211service.com
Startup blokuje kradzież energii
Energia elektryczna warta miliardy dolarów jest kradziona co roku, wysyłając energię do poszczególnych domów i firm, a także do większych operacji, takich jak farmy marihuany.

Czujnik zaciskowy jest podłączony do linii zasilającej za pomocą standardowych narzędzi do linii zasilających, a za pośrednictwem aplikacji w chmurze może pomóc w ustaleniu, czy w wyniku kradzieży dochodzi do utraty energii elektrycznej. Kredyt: Podziw.
DO badanie z Electric Power Research Institute w 2006 roku oszacował, że straty nietechniczne, czyli straty spowodowane kradzieżą lub manipulacją, wyniosły 6,5 miliarda dolarów. Liczba ta jest znacznie wyższa w innych krajach, w których podłączenie do linii energetycznych jest rutyną, zarówno przez ludzi, których nie stać na prąd, jak i przez duże firmy i zamożnych, według Banku Światowego , który mówi, że kradzież energii jest szczególnie dotkliwa w Indiach, Brazylii i innych częściach Ameryki Łacińskiej.
Ograniczenie kradzieży energii jest jednym z uzasadnień dla zaawansowanych liczników energii, ponieważ są one dokładne, a ponieważ stale przesyłają dane o zużyciu do mediów, mogą szybko wykryć nietypową aktywność. W 2009 roku Bank Światowy opublikował analiza kradzieży energii i zalecił wprowadzenie zaawansowanych liczników, między innymi dlatego, że kradzież podnosi ceny energii elektrycznej dla innych. Na przykład straty podczas dystrybucji i przesyłu w Indiach wyniosły aż 38 procent w 1999 r., a do 2008 r. spadły do poniżej 20 procent, w dużej mierze dzięki kontrolowaniu kradzieży, według Banku Światowego.
Ale często złodzieje po prostu podłączają linie energetyczne, zanim dotrą do licznika lub, w przypadku bardziej wyrafinowanych złodziei, pobierają energię z linii wysokiego napięcia, mówi Mischa Steiner-Jovic, dyrektor generalny Awesense, firmy, którą założył trzy lata temu, aby walczyć z kradzieżą energii. . Jego metoda wykrywania kradzieży nie wymaga inteligentnych liczników, oferując stosunkowo prosty i niedrogi sposób na wskazanie, gdzie energia jest nielegalnie przekierowywana.
Firma Awesense sprzedaje czujnik, który pracownik liniowy podłącza do linii energetycznych. Zasilany bateryjnie zacisk mierzy ilość przepływającego prądu, oblicza zużycie energii i wysyła dane z powrotem do hostowanej aplikacji Awesense o nazwie SenseNET.
Według Steiner-Jovica, porównując rzeczywiste zużycie z naliczaną energią elektryczną, oprogramowanie zaplecza może określić, czy w tym obszarze dochodzi do kradzieży, zwykle w ciągu jednego dnia. Czujniki zaciskowe są zwykle umieszczane na miejscu tylko tymczasowo, a następnie przenoszone w inne miejsce.
We wtorek Awesense ogłasza usługę zarządzaną, w której wykona pracę polegającą na dołączaniu monitorów i generowaniu danych. Zamiast kupować system, Awesense będzie opłacane poprzez dzielenie się oszczędnościami z ograniczenia kradzieży.
System był używany przez garstkę przedsiębiorstw użyteczności publicznej w Ameryce Północnej, a firma z Vancouver planuje ekspansję w Europie w pierwszym kwartale z testami pilotażowymi, mówi Steiner-Jovic. W swoich pierwszych próbach firma odkryła, że kradzież może zwiększyć rachunki za prąd od 50 do 200 dolarów rocznie. Firma została sfinansowana w zeszłym roku z rundy aniołów biznesu.
Bardzo niebezpieczne jest również podpinanie linii energetycznych pod napięciem, co może powodować wstrząsy lub pożary, odnośnie firmie Consumers Energy z siedzibą w Michigan, która zajmuje się 70 000 spraw rocznie. Kradzież energii jest nie tylko nielegalna, ale także zagraża bezpieczeństwu - dla tych, którzy majstrują przy sprzęcie elektrycznym, dla ogółu społeczeństwa i dla pracowników użyteczności publicznej, którzy mogą zostać ranni lub zabici przez zagrożenia pozostawione przez sprawcę - powiedział Chuck Walls, wiceprezes operacji finansowych klientów ComEd w A uwolnienie o jego pomocy w skazaniu miejscowego człowieka za kradzież władzy.