211service.com
Snapchat ma plan walki z fałszywymi wiadomościami: wyrywanie „społeczności” z „mediów”
Kategoria: Bez kategorii Opublikowany 29 listopadaPlatforma do przesyłania wiadomości ma pragmatyczne podejście do rozwiązania naszego problemu z dezinformacją — ale czy to zadziała?
Czas był, Snapchat był w rzeczywistości aplikacją do przesyłania wiadomości. Ale odkąd dodano funkcję Stories, która pozwala wydawcom na przekazywanie treści użytkownikom, coraz częściej zajmuje się również treściami multimedialnymi. Ale już, Aksjos raporty że Snapchat przeprojektował swoją aplikację, próbując je rozdzielić. w osobny post na Aksjos , Evan Spiegel, dyrektor generalny Snapchata, firmy macierzystej Snap, wyjaśnia, że posunięcie to wiąże się z wysokimi ambicjami:
Spersonalizowany kanał informacyjny zrewolucjonizował sposób, w jaki ludzie udostępniają i konsumują treści. Ale bądźmy szczerzy: przyszło to ogromnym kosztem dla faktów, naszych umysłów i całej branży medialnej… Wierzymy, że najlepszą ścieżką naprzód jest rozplątanie [połączenie mediów społecznościowych i mediów] poprzez dostarczenie spersonalizowanego źródła treści opartego na to, co chcesz obejrzeć, a nie to, co publikują Twoi znajomi.
Aby to urzeczywistnić, mówi Spiegel, Snapchat zacznie wykorzystywać sztuczki uczenia maszynowego, podobne do tych stosowanych przez Netflix, do generowania sugerowanych treści dla użytkowników. Chodzi o to, aby zrozumieć, na co użytkownicy tak naprawdę lubili patrzeć w przeszłości, zamiast prezentować im treści, które są ulepszane przez kanały przez znajomych lub efekty sieciowe. (Snap nie mówi, jakie dane pochłonie jego sztuczna inteligencja, mówiąc Aksjos tylko że dziesiątki sygnałów zostaną przekazane bestii.) Treść, która pojawi się w tym kontrolowanym przez sztuczną inteligencję kanale, który będzie nazywał się sekcją Discover, będzie sama kuratorowana przez zespół redakcyjny ... poczekaj na to ... rzeczywistych ludzi.
Właściwie brzmi to całkiem rozsądnie. I oczywiście jest to dalekie od systemów stosowanych przez Facebooka, by wpędzać użytkowników w bagno dezinformacji. Ale ciekawie będzie zobaczyć, jak dobrze to działa w praktyce. Pojawia się tu oczywista obawa: algorytm uczenia maszynowego poda użytkownikom rozkosznie przewidywalną masę treści. Spiegel mówi, że ważne jest, aby pamiętać, że ludzie piszą algorytmy, dodając, że można je zaprojektować tak, aby zapewniały wiele źródeł treści i różne punkty widzenia.
Być może. Ale zachowamy osąd, dopóki te algorytmy nie będą działać.