211service.com
Stany Zjednoczone i Chiny nie są w stanie zimnej wojny, więc przestańcie to tak nazywać
W naszej zglobalizowanej gospodarce termin ten jest nie tylko przestarzały, ale i szkodliwy. 19 grudnia 2018 r.
Nico Ortega
W ostatnich miesiącach New York Times donosił, że w najbardziej zaawansowanych gałęziach przemysłu na świecie toczy się zimna wojna, że jesteśmy świadkami otwierającej się fazy nowej zimnej wojny gospodarczej, a wzrost gospodarczy Chin napędza uogólnioną nową zimną wojnę. Nagłówek Wired ostatniej jesieni ostrzegał przed zimną wojną AI, która zagraża nam wszystkim.
Porównanie ma dramatyczny urok, ponieważ przywołuje na myśl dwóch konfrontujących się ze sobą gigantów, którzy będą mieli większy wpływ. Problem polega na tym, że zrównywanie dzisiejszej konkurencji technologicznej z zimną wojną ignoruje rzeczywistość współzależności USA i Chin i pobudza najgorsze instynkty decydentów.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2019
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Dlaczego więc ciągle o tym słyszymy? Prawdopodobnie dlatego, że idea zimnej wojny jest wygodnym miejscem, gdy tak trudno jest opisać, co się właściwie dzieje: rozwój napięć ideologicznych i geopolitycznych w głęboko połączonym i zintegrowanym środowisku technologicznym.
W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych i ZSRR, w których nauka i technologia rozwijały się w dużej mierze niezależnie, Stany Zjednoczone i Chiny są częścią globalnie splecionego ekosystemu. Na przykład ZTE, chiński producent sprzętu sieciowego i smartfonów, został w zeszłym roku prawie zamknięty przez amerykańskie groźby odcięcia go od amerykańskich półprzewodników. Tymczasem urządzenia Apple w dużej mierze opierają się na komponentach i montażu w Chinach, a firma uzyskuje tam jedną piątą swoich przychodów. Miałoby ogromne problemy, gdyby Chiny odcięły się od swoich dostawców lub klientów w odwecie za amerykańskie cła.
Firmy i innowatorzy w obu krajach ucierpią, jeśli zamknięto by międzynarodowe badania, rozwój i produkcję. Tymczasem nawet gdyby Stany Zjednoczone i Chiny odcięły się między sobą w handlu, oba kraje nadal musiałyby się martwić o zagrożenia bezpieczeństwa związane z komponentami, ponieważ zagrożenia w łańcuchu dostaw istnieją wszędzie.
W nadchodzących latach zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny staną przed dylematami, jak zabezpieczyć łańcuchy dostaw w połączonym świecie. Oboje będą mieli wyzwania związane z prywatnością. Oboje będą musieli wymyślić, jak uregulować rozpowszechnianie się zastosowań sztucznej inteligencji. I tak jak każdy inny kraj na świecie, będą musieli radzić sobie z zagrożeniami związanymi ze zmianą klimatu.
Ale temat zimnej wojny nie jest po prostu zły; to jest szkodliwe. Zakłada egzystencjalną walkę pomiędzy rywalizującymi blokami. Zachęca decydentów politycznych do zwrócenia się do minionych koncepcji strategicznych zaprojektowanych tak, aby pasowały do epoki po II wojnie światowej. Sprawia, że ludzie po jednej stronie są bardziej wrogo nastawieni do ludzi po drugiej.
Analogia dostarcza przynajmniej przykładu skutku, którego należy unikać: kosztownego, destrukcyjnego impasu między odciętymi od siebie społeczeństwami. Między tymi dwoma krajami istnieją rzeczywiste tarcia, od różnych systemów rządowych, przez napięcia militarne na spornych terytoriach, po konflikty o własność intelektualną. Nie powinniśmy przestawać być czujnym. Ale nie możemy też przestać być pragmatyczni.
Graham Webster (@gwbstr) jest współpracownikiem i redaktorem koordynującym DigiChina w Nowej Ameryce.
