211service.com
Słuchawki Magic Leap są prawdziwe, ale to może nie wystarczyć
MAGICZNY SKOK Magiczny skok
Głęboko w nieokreślonym budynku w Plantation na Florydzie Magic Leap zbudował gadżet, który jest prawdziwy i fajny, i może mieszać trójwymiarowe obrazy wirtualne z rzeczywistością lepiej niż jakikolwiek inny zestaw słuchawkowy z rozszerzoną lub mieszaną rzeczywistością — jakkolwiek chcesz to nazwać — co widziałem.
Najważniejsze pytanie brzmi: co ludzie z tym zrobią?
Firma ma nadzieję, że programiści i inne kreatywne typy zaczną wkrótce wymyślać odpowiedzi. Ponieważ dzisiaj Magic Leap zacznie sprzedawać swój długo wyczekiwany pierwszy gadżet, parę czarnych, przyciemnianych gogli o muszkach o nazwie Magic Leap One.
Nie jest dla wszystkich. Najpierw musisz zarejestrować się jako programista — firma ma nadzieję, że pojawi się społeczność programistów, którzy będą tworzyć aplikacje dla zestawu słuchawkowego, tak jak robią to w przypadku smartfonów — i wydać 2295 USD (dla porównania, Microsoft HoloLens zestaw słuchawkowy, również skierowany do programistów, kosztuje 3000 USD lub 5000 USD). Musisz również mieć ukończone 18 lat i móc otrzymać go w jednym z kilku miast w USA, w których będzie początkowo dostępny, takich jak Nowy Jork czy Seattle. Jeśli żadna z tych przeszkód Cię nie powstrzyma, otrzymasz zestaw słuchawkowy, podłączony do niego komputer do noszenia i jednoręczny kontroler. Akumulator zapewnia całemu systemowi wystarczającą ilość energii do pracy nawet przez trzy godziny na raz.
ML One jest zwieńczeniem wszystkiego, nad czym dyrektor generalny Rony Abovitz i reszta jego zespołu pracowali od 2011 roku. Marketing firmy, przedstawiający rzeczy takie jak wieloryb wyskakujący z podłogi siłowni i mały słoń w parze złożonych dłoni, wyobraził sobie produkt tak dobry w łączeniu cyfrowych kreacji ze światem rzeczywistym, że wywołałby dziecięce zdziwienie w użytkownikach. Nowy zestaw słuchawkowy to szansa dla Magic Leap, aby w końcu sprostać oczekiwaniom.

Zestaw słuchawkowy Magic Leap One łączy się z małym komputerem do noszenia i współpracuje z kontrolerem ręcznym. Alicia Vera
Wiadomość jest taka, że pod wieloma względami tak. Kiedy poszedłem odwiedzić firmę w zeszłym miesiącu, założyłem zestaw słuchawkowy na twarz i zobaczyłem żółwie morskie latające po pokoju, w którym stałem, pozostawiając za sobą maleńkie ślady bąbelków i poruszające się, gdy je szturchałem. Strzeliłem z pistoletu promieniowego w paskudne obce roboty, gdy przeskakiwały przez portal w ścianie. Ogólnie rzecz biorąc, wizualizacje były ostre i żywe, aw niektórych przypadkach mogłem jednocześnie zobaczyć kilka obrazów cyfrowych, umieszczonych na różnych głębokościach.
Był znacznie mniejszy i bardziej przenośny niż wczesne prototypy, które widziałem pod koniec 2014 roku, kiedy pierwszy raz odwiedziłem firmę. W tym czasie spojrzałem przez stałe soczewki na gigantycznym urządzeniu przypominającym rusztowanie, aby zobaczyć imponująco realistycznego niebieskiego potwora. Urządzenie oparte na wózku (ale wciąż nieprzenośne) pozwala mi oglądać i szturchać malutkiego latającego robota w stylu steampunkowym. Nawet wtedy byłem pod takim wrażeniem, że Przegląd technologii MIT uwzględnił wysiłki Magic Leap – co wtedy nazywano rzeczywistością kinową – na naszej liście 10 przełomowych technologii w 2015 roku.
