211service.com
Serwisy społecznościowe dla psów
Jeśli w nadchodzących miesiącach będziesz przejeżdżać przez park dla psów w Bostonie i zdarzy ci się rzucić okiem na zabawne małe urządzenie wiszące na psiej obroży, nie zdziw się. Startup o nazwie SNIF Labs przygotowuje się do testów beta technologii mającej pomóc psom – i ich właścicielom – lepiej się poznać.
SNIF Labs – nazwa firmy jest skrótem od Social Networking in Fur – opracowuje to, co na swojej stronie internetowej nazywa niestandardowym protokołem komunikacji radiowej, który umożliwia specjalne tagi noszone przez psy na obrożach w celu wymiany informacji o psie i właścicielu z innymi użytkownikami tagów SNIF. Kiedy dwa psy noszące tagi znajdą się w swoim zasięgu, tagi zaczynają zamieniać się informacjami o psie, a nawet właścicielu.
Gdy właściciele wrócili do domu i skorzystali z usługi sieci społecznościowej firmy, mogą handlować online informacjami o swoich psach i sobie. Myślisz, że masz już wspólne posiadanie psa, więc może zechcesz podzielić się radą, rekomendacjami restauracji, drinkiem lub nie tylko.
Ten ruch wydaje się być kolejnym krokiem w rewolucji sieci społecznościowych. Już teraz właściciele psów mogą spotykać się online za pośrednictwem stron internetowych poświęconych psom. Kiedy ludzie chodzą do psiego parku, często dzielą się, ale rzadko mają imię, mówi Ted Rheingold, założyciel Dogster.com , serwis społecznościowy dla ludzi i ich psów. Internet daje ludziom swobodę dzielenia się informacjami. Pies staje się rodzajem internetowego awatara. SNIF oczywiście rezygnuje z awatara. Podczas gdy w przypadku Dogster to sami właściciele są odpowiedzialni za przesyłanie informacji do witryny, tagi SNIF automatyzują ten proces i sprawiają, że dzieje się to w prawdziwym świecie.
SNIF wykracza poza sieci społecznościowe dla spacerowiczów z psami: jego technologia pozwala na monitorowanie przez Internet codziennych czynności zwierzaka, gdy jest on sam w domu. Dopóki Fido znajduje się w zasięgu stacji bazowej zainstalowanej w domu, system może rejestrować, kiedy śpi, je, chodzi, a nawet załatwia się. Właściciel może monitorować tę aktywność za pomocą dowolnej przeglądarki internetowej, zarówno w domu, jak i na urządzeniu mobilnym. Mógł nawet ustawić powiadomienia e-mailowe lub SMS-owe, gdy, powiedzmy, nastąpi duży spadek poziomu aktywności, co może oznaczać, że pies jest chory.
SNIF, który wyrósł z badań w Laboratorium mediów MIT , mówi, że używa zastrzeżonej technologii radiowej, aby zminimalizować ryzyko prywatności. Chociaż firma nie będzie komentować specyfiki technologii w okresie poprzedzającym testy beta, strona internetowa firmy twierdzi, że tagi nieustannie zmieniają swoje identyfikatory, uniemożliwiając śledzenie naszych członków przez nieznajomych. To nie jest identyfikacja radiowa (RFID) — w której czytnik tagów wysyła sygnał, który pobudza tag do odesłania danych. Obawiano się, że czytelne tagi RFID mogą być zarówno możliwe do zhakowania, jak i śledzenia, co naraża prywatne informacje właściciela psa na ryzyko.
John Williams, który kieruje Laboratorium automatycznej identyfikacji w MIT, wiodącym ośrodku badań RFID, który nie jest połączony z SNIF, mówi, że szczegóły techniczne są niejasne, ale wydaje się, że wykorzystują ideę „uścisku dłoni”, z której korzystają firmy telekomunikacyjne, aby telefony komórkowe wiedziały, kiedy inne telefony komórkowe są w pobliżu. Ale SNIF odrzucił prośby o wywiady, a przedstawiciel powiedział w e-mailu, że wprowadza blokadę mediów do czasu rozpoczęcia testów produktu przez Federalną Komisję Łączności w przyszłym miesiącu.
Bez względu na szczegóły metod bezprzewodowych firmy, głównym pytaniem jest, czy właściciele psów pospieszą się z przyjęciem tej koncepcji. Valdis Krebs , twórca oprogramowania do analizy sieci społecznościowych, wątpi, czy ludzie będą chcieli wydać pieniądze na urządzenie, które zasadniczo digitalizuje to, co już robią: spotykanie ludzi podczas spacerów z psami. Nie potrzebuję urządzenia, które by mi powiedziało, czy mój pies jest zadowolony z innych psów – mówi Krebs, który akurat jest właścicielem psa. A to, że spotykam innego właściciela psa, nie musi oznaczać, że podzielimy te same gusta w filmach czy restauracjach.
Ale Rheingold mówi, że był zdumiony tym, co nazywa pasjonocentryczną naturą rynku zoologicznego. Dzięki Dogsterowi widział, jak ludzie nawiązują długotrwałe przyjaźnie, a wszystko to dzięki temu, że poznali się w Internecie za pośrednictwem swoich psów. Na stronie Dogster znajduje się obecnie ponad 280 000 psów.
Strona internetowa SNIF informuje, że jej tagi będą dostępne w sprzedaży w butikach w Bostonie w listopadzie i udostępnia formularz online do przedsprzedaży tagów. Nie ma jeszcze słowa o tym, ile będzie kosztować usługa.