211service.com
Startupy mają nadzieję, że choroba stanie się społeczna
Jeśli bliski przyjaciel jest przeziębiony, prawdopodobnie się go złapie. Startup o nazwie Choroba ma nadzieję, że wejdzie w społeczną stronę choroby za pomocą usługi sieci społecznościowej, która śledzi choroby w kręgu znajomych użytkownika i prognozuje epidemie.

Śledzenie choroby: Startup o nazwie Sickweather ma nadzieję pomóc użytkownikom zobaczyć, jakie choroby występują i czy zachorował któryś z ich znajomych.
Startup eksploruje publicznie dostępne dane z portali społecznościowych, takich jak Twitter i Facebook, a także od swoich użytkowników, aby dostarczać informacji o trendach chorobowych. Sickweather niedawno uruchomił wczesną wersję swojej witryny do zamkniętych testów beta i planuje otwarcie dla szerszej publiczności w lipcu.
Podczas gdy niektórzy ludzie narzekają na ogromne ilości często przyziemnych danych przesyłanych codziennie do sieci społecznościowych, firmy są coraz bardziej zainteresowane wydobywaniem tych informacji w celach komercyjnych. Laboratorium błękitnopłetwe na przykład wykorzystuje dane z sieci społecznościowych do określania reakcji użytkowników na programy telewizyjne i reklamy. Pojawiają się również wyspecjalizowane sieci społecznościowe, które zbierają dokładniejsze dane.
Pacjenci Lubię Ja , na przykład, to portal społecznościowy, na którym pacjenci mogą dzielić się informacjami i doświadczeniami związanymi z ich stanem.
Założyciele Sickweather mają nadzieję, że gromadzone przez nich dane pomogą użytkownikom uniknąć łapania błędów znajomych. Użytkownicy będą mogli zalogować się do serwisu i zobaczyć mapę z chorobami w ich okolicy. Zobaczą również aktualizacje kontaktów znajomych, w których wspomina się o aktualnych chorobach. Firma planuje również wydanie aplikacji mobilnych dla witryny, aby użytkownicy mogli przeglądać te informacje w podróży.
Graham Dodge, dyrektor generalny firmy, uważa, że Sickweather będzie szczególnie przydatny dla młodych rodzin, które chcą być ostrzegane o chorobach występujących w ich kręgu społecznym. Mogą zdecydować: „Może nie zabiorę moich dzieci na przyjęcie urodzinowe” – mówi Dodge. Użytkownicy mogą również wykorzystać te informacje, aby zdecydować, czy ich objawy pasują do obecnych powszechnych chorób i zasługują na więcej uwagi, czy też przygotować schemat zdrowotny przed wyjazdem.
Jak w przypadku każdej sieci społecznościowej, znaczna część wartości Sickweather będzie zależeć od pozyskania wystarczającej liczby osób do zarejestrowania się, ale założyciele mają nadzieję zapewnić użyteczną usługę opartą również na publicznie dostępnych danych w sieciach społecznościowych.
Sickweather wykorzystuje API Twittera do wyszukiwania informacji o chorobach związanych z konkretną lokalizacją. Michael Belt, dyrektor ds. technologii w Sickweather, mówi, że firma wyszukuje słowa kluczowe związane z chorobą. Do dostrojenia algorytmu system wykorzystuje bazę słów wykluczających określone posty. Na przykład system chciałby nagrać post, który mówi „Czuję się tak chory – cieknie mi z nosa”. Ale wykluczyłoby to post, który mówi: Zeszłej nocy w klubie było kilka chorych bitów.
Sickweather ma nadzieję, że w końcu użyje postów, które po prostu wspominają o objawach choroby. Ale początkowa wersja strony koncentruje się na słowach takich jak zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc i krztusiec. To otwierało oczy, aby zobaczyć, ile danych otrzymaliśmy tylko z konkretnych terminów technicznych, mówi Dodge.
Dodge twierdzi, że firma bada współpracę reklamową w celu uzyskania przychodów z witryny.
Inni badają sieci społecznościowe w poszukiwaniu danych dotyczących zdrowia publicznego, a ich doświadczenia pokazują, jak trudne może to być. Na przykład, ZdrowieMapa , współzałożycielem Clark Freifeld oraz John Brownstein , gromadzi dane z różnych źródeł, aby pokazać epidemie w miarę ich występowania na całym świecie. HealthMap rozpoczął od indeksowania raportów prasowych i blogów, ale współpracuje również z Google w celu pozyskiwania danych z wyszukiwanych haseł. Firma oferuje aplikacje na smartfony, Twittera i Facebooka, za pomocą których użytkownicy mogą zgłaszać epidemie.
Brownstein mówi, że dla celów HealthMap, Twitter jest trudnym źródłem do wydobycia. Potrzebujesz dużego wydarzenia zdrowotnego, aby uzyskać wystarczającą ilość danych, mówi. Na przykład epidemie grypy są zwykle wystarczająco duże, aby uzyskać wystarczającą liczbę postów z sieci społecznościowych, ale choroby żołądka są zbyt odizolowane, mówi.
Gunther Eysenbach , starszy naukowiec w dziale podejmowania decyzji klinicznych i opieki zdrowotnej w Toronto General Research Institute, intensywnie badał śledzenie chorób przez Internet. Mówi, że dane z sieci społecznościowych są pełne fałszywych alarmów. Na przykład ludzie mogą publikować artykuły o przeczytanych artykułach o chorobie i trudno to odfiltrować, mówi.
Eysenbach martwi się również konsekwencjami dotyczącymi prywatności. Mówi, że wydobywanie kontaktów społecznych może mieć mrożący wpływ na chęć ludzi do publikowania postów o chorobie, ponieważ może powodować nieprzyjemne sytuacje społeczne, na przykład gdy nikt nie pojawia się na przyjęciu urodzinowym tego dziecka. Taki wynik, mówi Eysenbach, byłby wstydem, ponieważ takie dane mają wartość dla zdrowia publicznego.