211service.com
Syndrom sztokholmski
Anna Hunko przez Unsplash
Kontrowersyjna, mniej rygorystyczna blokada Szwecji uczyniła nieprawdopodobną gwiazdę epidemiologa. Powiedział nam, dlaczego nadal wierzy w narodową strategię i dlaczego uważa, że klasyczna druga fala jest mało prawdopodobna. Proporcjonalnie Szwecja poniosła o wiele więcej zgonów niż jej sąsiedzi. Norwegia odnotowała 48 zgonów koronawirusa na milion osób, Finlandia 60, Dania 107, Szwecja 573.
To dziwne, że świat ogląda szwedzką strategię dotyczącą koronawirusa. To nie jest to, co zwykle dzieje się z urzędnikami publicznymi na całym świecie, a już na pewno nie w Szwecji. Jest to też pewien problem, ponieważ pozostawia wiele do interpretacji, zwłaszcza gdy jest tłumaczony z różnych źródeł medialnych.
5787
Zgony związane z chorobą Covid na dzień 19 sierpnia 2020 r. Źródło: WHO Dashboard
Rozważaliśmy wszystko na początku roku, w tym ostrzejsze zamknięcie. Myślę, że wiele rzeczy skłoniło nas do trzymania się naszego pierwotnego planu. Tak naprawdę nie było dowodów na to, że całkowite zamknięcie było lepsze. Udało nam się przez cały czas utrzymywać wzrost liczby spraw na dość niskim poziomie. Nie mieliśmy więc dramatycznych zmian w liczbie spraw, które miały miejsce zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, ale także w Holandii i niektórych innych krajach. Mogliśmy pokazać, że udało nam się ograniczyć liczbę spraw do poziomu, na którym system mógł sobie z tym poradzić.
ZDJĘCIE UPRZEJMOŚCINa początku mieliśmy coś, co nazywamy syndromem IKEA, co oznacza, że nasz system opieki zdrowotnej był bardzo zależny od łańcuchów dostaw just-in-time. Wiele szpitali otrzymywało nawet zaopatrzenie kilka razy dziennie, a wystarczające zapasy nigdzie nie istniały. Wszystko zawsze było w drodze od producenta do użytkownika. To spowodowało wiele niepotrzebnych problemów dla pracowników służby zdrowia. Zaopatrzenie przychodziło, ale zwykle bardzo, bardzo późno, więc nigdy nie byli do końca pewni, kiedy wieczorem wracali do domu, czy będzie ich więcej następnego dnia. Zawsze był sprzęt ochronny, ale ta ciągła walka o zdobycie innych rzeczy, jak sądzę, naprawdę dręczyła ludzi. Nie jest jeszcze całkowicie pod kontrolą, ale teraz jest o wiele lepiej: bardzo niewiele szpitali zgłasza już brak dostaw.
Podczas naszej zmodyfikowanej blokady Szwecja zwiększyła pojemność OIOM-u [oddziału intensywnej terapii] do poziomu, przy którym co najmniej 20% łóżek jest wolnych w dowolnym momencie. A potem każda procedura medyczna, która mogła zostać opóźniona, została opóźniona.
To prawda, że odporność stada jest wolniejsza niż oczekiwano z kilku powodów. Populacje, które testowaliśmy, prawdopodobnie nie są zbyt reprezentatywne dla wszystkich pacjentów. Testowaliśmy tylko osoby, które przychodzą do podstawowej opieki zdrowotnej i tak dalej. Kiedy wykonujemy testy w firmach lub osobach pracujących w szpitalach, widzimy znacznie wyższy poziom odporności. Więc teraz próbujemy ułożyć tę układankę z różnych źródeł danych. Problem z tą chorobą polega na tym, że rozprzestrzenianie się wydaje się być bardzo niejednolite. Niektóre miejsca pracy w Szwecji mają 0,5% immunitetu; inne miejsca pracy mają 20% odporności. Więc naprawdę musisz przetestować wiele osób.
Ta niejednolitość w wirusie jest naprawdę problemem, ponieważ tak trudno jest ją kontrolować, a także zmierzyć i zrozumieć. Przeskakuje z jednej grupy do drugiej w klastrach. Niedawno wybuchła epidemia w kopalniach na północy [w Gällivare, czerwiec 2020 r.], ponieważ w jednym miejscu zebrało się wiele osób. Myślę więc, że jeśli już, to musimy być przygotowani na więcej takich lokalnych epidemii – być bardzo skupionym na palcach i być w stanie szybko sobie z nimi poradzić.
Osoby odpowiadające na koronawirusa
Ta historia jest jedną z serii wywiadów z ludźmi na pierwszej linii frontu odpowiedzi na koronawirusa w krajach na całym świecie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Do pewnego stopnia pandemia dotknęła migrantów i uchodźców. Zatłoczenie to jeden z powodów. I mają tendencję do pracy w zawodach o wysokim kontakcie. Więc nie jest to problem etniczny per se. Zdecydowanie dbamy o to, aby informacje były dostępne we wszystkich językach ludzi, którzy przyjeżdżają i mieszkają w Szwecji w dzisiejszych czasach. Mamy bliskie powiązania z tymi społecznościami poprzez wiele osób należących do tych społeczności.
Na tym etapie nadal nie widzimy oczywistej potrzeby noszenia maski przez wszystkich w Szwecji, opierając się na dotychczasowej wiedzy. To znaczy, patrzymy na wszystko i więcej danych, które nadchodzą. W różnych populacjach może być miejsce na maski na twarz w różnym czasie. Ale bardzo trudno jest zmierzyć wpływ masek na twarz w populacji.
Trudno jest wiedzieć, co przyniesie dłuższa metę, ponieważ kiedy puszczasz ludzi na wolność, istnieje duża pokusa, by posunąć się za daleko. Dlatego wierzymy w szwedzki model: nie wprowadzać drastycznych zmian w tym, jak często można spotkać ludzi i tak dalej. Dla wielu krajów otwierających się teraz, wymyślenie, jak zatrzymać się na właściwym poziomie, będzie dużym wyzwaniem. Nie jestem pewien, czy zobaczymy twoją klasyczną drugą falę, jak w 1918 roku. Myślę, że zobaczymy więcej lokalnych epidemii, takich jak ta w Gällivare.
Ten wywiad został skondensowany i zredagowany dla jasności.