To był jeden z nielicznych poglądów, jakie do tej pory do firmy dostały osoby z zewnątrz. Zebrał ponad 2,3 miliarda dolarów i złożył wniosek o setki patentów związanych z takimi rzeczami, jak wyświetlanie obrazów cyfrowych w rzeczywistym świecie (przyznano dziesiątki z nich). Jednak przez większość tego czasu Magic Leap łączył szaloną tajemnicę z przesadnymi sztuczkami marketingowymi, co doprowadziło wielu programistów i konsumentów technologii do wniosku, że firma to niewiele więcej niż oprogramowanie typu vaporware.
Na przykład w 2015 roku wydała YouTube wideo zatytułowany Tylko kolejny dzień w biurze, który pokazał roboty wpadające do biura z portalu na suficie. W oryginalnym opisie na YouTube stwierdzono, że była to gra, w którą firma grała teraz w biurze. W rzeczywistości klip był taki sam lub podobny do tego, który widziałem kilka miesięcy wcześniej i powiedziano mi, że to po prostu zwiastun gry. (Przynajmniej na YouTube, gdzie obejrzało go 4 miliony osób, od tego czasu zmieniono jego nazwę na Original Concept Video). Dema przeszły przez ML One, które firma pokazała podczas ostatniej transmisji na żywo na Twitchu, jak mały potwór rzucający kamieniami, wyglądał kiepsko i był wyśmiewany niemiłosiernie .
Kiedy więc tego lata poproszono mnie, abym wrócił na Florydę, aby wypróbować ML One przed jego premierą, byłem przygotowany na tajemnicę, zaciemnianie i dość kiepskie efekty wizualne. Mam kilka pierwszych dwóch, ale myślę, że ML One jest obecnie prawdopodobnie najlepszym zestawem słuchawkowym AR.

Zestaw słuchawkowy ML One w siedzibie Magic Leap na Florydzie. Alicia Vera
Jednak podczas gdy Magic Leap osiągnął to, czego wiele osób twierdziło, że nie, nadal ma przed sobą ogromne zadanie: przekonać programistów do tworzenia atrakcyjnych treści dla stylu komputerowego, który jest tak nowy, że wiele osób nie wie o jego istnieniu, a tym bardziej rodzaje rzeczy, do których będzie dobry. Ustalenie tego nie będzie łatwe. I mam wrażenie, że sama firma nie ma pojęcia, jaka jest odpowiedź.
Od ostatniego odcinka Magic Leap…
Abovitz jest zmęczony, ale wesoły. Wczoraj w nocy pracował do 2 nad ranem, próbując wykończyć ML One, który w chwili, gdy go widzę, wyjdzie za kilka tygodni. Siedzi w swoim gabinecie, przeszklonym pokoju w środku przypominającego labirynt biura Magic Leap na Plantation na Florydzie, około 10 mil w głąb lądu od usianych palmami plaż Fort Lauderdale.
Za nim są półki wypełnione zabawkami - wszystko od ray gunów przez figurkę Jimiego Hendrixa po Ikeę w stylu Miyazakiego nocne światło s — i książki o tytułach takich jak Podejmowanie trudnych decyzji oraz Grafika dla inżynierów . W rogu półki, w małym, przezroczystym etui, stoją figurki różowych i zielonych potworów oraz astronauty, a także pudełko mitycznych Krówek Kosmicznych Thwaxo – mały pomnik ku czci Abovitza. niezbadany występ na scenie 2012 na imprezie TedX w Sarasocie na Florydzie (potwory tańczyły wokół gigantycznej krówki, a on wszedł na scenę w kostiumie astronauty).
Chce mi przypomnieć wszystko, co wydarzyło się w Magic Leap, odkąd ostatnio rozmawialiśmy osobiście. Gdyby życie było programem telewizyjnym, moja wizyta pod koniec 2014 roku była sezonem pilotażowym, mówi, a firma jest teraz w sezonie czwartym. Prowadzi mnie przez pokaz slajdów, wskazując lata prototypów, od dużego, który widziałem (nazywanego ławką) do mniejszych i mniejszych wersji (jedno demo z 2015 roku wygląda jak Bladerunner podpory i przechodzi przez głowę, od karku do czoła). Chce, aby było to jasne: lata spędził na budowaniu prototypów i dopracowywaniu różnych części i elementów tylko po to, by dostać się do ML One.
