211service.com
Statek kosmiczny w drodze na Merkurego właśnie uchwycił to świeże spojrzenie na Wenus
Widok Wenus z przelotu BepiColombo, oddalonego o około 14 000 kilometrów. ESA/BepiColombo/MTM
BepiColombo, misja skierowana na Merkurego, prowadzona wspólnie przez Europejską Agencję Kosmiczną i Japońską Agencję Eksploracji Przestrzeni Kosmicznej (JAXA), zbiera mnóstwo nowych zdjęć i zbiera nowe dane, które mogą wydobyć nowe wskazówki dotyczące atmosfery Wenus – i czy może być domem dla życia pozaziemskiego.
Co się stało: W czwartek rano, w ramach długiej podróży na Merkurego, BepiColombo dokonał bliskiego przejścia Wenus w odległości około 6660 mil. Przelot ma wykorzystać grawitację Wenus jako siłę zmniejszającą prędkość, aby dostosować trajektorię statku kosmicznego do ostatecznego celu.
Szum życia: Chociaż przelot zaplanowano do celów manewrowych, umożliwił naukowcom bliższe przyjrzenie się Wenus. Zainteresowanie wokół przelotu jest większe od czasu ujawnień z zeszłego miesiąca, że chmury Wenus zawierają fosfinę, możliwy znak, że na planecie istnieje aktywność biologiczna . Jeśli fosfina tam jest, to istnieje duża szansa, że jest to wynikiem biologii, a to oznacza, że życie może przebywać w gęstej, bogatej w węgiel atmosferze. Jednak możliwe jest również, że te ślady fosfiny mogą być wynikiem egzotycznej chemii naturalnej, której nie ma na Ziemi. Wciąż fajnie, ale nie kosmici.
Co właściwie zaobserwowała misja? Większość instrumentów BepiColombo jest nadal przechowywana do czasu spotkania z Merkurym — w tym główna kamera. Te, które w tej chwili działają (w sumie 10) są nadal przeznaczone głównie do badania Merkurego bez atmosfery. Ale wciąż istnieją pewne fragmenty danych zebranych przez sondę kosmiczną, które mogą być przydatne.

Sekwencja zdjęć wykonanych podczas przelotu Wenus przez BepiColombo 15 października.
ESA/BEPICOLOMBO/MTMWłączone są dwie mniejsze kamery skierowane do samego statku kosmicznego i udało im się zrobić kilka zdjęć Wenus (nieco zasłoniętych przez magnetometr i antenę sondy). Na pokładzie spektrometr (który mierzy emisje fal elektromagnetycznych w celu rozwikłania chemii innych obiektów) wykonał ponad 100 000 obrazów spektralnych atmosfery Wenus. Inne instrumenty badały temperaturę i gęstość planety, a także jej środowisko magnetyczne i interakcje z wiatrami słonecznymi.
Nie wstrzymuj oddechu: Jest mało prawdopodobne, aby spektrometr i inne aktywowane instrumenty były w stanie zbadać cząsteczki fosfiny na Wenus podczas tego przelotu. Ale mogą być w stanie zasugerować obecność innych biosygnatur, które mogłyby wzmocnić dowody na istnienie życia na Wenus.
Co więcej, ten pierwszy przelot wokół Wenus można traktować jako trening przed drugim, który BepiColombo wykona w sierpniu 2021 roku. Teraz, gdy zespół misji ma lepsze wyczucie, jak lepiej skalibrować te instrumenty, aby dokładniej badać Wenus, Będę miał lepszą okazję do lepszego zbierania danych w przyszłym roku, kiedy odległość zmniejszy się do zaledwie 340 mil. Szanse na wykrycie fosfiny w tym przelocie są nadal niewielkie, ale nie zerowe. Można było też dostrzec ślady innych biosygnatur.
A co z Merkurym? Misja wykona swój pierwszy przelot nad Merkurym w październiku następnego roku. Trzy oddzielne statki kosmiczne, które tworzą BepiColombo, rozdzielą się całkowicie, gdy misja wejdzie na orbitę Merkurego w 2025 roku.