Sposób na zrobienie selfie w znacznie wyższej rozdzielczości

Większość aparatów cyfrowych jest ograniczona kluczowym aspektem ich konstrukcji: mają jeden obiektyw i jeden przetwornik obrazu. Światło pada na obiektyw i jest kierowane na czujnik, tworząc obraz. Startup fotograficzny o nazwie Światło nie produkuje jednak większości aparatów cyfrowych.





Renderowanie tego, jak może wyglądać smartfon z kamerą Light z tyłu.

Zamiast dążyć do tego stosunku jeden do jednego, Light ma na celu umieszczenie w smartfonach i innych gadżetach kilku małych obiektywów, z których każdy jest sparowany z własnym czujnikiem obrazu. Uruchomią się jednocześnie, gdy zrobisz zdjęcie, a oprogramowanie automatycznie połączy obrazy. W ten sposób, jak wierzy Light, może zmieścić jakość i zoom nieporęcznego, drogiego aparatu DSLR w znacznie mniejszych, tańszych obudowach — nawet w telefonach.

Światło jest wciąż na wczesnym etapie, ponieważ nie ma jeszcze ukończonego prototypu pełnego produktu. Na razie ma tylko moduły kamer, których zdjęcia można łączyć z jego oprogramowaniem. Jednak startup twierdzi, że pierwsze aparaty Light o rozdzielczości 52 megapikseli pojawią się w smartfonach w 2016 roku.



Light planuje we wtorek ogłosić umowę z Foxconnem, największym na świecie producentem elektroniki kontraktowej. Foxconn licencjonuje technologię Light do użytku w urządzeniach mobilnych i inwestuje w firmę nieujawnioną kwotę. (W zeszłym roku firma Light zebrała 9,7 miliona dolarów od inwestorów, w tym Bessemer Venture Partners i Charles River Ventures.)

Światło wykorzystuje radykalne spadki kosztów, wagi i rozmiarów optyki, które miały miejsce, gdy smartfony przejęły rynek telefonów komórkowych i dla wielu osób stały się ich ulubionym aparatem. W przeciwieństwie do kosztownych obiektywów do aparatów, które są wykonane ze szkła, większość obiektywów do aparatów smartfonów jest wykonana z plastiku wytłoczonego z form. Jest to znacznie tańszy proces, ale jakość zdjęć może nie być tak dobra. I rzadko widzisz zoom optyczny wciśnięty w aparat smartfona. Zamiast tego takie urządzenia wykorzystują zoom cyfrowy, powiększając część obrazu.

Mam pojęcie o tym, co robi Light w swoim biurze w Palo Alto w Kalifornii, gdzie na stole konferencyjnym stało otwarte metalowe pudełko wielkości mniej więcej lusterka wstecznego. Zawierała tablicę 16 modułów kamer o ogniskowych 35, 70 i 150 milimetrów oraz maleńkie kable sterczące w powietrzu jak ogony kijanki. Powiedziano mi, że moduły działają, a ich zadaniem jest pokazanie rodzaju macierzy, którą startup przewiduje w autonomicznych samochodach lub domowych kamerach bezpieczeństwa.



Każdy moduł leżał na boku i mogłem zobaczyć, jak światło wpada z góry, odbija się od lustra i przesuwa się w dół tubusu obiektywu do czujnika obrazu.

Szereg małych modułów kamer Light może sprawić, że dopasowanie obrazów o wysokiej rozdzielczości do stosunkowo małych urządzeń elektronicznych, takich jak smartfony i kamery monitorujące, będzie tańsze.

Pomysł, wyjaśnia współzałożyciel Light i dyrektor ds. technologii, Rajiv Laroia, polega na tym, że kiedy robisz zdjęcie aparatem Light, robi się kilka zdjęć jednocześnie z nieco innych perspektyw (chociaż nie pokaże ich użytkownikowi). Poziom powiększenia wybierany przez użytkownika określa, które moduły zostaną uruchomione, gdy zrobi zdjęcie, oraz gdzie porusza się lustro zawarte w każdym module, aby uchwycić światło. Może na przykład celować w światło na wprost lub pod kątem. Powstałe ujęcia są następnie łączone cyfrowo w sposób naśladujący znacznie większy obiektyw aparatu.



Oprogramowanie powinno również umożliwiać regulację ostrości na zdjęciach po ich zrobieniu – sztuczka, która jest również możliwa w przypadku aparatu z Lytro (patrz 10 Przełomowe technologie 2012: Fotografia w polu świetlnym). Lytro robi to jednak, umieszczając szereg soczewek na jednym czujniku obrazu.

Światło nie pokazało mi żadnych działających matryc kamer, chociaż widziałem zdjęcie jednego z inżynierów firmy, które zostało sfotografowane za pomocą zestawu testowego czterech ośmiomegapikselowych czujników i połączonego z oprogramowaniem. Na zbliżeniu jej twarzy jej włosy i tło były dość ostre.

Uzyskanie tego rodzaju przejrzystości na smartfonie może zadowolić błędników migawki, ale prawdopodobnie wymagałoby to również, aby urządzenia były bardziej masywne. Light twierdzi, że osadzenie modułu kamery w smartfonie spowodowałoby, że całe urządzenie byłoby tak grube, jak obecny smartfon w etui, co jest sprzeczne z coraz cieńszym trendem w przypadku telefonów. Może też sprawić, że telefony będą droższe. Dyrektor generalny Light, Dave Grannan, oczekuje, że aparat wykorzystujący technologię Light doda około 50 do 60 USD do rachunku materiałowego telefonu, co jest znacznie wyższe niż koszt aparatów w obecnym high-endzie telefony takie jak iPhone 6 Plus czy Samsung Galaxy S6 Edge .



David Brady , lider programu obrazowania i spektroskopii na Duke University oraz dyrektor generalny firmy zajmującej się macierzą kamer o nazwie Tutaj , mówi, że pomysł Light jest dobry, chociaż wielu firmom jak dotąd nie udało się skomercjalizować podobnej technologii.

Wskazuje również, że obecnie nie ma dobrego sposobu, aby przeciętny człowiek udostępniał zdjęcia o bardzo wysokiej rozdzielczości, które generują bardzo duże pliki. Chociaż możesz dziś zrobić zdjęcie aparatem o rozdzielczości 8 megapikseli, gdy opublikujesz je na Facebooku, Twoi znajomi zobaczą obraz o znacznie niższej rozdzielczości.

Mimo to, mówi, nie ma wątpliwości, że to, co robią, to przyszłość kamer.

ukryć