Firma nie przedstawi jasnego wyjaśnienia, w jaki sposób jej zestaw słuchawkowy tak ładnie łączy obrazy cyfrowe ze światem rzeczywistym. Zasadniczo jednak świeci światłem przez przezroczyste wafle wbudowane w soczewki zestawu słuchawkowego, a te wafle kierują światło w kierunku twoich oczu. Sposób, w jaki firma to robi, tworzy cyfrowe symulakrum pola światła — całe światło przemieszczające się w każdym kierunku w określonej objętości — które można zobaczyć, gdyby obiekty rzeczywiście znajdowały się w przestrzeni wokół ciebie. Dzięki ML One, mówi Abovitz, użytkownicy powinni być w stanie wyraźnie widzieć obrazy 3D z bliska — wirtualne pole światła zaczyna się 14,6 cala od twarzy — aż do oddali. Aha, i to też powinno wyglądać zupełnie naturalnie.
Po spędzeniu trochę czasu na rozmowie, sprawdzamy niektóre z wielu maszyn, których firma używa do budowy wspomnianych wcześniej przezroczystych wafli. Następnie Abovitz prowadzi mnie korytarzem do pokoju z dużymi, lśniącymi białymi drzwiami. Jest umeblowany jak modny salon, ze skórzaną kanapą, stolikami bocznymi, regałami na książki, dużą otomaną pokrytą tkaniną – rodzajem przykrycia, które sprawiają, że przestrzeń wygląda na starannie zaaranżowaną i łatwą do wyobrażenia sobie jako część domu, jeśli home to zestaw do sesji zdjęciowych Wayfair.
Z boku stoi stół z kilkoma zestawami słuchawkowymi ML One. Shanna De luliis, główny kierownik ds. marketingu technicznego w firmie, pokazuje mi właściwy sposób zakładania zestawu słuchawkowego: musisz delikatnie rozciągnąć pałąk, założyć go na głowę i upewnić się, że jest ustawiony pod odpowiednim kątem, zanim go dokręcisz. Jest przyciemniony, więc zakładanie go przypomina noszenie okularów przeciwsłonecznych w pomieszczeniu; Abovitz mówi, że ciemniejszy odcień sprawia, że obrazy wyglądają tak solidnie, jak to tylko możliwe, bez powodowania zbyt jasnego światła produktu w twoich oczach. Zestaw słuchawkowy nie jest przeznaczony do noszenia z okularami (choć prawdopodobnie można je tam zmieścić), ale jeśli używasz soczewek korekcyjnych, firma twierdzi, że możesz zamówić wkładkę do soczewek o mocy recepty.
Ponieważ mam na sobie sukienkę bez kieszeni, muszę przypiąć okrągły, podłączony komputer Lightpack — w zasadzie przetwarzanie i grafikę stojącą za operacją — do paska, który przechodzi przez ramię. Zestaw słuchawkowy, który Magic Leap lubi nazywać Lightwear, waży 325 gramów, podczas gdy Lightpack przechyla wagę na 415 gramów; to tak, jakby nosić ciężkie gogle narciarskie, będąc podłączonym do dość lekkiej torebki. De Iuliis wręcza mi czarny kontroler z touchpadem na górze i spustem na spodzie.
Wypróbuję serię wersji demonstracyjnych, z których wszystkie będą wstępnie załadowane na ML One lub dostępne w firmowym sklepie z aplikacjami, Magic Leap World. Pierwsza wersja demonstracyjna dotyczy gry o nazwie Dr. Grordbort’s Invaders, która jest w trakcie prac, ale nie będzie początkowo dostępna na ML One.
Zaczyna się od prostokątnego portalu otwierającego się w ścianie przede mną. Żółte roboty obcych wychodzą, strzelając do mnie. Unikam ich ognia i używam kontrolera w mojej dłoni – który w tym momencie został pokryty cyfrowym obrazem czerwonego, wyglądającego na retro pistoletu promieniowego – aby strzelać. Za każdym razem, gdy to robię, na ścianie lub meblu, w który uderzę, pojawia się tlący się czarny ślad. Bardzo przypomina mi to zwodnicze wideo z gry, w którą gramy w biurze sprzed kilku lat, tyle że to prawdziwa gra, którą ja rano bawiąc się w biurze. I nie wygląda to jak gówniane, przezroczyste dema Magic Leap, które ostatnio krytykowano za pokazywanie w swoich transmisjach na żywo na Twitchu.
