Startupy kryptowalut próbujące ocalić Argentynę przed sobą

Zdjęcie Buenos Aires

Zdjęcie Buenos Aires Andrea Leopardi / Unsplash





Przebój argentyńskiego zespołu rockowego Soda Stereo z 1988 roku nadał Buenos Aires przydomek, który obowiązuje do dziś: La Ciudad de la Furia, czyli Miasto Furii. Wściekłość Buenos Aires jest widoczna w nierównej jakości codziennego życia tutaj. Nierzadko zdarza się, że strajki i demonstracje powodują zamykanie ulic lub brak zasilania w gorące letnie popołudnia. Ceny żywności i towarów różnią się — czasami znacznie — w zależności od okolicy i regionu.

Najbardziej powszechnym problemem jest słaba gospodarka i waluta, która szybko traci na wartości. Czy cyfrowa waluta może być odpowiedzią? Może się to wydawać mało prawdopodobne, ale w ostatnich miesiącach w tunelach metra w Buenos Aires pojawiła się seria nowych kolorowych reklam, wśród plakatów z pakietami podróżnymi, butami i aplikacjami do dostarczania jedzenia. 250 000 Argentyńczyków kupiło już u nas bitcoiny, czytamy jeden, napisany wesołym klockiem i przedstawiający latającą świnię. Reklama należy do Ripio, jednego z kilku startupów, które obstawiają, że nadszedł właściwy czas, aby kryptowaluty stały się głównym nurtem w Ameryce Łacińskiej. Dla wielu wyjątkowa sytuacja gospodarcza Argentyny oznacza, że ​​może to być idealne miejsce do ustanowienia przyczółka.

Po tym, jak rząd Argentyny nie spłacił swojego zadłużenia w 2001 r. kraj pozostał z utrzymującą się nieufnością do banków. A ostatnie miesiące przyniosły kolejny kryzys gospodarczy, charakteryzujący się spadkiem peso do rekordowo niski w stosunku do dolara amerykańskiego . Aby chronić swoje oszczędności przed taką zmiennością, Argentyńczycy często przeliczają swoje peso na dolary i pilnują ich w domu.



Teoretycznie zakup stabilnej waluty cyfrowej może dać Argentyńczykom wygodniejszy sposób na oszczędzanie niż przechowywanie pod materacem rachunków o wartości 100 USD. Dlatego kryptowaluty, które mają być kontrolowane przez zdecentralizowane sieci komputerowe, a nie przez scentralizowane instytucje, mogą się utrzymać. Argentyńczyk otwartość rządu na projekty blockchain pomógł przekształcić Buenos Aires w centrum programistów. Jednak przekonanie zwykłych konsumentów do korzystania z kryptowalut będzie wymagało przyjaznych dla użytkownika, godnych zaufania systemów z wyraźną przewagą nad wszechobecnym i znanym dolarem.

Ripio rozwija, jak ma nadzieję, łatwe w użyciu narzędzia do kupowania, sprzedawania, handlu, inwestowania i wydawania kryptowalut. Chociaż jej nazwa jest prawdopodobnie nowa dla wielu osób dojeżdżających do pracy metrem, sześcioletnia firma, która pierwotnie nazywała się BitPagos, jest już weteranem blockchain. W 2017 roku BitPagos zmienił kierunek od kupców do konsumentów i przemianowany na Ripio. Obecnie ma 300 000 użytkowników w Argentynie, Brazylii i Meksyku (około 85% z nich znajduje się w Argentynie).

Dzisiaj Ripio oferuje użytkownikom giełdę kryptowalut i portfel oprogramowania do przechowywania ich cyfrowych aktywów. Uruchomiła również usługę, która wykorzystuje tak zwane inteligentne kontrakty lub programy komputerowe oparte na blockchain, które mogą być używane do automatyzacji skomplikowanych transakcji finansowych, aby ułatwić udzielanie pożyczek typu peer-to-peer. Ta usługa, która opiera się na blockchainie Ethereum, umożliwia Argentyńczykom uzyskiwanie pożyczek w lokalnej walucie bez konieczności płacenia wysokich opłat bankowych.



Ripio wkrótce zaprezentuje nową platformę łączącą te usługi i kilka nowych wraz z treściami edukacyjnymi, takimi jak artykuły, filmy i samouczki. Usługa ma pomóc użytkownikom Ripio uzyskać dostęp do nowej gospodarki, mówi Juan Mendez, dyrektor ds. marki firmy. Rozumiemy, że gospodarka się zmienia, że ​​banki się cyfryzują i chcemy być tam w tym momencie, aby oferować dostęp, finansowanie i opcje inwestycyjne – mówi. Firma zakłada, że ​​aktywa kryptograficzne będą odgrywać rolę obok bardziej tradycyjnych usług finansowych i chce zapewnić centralne miejsce, w którym można znaleźć wszystkie opcje.

