211service.com
Soylent sprawia, że ludzie chorują
Soylent, startup, który wprowadził napój zastępujący posiłek dla osób, które czują, że mają zbyt mało czasu na zjedzenie prawdziwego jedzenia, ostatnio niepokoił niektóre żołądki. I to nie tylko inwestorzy, którzy przekazali 20 milionów dolarów na finansowanie zalążkowe dla firmy, która wytwarza produkt, który jest opisywany jako smakujący jak mokry karton.
Firma Soylent niedawno przywołała swój batonik (i używamy tutaj terminu żywność luźno) po tym, jak pojawiły się dziesiątki skarg, że produkt powoduje nudności, biegunkę, wymioty i inne objawy. Jej napój w proszku, który jest flagowym produktem firmy i ma zapewnić równowagę wszystkich składników odżywczych, których potrzebuje ludzki organizm, teraz powoduje podobne problemy .
Dyrektor generalny Soylent, Rob Rhinehart, w swoim magazynie w Oakland w Kalifornii w 2013 roku.
Firma produkująca batony dla Soylent twierdzi, że nie można winić chorób przenoszonych przez żywność i że ludzie mogą po prostu nie tolerować jednego lub drugiego z wielu przetworzonych składników w batonach. To może być, ale jak ostatni kawałek w Nowojorczyk zwraca uwagę, że nieprzyjemny smak Soylenta i kilka przypadków zaburzeń żołądkowo-jelitowych nie może się równać z ogólnie pojętymi błędami nowego ruchu technologii żywności:
Problem z całym tym jedzeniem 2.0 nie polega na tym, że czasami smakuje okropnie, ale na tym, że mija się z tym, jak ewoluuje nasze jedzenie. Świat technologii podchodzi do żywności z perspektywy inżynierii: zdefiniowanego problemu do rozwiązania, z odpowiednimi równaniami, formułami, związkami i zdolnością umysłową. Soylent został opracowany przez swojego twórcę, Roba Rhineharta, aby skompresować wszystkie składniki odżywcze, których organizm potrzebuje do życia, w jedną, łatwo przyswajalną formułę, taką jak XXI-wieczna wersja manny. Ale jest to fundamentalne przeciwieństwo sposobu, w jaki coraz bardziej chcemy jeść w Ameryce i większości krajów rozwiniętych.
Kiedy spojrzysz na niedawny łuk kultury żywnościowej, najbardziej znaczącym ruchem żywnościowym jest celowe odparcie powojennego przemysłowego systemu żywnościowego, systemu, który był futuryzmem żywności w tamtych czasach.
Kilka lat temu autor żywności i zwolennik slow-food Michael Pollan doradził nam jeść jedzenie. Ta prosta przesłanka miała nam pomóc wyłowić zdrową, pożywną dietę z morza substancji podobnych do żywności, które zapełniają półki nowoczesnych sklepów spożywczych. Nie była to nagana nowego smaku technologii żywnościowej finansowanej z Doliny Krzemowej. Ale równie dobrze mogło być – nic nie może być dalsze od tego, co ktoś robi, spożywając produkt Soylent (którego zwolennicy są znani z tego, że określają się jako po obiedzie).
Jak się okazuje, może to być również dobra rada, jeśli chcesz uniknąć bólu brzucha.
(Czytaj więcej: Los Angeles Times , Ars Technica , T on Nowojorczyk , Technologia zjada restauracje )