211service.com
Startupy stosują sposób na szybką porażkę
Zautomatyzowane systemy rutynowo podejmują decyzje wymagane do handlu papierami wartościowymi, wykrywania oszustw, atakowania terrorystów i umieszczania reklam na stronach internetowych. Ale jeśli chodzi o rozwój tego rodzaju technologii, najgorętszy system podejmowania decyzji wcale nie jest technologiczny. To filozofia rozwoju produktu znana jako lean startup.
Sformułowana przez inżyniera oprogramowania Erica Riesa metoda lean startup (lub metodologia, jak lubią mawiać jej praktycy) to zestaw strategii zaprojektowanych w celu rozwiania chmury niepewności wokół innowacji. Ries zdał sobie sprawę, że startupy potrzebują pomocy w 2001 roku, kiedy pracował dla firmy, która wydała 50 milionów dolarów na tworzenie trójwymiarowego świata online tylko po to, by dowiedzieć się, że nikt nie chce w nim spędzać czasu. Ale jak jakikolwiek startup mógł mieć pewność, że buduje kolejnego iPoda, a nie następnego Zune?
Podejście Ries, syntetyzujące pomysły z japońskiej produkcji, rozwoju oprogramowania i metody naukowej, okazało się kocimiętką dla maniaków z Doliny Krzemowej. książka Riesa z 2011 roku, Startup Lean , stał się bestsellerem, a świadomość jego pomysłów w kręgach przedsiębiorców zbliża się do 100 procent, mówi Tom Eisenmann, który prowadzi program przedsiębiorczości w Harvard Business School. Duża część zespołów uważa, że przestrzega zasad lean startup, niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie.
Wśród promotorów Ries jest Jeff Immelt, dyrektor generalny General Electric, firmy poszukującej sposobów na doładowanie silników odrzutowych, turbin energetycznych i lodówek. Przedsiębiorcy z tak daleka, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Pekin, również traktują tę metodę jako rodzaj gotowej formuły naśladującej Dolinę Krzemową.
W opinii Ries ryzyko technologiczne — szansa, że firma nie zdoła zbudować tego, co zamierza zbudować — nie jest już problemem. Z drugiej strony ryzyko rynkowe jest zabójcze. Problem polega na tym, że firmy często konceptualizują, projektują i wytwarzają produkt, zanim właściwie zmierzą reakcję rynku. Metoda Ries rozkłada tego rodzaju zakłady o wysokim ryzyku na mnóstwo zakładów o niskich stawkach, które można przetestować na rzeczywistych klientach. Chodzi o to, aby przeprowadzić serię eksperymentów tak szybko i niedrogo, jak to tylko możliwe, aby do czasu wprowadzenia produktu na rynek mieć pewność, że klienci będą się o niego domagać.
Eksperyment może być tak prosty, jak przeprowadzenie wywiadu z garstką potencjalnych klientów włóczących się po lokalnym centrum handlowym lub zaoferowanie minimalnego opłacalnego produktu z mocno ograniczonym zestawem funkcji — czasami jedynie obietnicą możliwości, których nawet nie zbudowano.
Chociaż podejście to można zastosować w każdej nowej firmie, plastyczność oprogramowania szczególnie dobrze nadaje się do szybkich prototypów i błyskawicznej ewolucji. Na przykład przedsiębiorca Paul Howe kilka lat temu poddał swój wielki pomysł na aplikację na Facebooka metodzie lean. Jego aplikacja, BlueSpark, zachęcała użytkowników do rejestrowania zakupów, a następnie wysyłała aktualizację statusu, informując znajomych. Ci znajomi pobierali aplikację, tworząc wirusową sensację. Genialne, prawda?
Ale najpierw Howe zbudował prosty skrypt oprogramowania, aby przetestować swój pomysł na prawdziwych użytkownikach. Szybko stwierdził, że byli przerażeni. Facebook służył kiedyś do dzielenia się poezją! jeden powiedział. Howe porzucił ten pomysł. Tymczasem dwóch konkurentów wydało miliony na tworzenie własnych aplikacji ostrzegających o zakupach. Dziewięć miesięcy później rzucili ręcznik, powołując się na wrogie reakcje. W tym czasie Howe przeszedł już do swojego następnego pomysłu.
Metoda Riesa zachęca przedsiębiorców do szybkiego ponoszenia porażek i szybkiego porzucania pomysłów, które nie działają. Jednak może to oznaczać zbyt szybkie poddanie się, ostrzegają sceptycy, tacy jak inwestor Marc Andreessen. Niektóre z najważniejszych produktów w historii — jak komputer Macintosh — powstały wbrew przeciwnościom losu i zyskały popularność tylko dzięki wytrwałości i błyskotliwemu marketingowi.