Ale chociaż te zmiany front-endu mogą sprawić, że kryptowaluty będą bardziej atrakcyjne dla przeciętnego konsumenta, będzie to tylko część bitwy. Przekonanie zwykłych konsumentów w Argentynie do zaufania nowej formie pieniędzy to znacznie więcej niż problem technologiczny. W końcu kryptowaluty są stosunkowo trudne do zrozumienia i wykorzystania. Większość jest również podatna na dzikie i nieprzewidywalne wahania cen.

Jednak stosunkowo nowy rodzaj monet cyfrowych może rozwiązać problem zmienności. Nazywane stablecoinami, mają na celu utrzymanie wartości stabilnych walut wspieranych przez rząd, takich jak dolar amerykański. W listopadzie, Ripio dodał stablecoin o nazwie Dai do swojej giełdy i portfela , aby iść obok Bitcoina i Etheru. Opracowany przez fundację MakerDAO, Dai wykorzystuje złożone mechanizmy — oparte na inteligentnych kontraktach na blockchainie Ethereum — aby pozostać powiązanym z dolarem. Kilka innych giełd w regionie oferuje również Dai, z których najważniejszą jest Buenbit .



Łatwa w użyciu, cyfrowa wersja dolara może rzeczywiście być atrakcyjna dla Argentyńczyków. Zamiast kupować dolary na ulicy, aby przechowywać je w domu, klienci Ripio mogą teraz udać się do najbliższego sklepu spożywczego, aby załadować pesos do portfela i kupić Dai. Później mogli nawet wydawać je online, korzystając z usługi Ripio, aby zamienić je z powrotem na peso i kupować produkty z popularnej witryny e-commerce Mercado Libre.

Niektórzy ludzie w Argentynie zaczęli używać Dai, głównie do wysyłania przekazów pieniężnych lub przechowywania wartości. Jednak MakerDAO i jego zwolennicy mają bardziej rozbudowaną wizję: zasadniczo zdecentralizowana bankowość może poszerzyć dostęp do usług finansowych nie tylko w Argentynie, ale na całym świecie.

zdjęcie billboardu ripio w metrze

Pomimo kilka bankomatów Bitcoin rozsianych po całym mieście , jednak na ulicach Buenos Aires niewiele wskazuje na to, że wkrótce nadejdzie przyszłość pełna kryptowalut. Większość sprzedawców nie dodała naklejek z kryptowalutami do swoich witryn sklepowych obok naklejek Visa, Mastercard i American Express. Płacenie gotówką jest nadal powszechne, a wielu sprzedawców detalicznych oferuje za to zniżki. Chociaż coraz częściej sprzedawcy akceptują płatności za pomocą kodów QR za pośrednictwem usługi o nazwie Mercado Pago, większość nadal wydaje się nie znać całej idei przyjmowania płatności kryptograficznych.



I jest większe pytanie: dlaczego codzienni Argentyńczycy mieliby ufać kryptowalutom bardziej niż niestabilnemu peso? W Argentynie, Szacuje się, że 32% ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa ponieważ pensje nie nadążają za roczną inflacją peso wynoszącą więcej niż 50% . Wiele osób po prostu nie może sobie pozwolić na ryzyko zhakowania swojego konta lub nagłego spadku wartości cyfrowych monet.

Po pierwsze, kupowanie, sprzedawanie i wydawanie Dai musi być całkowicie zrozumiałe dla Argentyńczyków, mówi Nadia Alvarez, wspólnik ds. rozwoju biznesu MakerDAO w Ameryce Łacińskiej. Jednym dużym problemem, który teraz mamy, jest to, że wszystkie rozwiązania kryptograficzne były przeznaczone dla krypto-nerdów, dla ludzi z technologiami, mówi, zauważając, że MakerDAO uważa, że ​​moneta powiązana z dolarem będzie łatwiejsza do zrozumienia dla przeciętnej osoby niż ta, waha się w wartości.

Może to być łatwiejsze do zrozumienia, ale Dai czasami ma problemy z utrzymaniem swojej pozycji, a krytycy argumentują, że system może nie być w stanie pozostać stabilny na zawsze.

Konsumenci powinni być świadomi bardzo realnego ryzyka związanego z inwestowaniem w kryptowaluty, mówi Simon Johnson , szef globalnej grupy ekonomii i zarządzania w Sloan School of Management w MIT. Dzisiejsze systemy kryptowalut nie okazały się mniej ryzykowne niż tradycyjny system finansowy, nawet jeśli jest wadliwy, mówi. A funkcjonowanie prywatnego systemu w wadliwych ramach rządowych może pogorszyć trudności. Johnson mówi, że w Argentynie nie ma dobrych opcji oszczędzania. Po prostu narażasz się na ryzyko ze wszystkich stron.

Ostatecznie dla blockchainów i kryptowalut jest jeszcze bardzo wcześnie. Przyjęcie do głównego nurtu, jeśli kiedykolwiek się zdarzy, nie nastąpi z dnia na dzień — w Argentynie ani nigdzie indziej. Tymczasem Mendez z Ripio mówi, że edukacja jest kluczowa. Nie sądzę, aby w tym momencie mądrze było powiedzieć ludziom: „Cóż, kryptowaluty przybyły – musisz kupić kryptowaluty” – mówi Mendez. To tak nie działa.

ukryć