211service.com
„SMS of Death” może spowodować awarię wielu telefonów komórkowych
Telefony w kieszeniach wielu osób to miniaturowe komputery osobiste, które są tak samo podatne na wirusy, złośliwe oprogramowanie i inne problemy związane z bezpieczeństwem, jak komputery PC. Jednak badania przedstawione na konferencji w Niemczech w zeszłym tygodniu pokazują, że telefony nie muszą być nawet inteligentne, aby były podatne na ataki hakerów.
Korzystając wyłącznie z komunikacji typu Short Message Service (SMS) — wiadomości, które można przesyłać między telefonami komórkowymi — para badaczy bezpieczeństwa była w stanie wymusić telefony z niższej półki nagle wyłączyć i wyłączyć sieć komórkową. Oprócz wiadomości tekstowych protokół SMS może być używany do przesyłania małych programów, zwanych binarnymi, które działają na telefonie. Operatorzy sieci używają tych plików do np. zdalnej zmiany ustawień na urządzeniu. Naukowcy zastosowali to samo podejście do atakowania telefonów. Swoje sztuczki wykonywali na telefonach Nokia, LG, Samsung, Motorola, Sony Ericsson i Micromax, popularnego indyjskiego producenta telefonów komórkowych.
W ciągu ostatnich kilku lat na pierwszych stronach gazet pojawiło się kilka w dużej mierze teoretycznych ataków wymierzonych w iPhone'y i urządzenia z Androidem. Jednak smartfony stanowią tylko 16 procent używanych urządzeń. Tak zwane telefony z funkcjami — które mogą nie tylko wykonywać połączenia, ale obsługują tylko oprogramowanie o ograniczonej funkcjonalności, umożliwiające użytkownikom wykonywanie takich czynności, jak wysyłanie wiadomości tekstowych i granie w gry — stanowią większość z około 5 miliardów telefonów komórkowych używanych na całym świecie.
Telefony z funkcjami są trudniejsze do zaatakowania niż smartfony ze względu na ich ograniczenia. Ich procesory są mniej wydajne i mają mniejszą pojemność pamięci, więc muszą uruchamiać prostsze oprogramowanie, którego często nie można załadować, chyba że przewoźnik wyrazi na to zgodę. Telefony z funkcjami mają również bardziej zróżnicowane cechy sprzętu i oprogramowania niż smartfony.
Badacze bezpieczeństwa, którzy zaprezentowali swoją pracę na zeszłotygodniowej konferencji, Collin Mulliner, doktorant w Bezpieczeństwo w telekomunikacji dział na Uniwersytet Techniczny w Berlinie , oraz Nico Golde , student studiów licencjackich w tej samej instytucji, postanowił zaatakować telefony z internetem. Założyli miniaturową sieć komórkową, wykorzystując oprogramowanie typu open source do stworzenia stacji bazowej, z którą komunikują się z telefonami. Aby wysyłać do nich złośliwe wiadomości bez narażania innych urządzeń na ryzyko, chronili swoją komunikację, zamykając swoją sieć w klatce Faradaya, która blokuje sygnały radiowe.
Posiadanie prywatnej sieci komórkowej również pomogło Mullinerowi i Golde'owi zbadać oprogramowanie działające na telefonach z niższej półki. Monitorując sposób, w jaki telefony komunikowały się ze swoją stacją bazową, mogli dostrzec ważne informacje o tym, jak telefony działały i jaki wpływ mogą na nie mieć wiadomości SMS.
Badacze byli w stanie stworzyć złośliwe wiadomości SMS dla każdego badanego typu telefonu. Wiadomości wpływają na telefony bez żadnej odpowiedzi ze strony użytkownika. Mulliner mówi, że telefony z funkcjami są tak powszechne, że taki atak może zniszczyć dużą część komunikacji mobilnej.
Aby zaatakować konkretnego użytkownika, atakujący musiałby wiedzieć, jakiego telefonu używa, ponieważ każda platforma wymaga innej wiadomości. Ale Mulliner twierdzi, że napastnicy mogą z łatwością zniszczyć dużą liczbę telefonów, wysyłając zestaw pięciu wiadomości SMS — skierowanych do pięciu najpopularniejszych modeli — na każde urządzenie w określonej sieci. Mulliner zauważa, że istnieją usługi internetowe, które wysyłają masowo wiadomości SMS, tanio lub za darmo, co umożliwia antagonistom posiadającym ograniczone zasoby przeprowadzenie takiego ataku z dowolnego miejsca na świecie.
Jedynymi osobami, które mogą się bronić przed tym atakiem, są operatorzy sieci, mówi Mulliner. Aby zapobiec problemom, operatorzy musieliby aktualizować oprogramowanie układowe w istniejących telefonach lub filtrować potencjalnie zakłócające wiadomości SMS przesyłane przez ich sieci. To drugie podejście byłoby trudne, mówi, ponieważ oprogramowanie filtrujące, zwykle używane do przechwytywania spamu, nie jest zoptymalizowane do przechwytywania plików binarnych.
Mulliner i Golde twierdzą, że skontaktowali się z operatorami sieci i producentami na kilka miesięcy przed rozmową, ale powiedziano im, że nie można przygotować poprawek na czas.
Smartfony to bardziej seksowne cele, ale ludzie nadal w większości używają telefonów z funkcjami, mówi Charliego Millera , główny analityk ds. bezpieczeństwa oprogramowania dla firmy badawczej Niezależni Ewaluatorzy Bezpieczeństwa . Miller jest dobrze znany ze swoich badań nad lukami w zabezpieczeniach iPhone'a i innych urządzeń mobilnych, aw przeszłości współpracował z Mullinerem.
Miller mówi, że ponieważ telefony z funkcjami są tak rozpowszechnione, problemy znalezione przez Mullinera i Golde'a mogą dotyczyć wielu osób. Jednak atakującym trudno byłoby ukraść dane osobowe lub przejąć kontrolę nad telefonami. W przeciwieństwie do tego, luki w SMS-ach w iPhone'ach i urządzeniach HTC z systemem Windows Mobile umożliwiają atakującemu przejęcie telefonów, mówi Miller, powołując się na badania, które on i Mulliner przeprowadzili kilka lat temu.
Obrona przed masowymi atakami na telefony z internetem może w praktyce okazać się niezwykle trudna. Aurélien Francillon , badacz z grupy ds. bezpieczeństwa systemu w ETH Zurich w Szwajcarii, mówi: Większość z tych telefonów nie ma automatycznych aktualizacji, a kiedy to zrobią, łatki nie są szybko udostępniane.
Jak mówi, smartfony z wyższej półki są częściej konfigurowane do automatycznego instalowania aktualizacji w celu ochrony przed atakami. Francillon uważa, że luki, które Mulliner wykrył w telefonach z funkcjami, mogą pozostać otwarte przez bardzo długi czas, zanim zostaną naprawione na telefonach użytkowników końcowych – jeśli w ogóle.