Za każdym razem, gdy strzelam do robota, spada on na ziemię. Stoję nad jednym i oglądam jego szczątki: kolor nie jest kuloodporny, ale wygląda dość solidnie. W pewnym momencie Abovitz powiedział mi, że muszę naprawdę spróbować samemu, aby zrozumieć, co zbudował, i ma rację: te roboty (i prawie wszystko, co sprawdzam) wyglądają o wiele lepiej przez zestaw słuchawkowy niż na płaski wyświetlacz.
Firma wykonała również imponującą pracę, aby obrazy cyfrowe przeplatały się z rzeczywistością. Jednym z największych wyzwań AR jest sprawienie, by sztuczne obiekty realistycznie blokowały rzeczywiste i odwrotnie – jest to trudne do osiągnięcia, ponieważ musisz dość precyzyjnie kontrolować światło. Dema, które widzę, robią to dobrze, głównie. Czasami roboty wyłaniają się zza kanapy w pokoju (dźwięki z głośników wbudowanych w zestaw słuchawkowy pomagają mi ustalić, gdzie się znajdują, jeśli nie mogę ich od razu zauważyć). Jednak kiedy próbuję przykucnąć za krzesłem, aby zobaczyć, czy znikną, obrazy robota jakby wyginają się i idą ze mną, zamiast być odpowiednio zasłoniętym przez meble.
Kolejne demo aplikacji NBA pozwala mi oglądać klipy z meczu koszykówki na wirtualnym płaskim ekranie, które mogę przesuwać i dostosowywać za pomocą kontrolera. Przyklejam go do ściany. Obraz jest dość wyraźny, chyba że podejdę z bliska (i około sześciu cali dalej obraz znika, zastąpiony liniami z siatką). Jest też widok boiska, który pokazuje mi trójwymiarowy model boiska do koszykówki w rozmiarze blatu. Ustawiam go tak, aby unosił się nad podłogą przede mną i patrzę, jak wygenerowany komputerowo LeBron James robi kosz.
Jeszcze inna aplikacja, o nazwie Create, pozwala mi zbudować własny świat AR za pomocą zestawu słuchawkowego i kontrolera. Mogę złapać małe postacie, takie jak Tyrannosaurus Rex, rycerz czy żółw morski, i umieścić je w mojej rzeczywistości. Łapię warczącego T-Rexa i kładę go na podnóżku. Przewraca się, a potem wstaje, wyglądając przekonująco, jakby był na napiętej powierzchni tkaniny. Ustawiam trójwymiarowego rycerza obok T-Rexa i dinozaur rozbija go na płasko.
Przeciągam i upuszczam w powietrzu żółwie morskie, które leniwie odpływają. Kiedy je uderzam, poruszają się w odpowiedzi na moją dłoń, a jeśli szturchnę jednego kontrolerem, czuję lekkie uderzenie dotykowe. Pozwoliłem, by na meblach i podłodze wyrosły małe kawałki leśnego świata. Chwytam wirtualny fioletowy pędzel i bazgrołem po całym Abovitz, który stoi po drugiej stronie pokoju, skutecznie go blokując.
W tym momencie w moim polu widzenia pojawia się komunikat o błędzie. Najwyraźniej zestaw słuchawkowy nie obsługuje więcej kreacji i muszę usunąć swoje, zanim zrobię więcej.
Rozbiłeś to! Żartuje Abowitz.
Nadal są pewne usterki. Podczas gdy wizualizacje wydają się wyglądać ostro i pozostają nieruchome, gdy szybko potrząsam głową, czasami dzielą się na czerwone, zielone i niebieskie fragmenty, gdy się poruszam. Sam Miller, jeden z założycieli i lider zespołu inżynierów systemów, mówi mi, że jest to kwestia dostrojenia różnych elementów sprzętu i oprogramowania, które ze sobą współpracują.
