Startup, który odpowiada za największą prywatną flotę satelitów

Planet Labs ma teraz w kosmosie 149 takich małych satelitów.





Kiedy 88 z jego maleńkich satelitów zostało wystrzelonych na orbitę przez indyjską agencję kosmiczną na początku tego miesiąca, start-up Planet Labs pomógł ustanowić światowy rekord w największej jednorazowej instalacji satelitarnej w historii.

To nowe stado satelitów daje również własny rekord startupowi zajmującemu się obrazowaniem Ziemi. Dysponując łącznie 149 satelitami na orbicie, dowodzi teraz największą prywatną flotą w historii.

Mike Safyan, dyrektor ds. wystrzeliwania i spraw regulacyjnych w Planet Labs, przewiduje, że w ciągu trzech miesięcy ta zwiększona wydajność umożliwi realizację głównej misji polegającej na codziennym wykonywaniu zdjęć całej powierzchni Ziemi – czego do tej pory nie zrobiła żadna inna firma. Już teraz Planet Labs obrazuje około 50 milionów kilometrów kwadratowych planety każdego dnia, co stanowi dwukrotność powierzchni całej Ameryki Północnej.



Zmniejszając koszt i rozmiar swoich satelitów — każdy z nich jest mniej więcej wielkości plecaka i waży około czterech kilogramów — Planet Labs i garstka konkurentów pomogły zmienić ekonomię wystrzeliwania i utrzymywania dużych flot satelitów.

W przeciwieństwie do miejsca takiego jak NASA, Planeta jest bardzo zwinna, mówi Simone D’Amico, adiunkt w dziedzinie aeronautyki i astronautyki na Uniwersytecie Stanforda i założyciel Uniwersytetu Stanforda. Kosmiczne laboratorium rendezvous . Często się ponownie uruchamiają i aktualizują, a chociaż rozdzielczość nie jest niczym wyjątkowym, ich zasięg jest niesamowity.

Obecnie do klientów firmy należy szeroka gama podmiotów korporacyjnych, rządowych i non-profit w ponad 100 krajach — od firm rolniczych i firm mapujących konsumentów po agencje pomocy w przypadku katastrof. Korzystając z oprogramowania do automatyzacji procesu kategoryzacji ogromnego przepływu obrazów przychodzących z satelitów, Planet Labs może szybko tworzyć łatwo przeszukiwalne zestawy danych odpowiednie dla wielu branż.



Wizerunki firmy są wykorzystywane do wszelkiego rodzaju rzeczy. Niektórzy klienci Planet Labs używają ich do monitorowania ruchu statków w portach jako zastępstwa dla kondycji gospodarczej kraju, pomiaru rezerw ropy pod kątem cieni rzucanych przez zbiorniki ropy oraz monitorowania nielegalnych operacji wydobywczych i wskaźnika wylesiania w miejscach takich jak Peru i Wietnam. Po trzęsieniu ziemi w Nepalu w kwietniu 2015 r. zdjęcia z satelitów Planet Labs pomogły ratownikom zidentyfikować wioski, których nie było na innych mapach dotkniętych regionów.

Satelity Planet Labs wielkości plecaka będą wkrótce w stanie codziennie obrazować całą planetę.

Obecna rozdzielczość zdjęć wykonanych z kolekcji satelitów Planet Labs wynosi około trzech metrów na piksel, co wystarcza do odróżnienia samochodów i drzew, ale nie ludzi. D’Amico zauważa, że ​​niedawne przejęcie przez startup firmy Google zajmującej się obrazami satelitarnymi Terra Bella (wcześniej znanej jako Skybox Imaging) pozwoli mu zwiększyć tę rozdzielczość do około jednego metra na piksel przy użyciu większych apertur kamer na satelitach Terra Bella. Satelity Terra Bella mogą umożliwić klientom i naukowcom zauważenie obszaru zainteresowania w niższej rozdzielczości przed wykonaniem zbliżenia w celu dokładniejszego zbadania go. Ten poziom rozdzielczości, w połączeniu z codziennymi ponownymi skanami całej powierzchni Ziemi, stworzy ogromny i aktualny zestaw danych o niespotykanych dotąd proporcjach.



Wiele osób porównuje satelity do różnych ptaków drapieżnych, unoszących się w powietrzu i gotowych do ataku, ale współzałożyciel Will Marshall i jego zespół nazywają swoje gołębie, aby odzwierciedlić altruistyczne i pokojowe cele, które mają nadzieję promować ich dane. Safyan mówi, że nadal mocno angażują się w ochronę lasów, zapobieganie nielegalnemu wydobyciu, ochronę bezpieczeństwa żywnościowego i inne przyczyny środowiskowe.

Wyższa rozdzielczość prawdopodobnie wywoła jednak obawy związane z prywatnością i bezpieczeństwem, tak jak robił to Google Street View na początku. Upublicznianie dokładnych danych o lokalizacji np. wież komórkowych, elektrowni jądrowych lub cennych zabytków może stanowić oczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa. Albert Gidari, dyrektor ds. prywatności w Centrum Internetu i Społeczeństwa w Stanford Law School przewiduje, że Planet Labs w końcu będzie potrzebować jasnych mechanizmów rozpatrywania skarg i próśb o zamazanie lub usuwanie obrazów.

Planet Labs ma wewnętrzną radę etyki i chociaż Safyan opisał proces składania wniosków przez badaczy o uzyskanie dostępu do danych firmy jako lekki, twierdzi, że stara się zapewnić, aby dane nie były odsprzedawane złym podmiotom.



ukryć