Stymulowanie nowej terapii padaczki

Zgodnie z wynikami niedawnego badania, impulsy elektryczne dostarczane do czoła przez zewnętrzne elektrody mogą zmniejszyć częstość napadów u wielu osób cierpiących na padaczkę o połowę. W przeciwieństwie do innych metod stymulacji nerwów, które wymagają implantów chirurgicznych, to tymczasowe urządzenie może umożliwić lekarzom ustalenie, czy ich pacjenci odnieśliby korzyści z bardziej trwałych metod inwazyjnych.





Padaczka dotyka około dwóch milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych, a leki mogą pomóc ograniczyć napady do minimum u większości pacjentów. Jednak aż 30 procent osób z tym zaburzeniem jest lekoopornych. Ponieważ napady występują, gdy impulsy elektryczne w mózgu nie działają, obecnie testuje się wiele urządzeń, które stymulują mózg elektrycznie, w oparciu o teorię, że stymulacja zewnętrzna może zakłócać te nieprawidłowe impulsy i przerywać, a nawet zapobiegać nieprawidłowym sygnałom.

Stymulator nerwu błędnego (VNS), implant w klatce piersiowej, który wysyła impulsy elektryczne do elektrody owiniętej wokół nerwu po lewej stronie szyi, został już zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków. Ale VNS jest drogi (kosztuje 20 000 USD lub więcej) i jest skuteczny tylko u około 40 procent pacjentów – i nie ma przedoperacyjnego sposobu przewidzenia, kto odniesie korzyści. Nowe, zewnętrzne urządzenie wykorzystuje tę samą podstawową zasadę, ale wykorzystuje bardziej powierzchowny nerw trójdzielny — duży nerw czaszkowy, który wyłania się z głębi mózgu i rozgałęzia się po obu stronach twarzy.

Nerw trójdzielny kieruje się do kluczowych części mózgu, które modulują napady padaczkowe i nastrój, mówi Krzysztof DeGiorgio , neurolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i wynalazca urządzenia. Zacząłem się zastanawiać nad jego użyciem, ponieważ można go stymulować nieinwazyjnie.



W przypadku stymulatora nerwu trójdzielnego (TNS) na czole umieszcza się długą, samoprzylepną elektrodę w kształcie motyla. Małe druciki, które można schować za uszami, prowadzą od elektrod do małego generatora impulsów, który można nosić w tylnej kieszeni przez 12 do 16 godzin dziennie. Zgodnie z wynikami 50-osobowego, kontrolowanego placebo badania, które DeGiorgio zaprezentował w kwietniu, urządzenie TNS wykazało podobną skuteczność do wszczepialnego VNS; około 40 procent osób w grupie testowej doświadczyło co najmniej 50 procent mniej napadów.

Wstępne wyniki i otwarte badania wydają się obiecujące, mówi Robert Fischer , neurolog z centrum padaczki na Uniwersytecie Stanforda, który nie był zaangażowany w badania. Umieszczamy urządzenia VNS w klatce piersiowej i szyi ludzi i ostatecznie okazuje się, że jest to bardzo pomocne w nie więcej niż 50 procentach. Oznacza to, że pozostałe 50 procent przeszło zabieg chirurgiczny bez korzyści. Pomocna byłaby możliwość wykonania próby.

W przypadku pacjentów z padaczką, którzy odnieśli sukces w TNS, urządzenie odmieniło życie. Kiedy zacząłem go używać, dostawałem 20 napadów miesięcznie, a teraz spadłem do ośmiu, mówi Walter Cortes, 29 lat z Reseda w Kalifornii, który brał udział w badaniu. Kiedy Cortes trafił do szpitala z powodu zapalenia trzustki spowodowanego jednym z jego leków na padaczkę, zawiesił korzystanie z urządzenia, a napady wróciły z pełną siłą. Wtedy zdałem sobie sprawę, że ta maszyna była czymś wyjątkowym.



Poza stłumieniem napadów wiele osób biorących udział w badaniu TNS zgłosiło poprawę nastroju. (Pacjenci z padaczką często cierpią na depresję.) Nerw trójdzielny kieruje się do struktury pnia mózgu, która wytwarza noradrenalinę, która reguluje nastrój, uwagę i niepokój, mówi DeGiorgio. Kiedy urządzenie TNS zostało przetestowane w małym badaniu dotyczącym depresji odpornej na leczenie, wykazało tak obiecujące wyniki — z czterema na pięciu pacjentów przechodzących remisję po ośmiu tygodniach nocnego leczenia TNS — że obecnie trwa większe badanie na 20 osób . Technologia jest tak elegancka i prosta, że ​​aż trudno w to uwierzyć, mówi Ian Cook , psychiatra i neurobiolog z UCLA, który kieruje procesami depresyjnymi.

Obecne próby wykorzystują gotowy stymulator, ale uruchamianie NeuroSigma wydał licencję na podejście. Firma opracowuje obecnie własne urządzenie, współpracując z naukowcami nad badaniami klinicznymi nad padaczką, depresją i zespołem stresu pourazowego oraz opracowuje wszczepialną wersję dla pacjentów, którzy znajdują ulgę dzięki temu tymczasowemu.

ukryć