Większym problemem — nie tylko dla Magic Leap, ale dla każdej firmy, która chce łączyć obrazy rzeczywiste i cyfrowe — jest pole widzenia. Pole widzenia ML One mierzy 50 stopni na przekątnej, co jest większe niż 35 stopni HoloLens, ale wciąż jest wystarczająco duże, aby zobaczyć, powiedzmy, wirtualny telewizor z płaskim ekranem z odległości kilku stóp. Ludzkie widzenie obuoczne rozpiętość około 120 stopni i więcej dla każdego oka. Gogle VR mają szersze pole widzenia niż Magic Leap, ale pole widzenia jest łatwiejszym wyzwaniem technicznym w VR niż AR. Jeremy Bailenson, dyrektor założyciel Virtual Human Interaction Lab na Uniwersytecie Stanforda, wyjaśnia, że dzieje się tak, ponieważ VR zazwyczaj polega na umieszczaniu wyświetlaczy przed twarzą, podczas gdy AR wymaga, aby świecić światłem i odbijać je od powierzchni, aby dotarło do siatkówki.
Dostroić się następnym razem?
Podekscytowanie ludzi, których spotykam na Magic Leap, jest namacalne i ma sens. Niektórzy z tych ludzi pracowali nad tym od lat. Chociaż doświadczenia w pokoju demonstracyjnym są zabawne i imponujące wizualnie, żadne z nich nie jest naprawdę oszałamiające.
Chcę czuć, że te roboty naprawdę mnie ścigają. Chcę, żeby z sali gimnastycznej wyszedł wieloryb naturalnej wielkości. I chcę zapomnieć, że jestem przytłoczony przez zestaw słuchawkowy i kieszonkowy komputer, wpatrując się w ten wizualnie ulepszony świat po jednym prostokącie. Aby tak się stało, sprzęt będzie musiał być jeszcze mniejszy i lepszy.
Co więcej, jakkolwiek fajny jest gadżet, pozostaje pytanie: czy Magic Leap może przekształcić go w biznes przynoszący zyski?
Abovitz ma powiedział w przeszłości pierwsza wersja firmy byłaby produktem konsumenckim, a nie urządzeniem beta dla programistów, jak wyraźnie jest ML One. Teraz mówi: Zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy ominąć tego, co nazywam twórcami, ludźmi, którzy są twórcami. Oni są pierwsi. Wszystkie elementy układanki — technologia, sprzęt i rzeczy, które należy naprawdę robić z zestawem słuchawkowym — nie są jeszcze gotowi, aby większość ludzi nawet rozważała jego zakup. Abovitz twierdzi, że uzyskanie popularnego gadżetu, którego chciałbyś używać przez cały czas, może zająć do czwartej generacji zestawu słuchawkowego.
Dlatego firma polega na programistach i partnerach – kilku dużych markach, w tym NBA oraz Gwiezdne Wojny właściciel LucasFilm , są już na pokładzie — aby pomóc określić, co będzie dalej. Ale zapytaj ich, co to może być, a przywódcy Magic Leap są w tym dziwnie niejasni.
Rio Caraeff, dyrektor ds. treści w firmie, mówi mi, że aplikacje, które Magic Leap stworzył na potrzeby testów, bardziej służą aktywizacji twojego wewnętrznego 12-latka niż produktywności w przedsiębiorstwie czy obrazowaniu medycznym. Jednak mówi również, że firma chce umożliwić programistom umieszczanie swoich odcisków palców na świecie. Podobny sentyment słyszę od Aleissii Laidacker, dyrektor ds. interakcji: Myślę, że kiedy już tam się pojawi, zobaczymy te naprawdę niesamowite, szalone rzeczy, które zamierzają zrobić programiści, mówi. Podobnie Abovitz sprzedaje podejście „rozkwitaj tysiącami kwiatów”. Nie musisz być jak duża firma, aby zostać programistą Magic Leap, mówi. Możesz być jak dzieciak w garażu.
Cóż, dzieciak w garażu, który ma 2295 dolarów do spalenia.
To jest problem, przed którym stoi Magic Leap. Podobnie jak zestawy słuchawkowe VR na rynku, szuka swojej zabójczej aplikacji (lub aplikacji). Deweloperzy mogą odkryć niesamowite i przydatne rzeczy, które można zrobić z tą nową platformą komputerową, ale mogą nie; Twórcom VR nie udaje się to od lat.
Abovitz przyznaje, że oczekiwania dotyczące tego, co buduje, wymknęły się spod kontroli, ale nie żałuje. Nie możesz żałować, mówi po prostu.