Śmierć bibliotek?

W większości bibliotek pisane ręcznie katalogi kartkowe, przeglądane przez pokolenia klientów, zostały wyparte przez indeksy elektroniczne dostępne lokalnie na komputerach PC lub przez Internet. Teraz, gdy Google zgodził się na skanowanie milionów książek z pięciu głównych bibliotek i udostępnienie ich zawartości do przeszukiwania w Internecie – projekt, który według ekspertów może przynieść technologie spin-off, które drastycznie obniżą koszty digitalizacji i przyspieszą podobne działania na całym świecie – czy znikanie samych bibliotek jest daleko w tyle?





Większość bibliotekarzy odmawia, jak donosi nasza historia The Infinite Library . Niezależnie od formy, w jakiej są przechowywane treści książek, bibliotekarze uważają, że ludzie nadal będą przychodzić do bibliotek po fachową pomoc w wyszukiwaniu informacji, w celu publicznego dostępu do Internetu lub w wygodnej atmosferze, jaką biblioteki zapewniają do czytania i refleksji. I zawsze będzie potrzeba, zwracają uwagę fachowcy, na miejsca, w których przechowuje się tradycyjne papierowe książki.

10 nowych technologii

Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2005 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Wszystko to może być prawdą. Ale wciąż można się zastanawiać, w jaki sposób biblioteki pokonają celowość pobrania całej książki przez Internet, niewielkim lub żadnym kosztem, zamiast jechać do biblioteki. Usługi drukowania na żądanie szybko się rozprzestrzeniają (zob. Przyszłość książek, styczeń 2005 r.), a elektroniczne urządzenia do czytania będą się doskonalić, dopóki nie będą konkurować rozdzielczością i użytecznością zwykłych książek. W tym momencie jedynym palącym powodem fizycznej wizyty w bibliotece będzie zobaczenie kopii potrzebnej książki, która nie została jeszcze zdigitalizowana lub została zdigitalizowana, ale nie można jej pobrać ze względu na ograniczenia praw autorskich.



Tak więc w rzeczywistości przyszłość bibliotek może zależeć tylko od dwóch czynników: tempa postępu digitalizacji i technologii wyświetlania oraz ewolucji przepisów i praktyk dotyczących praw autorskich. W Stanach Zjednoczonych książki opublikowane przed 1 stycznia 1923 r. są w domenie publicznej i mogą być bezpłatnie kopiowane i rozpowszechniane przez każdego. Jednocześnie wiele książek napisanych w ciągu ostatnich pięciu do ośmiu lat zostało opublikowanych zarówno w formie drukowanej, jak i elektronicznej, a biblioteki uzgodniły z wydawcami możliwość wypożyczenia niektórych z tych nowych e-książek. (Pożyczone e-booki zazwyczaj tracą ważność i po pewnym czasie stają się nieczytelne.) To zapewnia dostęp do ogromnej liczby książek pośrednich – tych opublikowanych między 1923 a późnymi latami 90. – to jest kwestia krytyczna.

Jeśli wydawcy i autorzy zachowają ścisłą kontrolę nad tymi książkami po ich zeskanowaniu, biblioteki publiczne nadal będą miały dla nich ważne miejsce jako darmowe źródło, nawet jeśli będą mogły wypożyczać tylko kilka kopii elektronicznych na raz. Z drugiej strony, jeśli Google i inne firmy zdołają uzgodnić z wydawcami i autorami tanie pobieranie całych książek – prawdopodobna perspektywa, biorąc pod uwagę, że daje to wydawcom nowy sposób na wyciśnięcie dochodów z ich zaległych list – wtedy biblioteki nieuchronnie się cofną. znaczenie. To prosta kwestia wygody: bezpłatny lub tani dostęp do książek cyfrowych sprawi, że biblioteki staną się bardziej zbędnymi. Bibliotekoznawstwo nie zniknie jako zawód. Ale jeśli bibliotekarze chcą mieć stały dopływ klientów, będą musieli znaleźć sposoby, aby ich instytucje były aktualne w erze cyfrowej.

ukryć