właściwe tory będzie po prostu bardziej kosztowny i trudniejszy.
P: Podkreślałeś, że energia jądrowa powinna być częścią miksu energetycznego. Co więc mogą lub powinny zrobić Stany Zjednoczone, aby wzmocnić ten sektor na tym etapie?
O: W wielu stanach, w taki czy inny sposób, nie nazywając tego dokładnie, energia jądrowa jest uznawana za źródło bezemisyjne. Widzieliście więc, jak stany, takie jak w szczególności Nowy Jork i Illinois, starają się utrzymać istniejące rośliny ze względu na ich niskoemisyjne właściwości.
Powiedziawszy to, wierzę, że nadal zobaczymy więcej przedwczesnych zamknięć. Pytanie ile i w jakim tempie. Połączenie wydajności, szybkiego wzrostu w zakresie energii wiatrowej i słonecznej oraz nadal taniego gazu ziemnego sprawia, że jest to trudne na rynkach zderegulowanych.
Jeśli chodzi o nową konstrukcję, oczywiście cała sytuacja z Toshiba Westinghouse, przekroczenie kosztów w obecnej wersji, jest trudna. Powiedziałbym tylko, że kierunek, który mnie bardzo interesuje, to nowa generacja małych, modułowych reaktorów.
A pierwszy z nich to proces licencjonowania.
Q: NuScale ?
O: NuScale, prawda. A to miałoby być rozmieszczenie za jakieś siedem lat, dla pierwszego reaktora. Myślę, że to bardzo interesujący kierunek, zarówno dlatego, że projekty są atrakcyjne, a po drugie, inżynieria finansowa jest bardzo, bardzo różna dla elektrowni o mocy 50 megawatów i elektrowni o mocy 1200 megawatów. Równanie ryzyka finansowego uległo znacznej zmianie. Finansowanie jest prawdopodobnie łatwiejsze i tańsze, a to może być bardzo, bardzo ważne dla ogólnych kosztów projektu.
Znowu nie chcę być w tym Pollyannaish, ale myślę, że jest to bardzo, bardzo interesujący kierunek i może przedstawić całą ścieżkę dla nowych konstrukcji jądrowych w przyszłości.