211service.com
Sukces Tesla-SolarCity zależy od technologii baterii, która jeszcze nie istnieje
Obiecując stworzyć jedyną na świecie pionowo zintegrowaną firmę energetyczną oferującą naszym klientom kompleksowe produkty czystej energii, dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, powiedział we wtorek, że producent pojazdów elektrycznych planuje przejąć SolarCity , największy amerykański instalator dachowych paneli słonecznych. Musk jest także prezesem i współzałożycielem SolarCity, a jego kuzyn Lyndon Rive jest dyrektorem generalnym firmy.
Istnieje wiele powodów biznesowych i finansowych, aby być sceptycznym wobec tej umowy: po pierwsze, obie firmy straciły w zeszłym roku łącznie 1,7 miliarda dolarów, a straty, które tylko rosną. Wielu obserwatorów uważa, że plan Muska opiera się bardziej na chęci wsparcia słabnącego biznesu SolarCity niż na jakichkolwiek korzyściach dla akcjonariuszy lub klientów. Dostawca energii słonecznej został mocno dotknięty zawirowaniami na rynku energii słonecznej do celów mieszkaniowych, a jego udziały straciły 64 procent swojej wartości w ciągu 11 miesięcy przed ogłoszeniem transakcji.

Elon Musk zakłada, że właściciele Tesli będą chcieli zasilać swoje samochody energią z paneli SolarCity przechowywanych w domowych systemach magazynowania energii Tesli.
Ale prawdziwy powód do niepokoju może leżeć w technologii Tesli. Wizja Muska dotycząca kompleksowego systemu czystej energii, od dachu po jezdnię, bez wątpienia spodoba się zamożnym konsumentom, których stać zarówno na eleganckie samochody na baterie, jak i na dachowe panele słoneczne. Ta wizja zależy jednak od siły pojazdów elektrycznych, energii słonecznej i domowych systemów przechowywania baterii. A ostatnia noga tego stołka może być najsłabsza dla przyszłości Tesli i SolarCity.
Tesla zaprezentowała swój system Powerwall nieco ponad rok temu z wielką pompą: mówiąc, że domy wyposażone w Powerwall staną się mikrosieciami. Musk zauważył, że właściciele domów będą mogli zarówno zaspokajać własne potrzeby, przechwytując energię słoneczną w ciągu dnia i magazynując ją do wykorzystania w nocy, jak i sprzedając energię z powrotem do sieci. Musk powiedział, że siedmiokilowatogodzinny Powerwall kosztowałby 3000 USD, mniej niż porównywalne systemy. Jednak według szacunków całkowity koszt, łącznie z instalacją, może osiągnąć blisko 10 000 USD wiele szacunków .

Fajnie wygląda i przechowuje energię. Ale czy ktoś naprawdę potrzebuje Powerwalla?
Co więcej, cena energii z paneli SolarCity plus Powerwall, wyrażona w centach za kilowatogodzinę, wynosi od 25 do 30 centów za kilowatogodzinę lub więcej, według wielu analiz (te liczby uwzględniają cenę energii uwzględnioną w typowej dzierżawie SolarCity oraz początkowy koszt Powerwall przez cały okres eksploatacji systemu — patrz ta analiza po więcej ). To znacznie więcej niż średni koszt energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych, który według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej wynosi około 12,5 centa za kilowatogodzinę. Nie jest jasne, jakie korzyści pod względem ceny można porównać z przechowywaniem energii słonecznej do użytku nocnego w porównaniu do zwykłego korzystania z energii z sieci w nocy.
Tesla inwestuje co najmniej 4 miliardy dolarów w budowę gigantycznej fabryki na pustyni Nevada, aby produkować akumulatory litowo-jonowe do swoich samochodów oraz systemów Powerwall i Powerpack. Zaawansowane akumulatory litowo-jonowe produkowane w Gigafactory będą bardziej zaawansowane i tańsze niż akumulatory Panasonic, które do tej pory zasilały samochody Tesli i systemy magazynowania energii (patrz Model Tesli 3 może zależeć od tego przełomu w akumulatorach). Tesla twierdzi, że do 2017 r. obniży koszt akumulatora w przeliczeniu na kilowatogodzinę o ponad 30 procent. Jednak osiągnięcie pełnej produkcji przez fabrykę w Nevadzie zajmie lata, a tymczasem Tesla będzie nadal importować Panasonica. baterie. Na razie Powerwall wykorzystuje zasadniczo standardowe baterie, które oferują niewielką przewagę wydajności lub ceny w porównaniu z produktami konkurencji.
W ostatecznym rozrachunku Powerwall ma te same ogniwa litowo-jonowe, co każdy inny produkt do przechowywania na bazie litowo-jonowej: baterie pochodzące z Azji, które są ułożone w paczkach, mówi Jay Whitacre, profesor inżynierii i publiczny polityka na Carnegie Mellon University i założyciel Energia Akwionu , która produkuje baterie do użytku domowego. To w zasadzie technologia komórkowa z półki.
Ostatecznie wizja Muska świata pojazdów elektrycznych zasilanych energią słoneczną wychwytywaną na dachach i przechowywaną w domowych bateriach może stać się rzeczywistością. Na razie jednak jest to mały rynek entuzjastów i wczesnych użytkowników czystej energii.
Dopóki energia słoneczna i magazynowanie nie staną się propozycją komercyjną, napędzaną długoterminowymi strukturami taryf za usługi komunalne, rynek nie jest tak naprawdę duży, mówi Jim McDowall, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie sok , producent akumulatorów litowo-jonowych do zastosowań przemysłowych. Dodanie pojazdów elektrycznych do obrazu to w najlepszym razie propozycja na poprawę samopoczucia.