211service.com
Startup AI znalazł nowe źródło taniej siły roboczej do uczenia algorytmów: więźniowie
Kategoria: Sztuczna inteligencja Opublikowany 29 marcaPodczas gdy dominująca narracja wokół sztucznej inteligencji polega na tym, że automatyzuje pracę, w praktyce tak naprawdę zmieniła tylko swój charakter – w wielu przypadkach tworząc bardziej służalcze i bardziej żmudne rodzaje pracy. Na przykład nienasycona potrzeba algorytmów głębokiego uczenia, aby trenować na ogromnych ilościach oznaczonych danych, zrodziła cały przemysł chałupniczy ludzi etykietujących. Oboje New York Times oraz GQ Chiny omówili pojawienie się fabryk danych w Chinach, w których pracownicy spędzają wiele godzin na ręcznym ustalaniu treści obrazów lub fragmentów tekstu za bardzo niskie zarobki.
Teraz startup o nazwie Vainu znalazł nowe źródło taniej siły roboczej : więźniowie więzienia. W ciągu ostatnich kilku miesięcy nawiązała współpracę z dwoma więzieniami w Finlandii, w szczególności w celu poprawy swoich możliwości przetwarzania fińskiego języka naturalnego (NLP). Współzałożyciel powiedział The Verge, że chociaż używa Amazon Mechanical Turk do crowdsourcingu siły roboczej do angielskiego szkolenia NLP, początkowo miał trudności ze znalezieniem skalowalnej alternatywy dla finiszu przy tych samych niskich kosztach. Firma płaci teraz tyle, ile mogłaby zapłacić za Mechanical Turk bezpośrednio agencji rządowej, która nadzoruje więzienia. Nie wiadomo, ile faktycznie dociera do więźniów.
Vainu upubliczniło swoje wysiłki jako doskonały przykład firmy tworzącej pracę z powodu sztucznej inteligencji […], aby zatrudniać i wzmacniać nową klasę robotniczą. W rzeczywistości służy to podkreśleniu rosnącego zaniepokojenia wśród ekspertów AI i działaczy związkowych, w jaki sposób technologia stworzy jeszcze bardziej banalne i miażdżące duszę zadania niż te, które ma wyeliminować.
Etykietowanie danych to tylko jeden z wielu przykładów, w tym praca kierowców bezpieczeństwa, którzy monotonnie siedzą za kierownicą autonomicznych samochodów, oraz moderatorów treści, którzy bezmyślnie przesiewają posty na Facebooku i filmy na YouTube, aby oczyścić się po nieprecyzyjnych algorytmach.
Wszystkie te prace należą do kategorii, którą antropolog Mary L. Gray i informatyk Siddharth Suri nazywają praca z duchami , rodzaj pracy, który napędza miraż automatyzacji, ale jest zdewaluowany, ponieważ ma być niewidoczny. Innymi słowy, rzeczywiście istnieje nowa klasa robotnicza, ale z pewnością nie jest wzmocniona.
Ta historia pojawiła się pierwotnie w naszym biuletynie AI The Algorithm. Aby otrzymać go bezpośrednio do skrzynki odbiorczej, zarejestruj się tutaj za darmo.